• Wszystko zaczęło się bardzo niewinnie. Gdy zobaczyłam, że Ania świat według D.N.A.)postanowiła wziąć na swoje barki kolejne spotkanie MAMblog, wiedziałam, że chcę tam być. Razem z Anetą miały zorganizować nasze spotkanie podczas targów "RODZICE I DZIECIAKI" w ExpoSilesia, w Sosnowcu.
    przerwa

    Spotkanie MAMblog na targach w Sosnowcu

    Wszystko zaczęło się bardzo niewinnie. Gdy zobaczyłam, że Ania świat według D.N.A.)postanowiła wziąć na swoje barki kolejne spotkanie MAMblog, wiedziałam, że chcę tam być. Razem z Anetą miały zorganizować nasze spotkanie podczas targów “RODZICE I DZIECIAKI” w ExpoSilesia, w Sosnowcu. .spotkanie blogujących mam – MAMblog. Po otrzymaniu wiadomości, że zostanę jedną z uczestniczek, skakałam z radości, a Myster P. dziwnie spoglądał na moje wyczyny. Po pewnym czasie okazało się, że Aneta rezygnuje zarówno z pisania, jak i organizacji, ma w tym momencie wiele na głowie, przykro mi trochę, bo lubiłam czytać to, co zamieszczała na swoim blogu oraz fp. Postanowiłam zaoferować Ani swoją pomoc, nie sądziłam jeszcze wtedy, że czekają…

  • Każda z nas trafi na swój czas na zmiany. Są one ważne w naszym życiu. O tym jak powstało matczysko i dlaczego warto inwestować w siebie.
    przerwa

    Czas na zmiany.

    Inna, a jednak ta sama. Wiosnę już czuć, a natura kobiety właśnie w tym momencie przejmuje dowodzenie i chce zmian! Zmian na każdej płaszczyźnie. Czy to właśnie teraz jest mój czas na zmiany? Pamiętasz o sobie? Jednym wystarczą wiosenne porządki w swoich czterech kątach. Wiadomo zdarzają się dni kiedy wszystko mam na głowie, tak jak dzisiaj.  Zamiast wziąć się za domowy ład, to pozwalam synowi przeprowadzać “armagedon”. W każdym zakamarku naszego mieszkania. Są kobiety, którym wystarczy wizyta u fryzjera lub kosmetyczki, by czuć się jeszcze piękniej. Dla tych, które nie lubią tam chodzić polecam domowe SPA z córką, koleżanką, mamą czy babcią. Prócz świetnej zabawy, zbliżycie się do siebie jeszcze…

  • Spotkanie blogerek w Rybniku. Bardzo lubię spotkania blogowe, te kameralne. Zawsze można dowiedzieć sie wiele i spędzić miło czas.
    przerwa

    Spotkanie blogerek w Rybniku. 12 marca 2016

    Totalnie kobiece spotkanie blogerek w Rybniku odbyło się w lokalu Cafe Bosco, gdzie serwują pyszną kawę i bardzo smaczne desery. Troszkę ciężko do niej trafić, bo mimo swojego umiejscowienia w centrum, to jednak jest w wąskiej uliczce, a brak większych banerów w około. Spotkanie blogerek w Rybniku Organizatorkami spotkania były Kamila z bloga w trampkach do celu oraz Agnieszka z mój tajemniczy świat. Pozostałe uczestniczki to (klikając w imiona zostaniecie przeniesieni bezpośrednio na ich blogi): Monika Magda Agnieszka Sylwia Aleksandra Ola Dominika Marta Basia Zaczęłyśmy po 15:00. Na wstępie Marta ( dzieciorka.pl ) opowiedziała co nieco na temat kocham zapinam. Czyli o czym warto pamiętać przewożąc dzieci w samochodzie. Jaki…

  • Zazdrościłam. Tak. Odkąd zaczęłam zgłębiać tajniki blogosfery, przestałam być zwykłym poduszkowcem, chciałam uczestniczyć w spotkaniach blogerów. W jakimkolwiek! Byle być. I tak dostałam się na spotkanie MamBlog w Żorach, w restauracji Capitol.
    przerwa

    MamBlog

    Zazdrościłam. Tak. Odkąd zaczęłam zgłębiać tajniki blogosfery, przestałam być zwykłym poduszkowcem, chciałam uczestniczyć w spotkaniach blogerów. W jakimkolwiek! Byle być. I tak dostałam się na spotkanie MamBlog w Żorach, w restauracji Capitol. .MamBlog w Zorach – spotkanie mam blogujących. I wtedy mnie olśniło! Bo tak naprawdę nie chodzi o byle jakie spotkanie, z byle jakimi ludźmi, byle by być. Można iść na najbardziej ogłaszane, z samymi gwiazdami blogosfery, a wyjść po 10 minutach z ogromnym niesmakiem. Dlatego cieszę się, że trafiłam tu. Dziewczyny wysoko podniosły poprzeczkę, więc gdy znów ktoś będzie chciał, by moje cztery zacne litery, gościły na jakimś spotkaniu, niech się obawia. Będę wybrzydzać. Tak więc do rzeczy. Restauracja…

  • Budzę się rano słysząc to, co zwykle, czuję jednak dziwne mrowienie na twarzy. A tak, idę zmyć maseczkę z twarzy. Gdzie zatem dziś spędzę dzień matki?
    codzienność

    Dzień matki i podróż do Francji.

    “Aaaaaagrrr grr grrrryyyyy” słyszę dziwne odgłosy wsiadając do pociągu, który miał zawieźć mnie i moje cztery zacne litery do Paryża. “AaaAAaaa grry grrryyyy aaaa” znów to samo. Dzień matki. Jeden dzień, który miał skończyć się we Francji. Już wstałeś? Te słowa uświadomiły mi, że moja podróż właśnie się skończyła, musiałam powrócić do rzeczywistości. “Już idę zrobić Ci to mleko”. Ledwo widząca, powłóczyłam nogami do kuchni, kopiąc po drodze w jakieś porozrzucane zabawki na podłodze. “ehh miałam posprzątać, a nie siedzieć na Instagramie do pierwszej w nocy”. Po wykonaniu czynności, które nie zmieniły się już chyba od dawien dawna, czyli nastawieniu wody, przygotowania mleka, przebrania Prezesa, pożegnania P., w końcu nastała…