• Taką drogę wybrałam. Nikt mnie do niczego nie zmuszał. Sama tego chciałam, bo ciekawość i poczucie, że wszyscy tak robią, wzięły górę. Ciężko było mi powiedzieć dosyć. Ciężko było mi zawrócić. Jeszcze ciężej jest mi się do tego przyznać po takim długim czasie. Amfetamina była moją jedyną przyjaciółką. To jej ufałam, na niej polegałam.
    codzienność

    Moja przyjaciółka. Amfetamina.

    Długo walczyłam z samą sobą. Nie wiedziałam czy jestem gotowa na ten krok, by opowiedzieć swoją historię. Miałam wybór i wybrałam. To ona przez długi czas była mi najbliższa. To jej zaufałam. To bez niej nie wyobrażałam sobie życia. To ona. Moja przyjaciółka. Amfetamina. Samotna. Polka na obczyźnie. Dzień jak co dzień. Praca z dala od rodziny. Powoli próbowałam pozbierać się po długoletnim związku. Byłam sama, choć było nas wielu. Polacy – imigranci. Praca, która dawała jako taką satysfakcję. Bez przyszłości, ale były dobre pieniądze. Kochałam te kwiaty. Orchidee. Piękne kolory i zapachy unosiły się wszędzie. Nie zdawałam sobie sprawy, że każda z nich ma inną nazwę. Tyle odmian. Wszystkie…