• Pewnie już nie raz słyszałaś hasło bodypositive. Czy jednak miałaś okazję sprawdzić co ono tak naprawdę oznacza? Czy jest to promocja otyłości? Kto powinien się z nim bratać? Dlaczego i ja popłynęłam z nurtem tej idei? Mam nadzieję, że choć trochę rozjaśnię twój umysł, a odpowiedzi na te pytania sprawią, że zaczniesz myśleć o sobie inaczej.
    codzienność

    Bodypositive. A z czym to się je?

    Pewnie już nie raz słyszałaś hasło bodypositive. Czy jednak miałaś okazję sprawdzić co ono tak naprawdę oznacza? Czy jest to promocja otyłości? Kto powinien się z nim bratać? Dlaczego i ja popłynęłam z nurtem tej idei? Mam nadzieję, że choć trochę rozjaśnię twój umysł, a odpowiedzi na te pytania sprawią, że zaczniesz myśleć o sobie inaczej. .bodypositive. Najprościej rzecz ujmując bodypositive oznacza pozytywne myślenie nie tylko o swoim ciele, ale o ciele innych. Bez oceniania i przyklejania łatek. Idąc tym tokiem widzę w człowieku coś więcej. Nie osądzam kogoś na pierwszy rzut oka. Nie zawsze tak było. Mało tego przez taki pryzmat myślenia sama byłam niezadowolona ze swojego wyglądu. Chciałam…

  • Już nie wspomnę o słynnej polskiej trenerce, której zaufało wiele kobiet. Pokazywałam jej środkowy palec kiedy poślizgnęłam się na plamie własnego potu. Wtedy też chwytałam za ukochaną czekoladę, która nigdy mnie nie skrytykowała. Wtedy nie znałam jednego słowa: akceptacja.
    codzienność

    W krągłym ciele szczęśliwy duch?

    Jak to zawsze bywa, po hucznej nocy sylwestrowej, przychodzi taki moment w życiu każdego, że zaczyna planować. Cały swój kolejny rok bierze w swoje ręce, by pod jego koniec stwierdzić, że jednak niewiele się udało. Tfu, wróć. By stwierdzić, że wszystkie plany i marzenia się spełniły. Mam nadzieję, że tak właśnie jest u ciebie. Pewnego roku i u mnie stał się cud. Zrozumiałam na czym polega akceptacja. Co roku obiecywałam sobie, że zgubię gdzieś po drodze nadprogramowe kilogramy. Z każdym kolejnym dniem utwierdzałam w sobie myśl, że i tak nic z tego nie będzie. Nawet jak się udawało, to przychodził moment, że ciągle coś było nie tak. Wracałam do punktu…