Z prawidłowym ciśnieniem krwi odkąd pamiętam miałam problem. W zasadzie nie pamiętam kiedy był prawidłowy – książkowy. Samo ciśnienie podnosi mi się rzadko, no chyba że mąż macza w tym swoje palce. Ale to już inna historia. Ciśnieniomierz natomiast w domu posiadam i zachęcam cię żebyś i ty miała go zawsze pod ręką.

.hipotonia.

Jak już wspomniałam wyżej z prawidłowym ciśnieniem krwi mam problem. Jestem niskociśnieniowcem. Co to dokładnie oznacza? Częste zawroty głowy, z każdą zmianą pogody samopoczucie zmienia się jak w rollercosterze. Byle co potrafi wyprowadzić mnie z równowagi. Podobno kobiety często mają tę przypadłość.

Często też jestem osłabiona i miewam mroczki przed oczami. Senność, brak energii czy trudności z koncentracją. To tylko nieliczne dolegliwości, które mi dokuczają. Do zimnych stóp już się przyzwyczaiłam, choć mąż nie bardzo lubi służyć za ruchomy ogrzewacz na stopy. Przynajmniej nie wieczorami.

Teraz przynajmniej wiem dlaczego w okresie dojrzewania często mdlałam. Lekarze mówili, że taka ma natura. Cóż musiałam nauczyć się z tym żyć. Najgorzej jest teraz kiedy na dworze jest szaro i buro, a zmiany pogodowe gwałtowne jak halny w Zakopanem.

.ciśnieniomierz w domu.

Ciśnieniomierz posiadać muszę i ty również powinnaś. Jeśli czuję się gorzej pierwsze po co sięgam to właśnie on. Zazwyczaj ciśnienie mierzę każdego ranka, ale ciśnieniomierz zabieram również do pracy, by przez cały dzień sprawdzać co powoduje gorsze samopoczucie.

Na szczęście nie muszę przyjmować żadnych leków, tak jak osoby z bardzo wysokim ciśnieniem. Niemniej jednak kontrola kardiologiczna jest wskazana. Przynajmniej raz w roku odwiedzam kardiologa, który tylko uśmiecha się i pociesza, że nie jest tak źle.

Przed zmierzeniem ciśnienia warto się zrelaksować. Podobno stres podnosi ciśnienie. W moim wypadku nawet jak go podniesie to i tak marnie. Najwyższe ciśnienie, które miałam to 103/70.

Ciśnienie mierzę zawsze na tej samej ręce. Na lewej. Choć podobno nie jest to istotne, na której ciśnienie mierzysz. Siadam, zakładam opaskę ciśnieniomierza na przedramię, a rękę opieram wygodnie na stoliku.

.jaki ciśnieniomierz wybrać.

Na rynku jest wiele ofert z ciśnieniomierzami. Sama mam ciśnieniomierz naramienny, automatyczny. Z lenistwa, bo nie chce mi się go ręcznie pompować. Ten, który posiadam aktualnie dostałam w zamian za dodanie do wpisu linku przekierowującego. Klikając w linki przeniesiesz się do ofert z ciśnieniomierzami.

Do wyboru masz ciśnieniomierz naramienny bądź nadgarstkowy. Podobno ten naramienny daje dokładniejszy pomiar. Dodatkowo możesz wybrać ciśnieniomierz automatyczny lub półautomatyczny. Jak zauważyłaś ja mam automatyczny. Naciskasz jeden guzik i spokojnie czekasz.

Do wyboru masz ciśnieniomierz naramienny bądź nadgarstkowy. Podobno ten naramienny daje dokładniejszy pomiar. Dodatkowo możesz wybrać ciśnieniomierz automatyczny lub półautomatyczny. Jak zauważyłaś ja mam automatyczny. Naciskasz jeden guzik i spokojnie czekasz.

W zasadzie więcej głębszej polityki w wyborze ciśnieniomierza nie ma. Chyba, że masz ogrom kasy i chcesz sobie zafundować ciśnieniomierz elektroniczny wyższej klasy i kasy. To już musisz zapytać kogoś innego, bo ja korzystam z tych, na które nie muszę oddać całej swojej wypłaty. Z tego, który posiadam aktualnie jestem bardzo zadowolona i mogę ci go polecić.

A ty do której grupy należysz nisko- czy wysoko- ciśnieniowców?


*tekst sponsorowany. W zamian za tekst otrzymałam ciśnieniomierz, który widzisz na zdjęciach. Klikając w linki umieszczone we wpisie znajdziesz się bezpośrednio na stronie tychże ciśnieniomierzy.