Z upływem czasu stajesz się rodzicem, który wie jak pomóc swojemu dziecku podczas grypy czy przeziębienia. W okresie jesienno-zimowym stajesz się ekspertem w tej dziedzinie. Czy jednak inhalowanie dziecka podczas choroby coś daje? A może jest to jakiś sposób, by wyciągać kolejne złotówki z kieszeni rodziców?

.dziecko = inhalator.

Inhalowanie dziecka to genialny sposób na nawilżenie dróg oddechowych solą fizjologiczną, którą bez recepty otrzymasz w każdej aptece. Dodatkowo, jeśli lekarz przepisze leki rozkurczające czy wykrztuśne,a nawet przeciwzapalne, możesz pomóc dziecku bez obciążania jego żołądka.

.inhalowanie dziecka.

Po rozmowie z pediatrą wiem, że inhalowanie dziecka mogę wykonać od dwóch do trzech razy na dobę. Musisz jednak coś wiedzieć. Do inhalatora wlewam około trzech mililitrów soli fizjologicznej. To właśnie ona nawilża drogi oddechowe dziecka. Podczas inhalacji zostaje rozpuszczona wydzielina w nosie oraz oskrzelach co może skutkować nasilonym kaszlem. Nie biegnij od razu po syrop na kaszel.

inhalowanie dziecka mogę wykonać od dwóch do trzech razy na dobę. Musisz jednak coś wiedzieć. Do inhalatora wlewam około trzech mililitrów soli fizjologicznej. To właśnie ona nawilża drogi oddechowe dziecka. Podczas inhalacji zostaje rozpuszczona wydzielina w nosie oraz oskrzelach co może skutkować nasilonym kaszlem.

Pamiętaj także by zadbać o odpowiednią temperaturę w mieszkaniu. Suche i ciepłe powietrze dodatkowo wysusza błonę śluzową co wywołuje niepożądany kaszel. Nasza pediatra zaleca również półgodzinne spacery, bo chłodniejsze powietrze ułatwia dziecku oddychanie.

.maseczka czy ustnik.

Nebulizator zazwyczaj dostępny jest w pakiecie z maseczką i ustnikiem. Maseczka musi ściśle przylegać do buzi dziecka, by mgiełka, która wydostaje się z inhalatora, dostawała się tam gdzie powinna, a przy okazji nie podrażniała oczu. Dlatego też jest wskazana w szczególności u najmłodszych pociech.

My korzystamy z inhalatora kieszonkowegoktóry dodatkowo ma ustnik. Dzięki niemu więcej leku dostaje się do organizmu dziecka. Trzeba jednak pamiętać, że ustnik wskazany jest raczej dla dzieci starszych. Najlepiej po ukończeniu trzeciego roku życia.

My korzystamy z inhalatora kieszonkowego, który dodatkowo ma ustnik. Dzięki niemu więcej leku dostaje się do organizmu dziecka. Trzeba jednak pamiętać, że ustnik wskazany jest raczej dla dzieci starszych. Najlepiej po ukończeniu trzeciego roku życia.

Dodam tylko jeszcze od siebie, że polecam ten inhalator z kilku ważnych powodów. Jest bardzo cichy i można go stosować z prawie wszystkimi lekami do nebulizacji (z tego co kojarzę to tylko dwóch leków nie powinnam do niego wlewać). Jest niesamowicie lekki i co najważniejsze przenośny! Mogę go zabrać ze sobą wszędzie i nie zajmuje on miejsca w mojej torebce. A przecież sama wiesz, że miejsce w torebce jest bardzo potrzebne.

.o tym pamiętaj.

By inhalacja przebiegała prawidłowo pamiętaj, że im bliżej pionu, tym lepiej. Syn nie zawsze ma ochotę grzecznie siedzieć i czekać aż para skończy lecieć, dlatego pozwalam mu także na pozycję pół leżącą. Kiedy używam do inhalacji czegoś innego niż soli fizjologicznej, po inhalacji od razu przepłukuję dziecku usta.

Po każdej inhalacji trzeba również pamiętać o tym, by dokładnie umyć i wysuszyć inhalator. Zresztą w każdej ulotce znajdziesz zasady dbania o swój nebulizator więc nie będzie problemu z dbaniem o niego.

A ty inhalujesz swoje dziecko?

 

 

 


*wpis powstał we współpracy z diagnosis.pl umieszczone linki we wpisie przekierują cię od razu do inhalatora, z którego korzystamy i gorąco polecamy.