Było mi ciężko przebrnąć przez książkę Wolność jaskółki, którego autorką jest Paula Er. Również blogerka, którą możesz znaleźć (a jestem pewna, że gdzieś już ją spotkałaś) Wkurzona Żona. Dlaczego ciężko? Niestety i ja przeszłam przez piekło jakim jest przemoc domowa. Więcej przeczytasz w poście To nie moja wina.

.wolność jaskółki.

Bestia, którą w sobie nosił, znowu się budziła i wymagała ofiary. Jego demony przejęły kontrolę nad ciałem, sprawiły że całkiem zapomniał o córce.

Trudno pozorować ciągle szczęście, kiedy jest naprawdę ciężko. Chodzący ideał jest katem. Niby banał. Jednak tuż na przeciw twoich drzwi czy za ścianą twojego mieszkania może rozgrywać się dramat, Dramat, który może dopowadzić do tragedii.

Nieustanna kontrola, chorobliwa zazdrość, wieczne niezadowolenie. To tylko kilka cech tyrana, który miał gdzieś uczucia żony i córki. Zaślepiony własnym ego pan prezes, nie zważa na nic. Po części jest mi go czasami żal. Jednak to właśnie syndrom ofiary, którym jest wieczne zrozumienie poczynań kata, nie pozwalają z tym zerwać. Bo było mu ciężko kiedy był dzieckiem, miał ciężki dzień w pracy, ma tyle na głowie, zawdzięczam mu wiele, nie chcę by córka miała niepełną rodzinę…

Historia kobiety, która jest ofiarą przemocy domowej. Z jakimi konsekwencjami emocjonalnymi oraz psychicznymi musi zmagać się osoba tragedii? Tego nie wie naprawdę nikt, kto nie doświadczył bólu na własnej skórze. Książka wytłumaczy ci dlaczego tak ciężko jest rozstać się z tyranem. Przedstawi również etapy powrotu do normalnego życia, które takie łatwe dla ofiary nie jest.

To zaskakujące, że kobiety przyzwyczajone do złego traktowania zazwyczaj uporczywie grzebią w mazi w poszukiwaniu jabłka, które przypadkowo wpadło do wiadra ze smołą, a przecież gdyby tylko odważyły się spojrzeć w górę, ich oczy radowałyby się widokiem pięknego sadu i drzew z dojrzałymi owocami. Wystarczy tylko wstać z kolan i podnieść głowę, to nic trudnego, a jednak kosztuje więcej wysiłku od ciągłego tarzania się i zasłaniania przed kolejnymi upokorzeniami. Z czasem jest trudniej. Smoła zasycha, wczepia się we włosy, zaślepia oczy, utrudnia i spowalnia ruchy.

.zostajesz sama.

Kiedy to najbliższe osoby, którzy powinni cię wspierać, sugerują by wybaczyć i wrócić do piekła. Piękny dom, wysokie stanowisko czy wakacje w tropikach to dla wielu szczęście. Jednak szczęście nie polega na tym by całe życie zastanawiać się w jakim humorze wróci mąż i jak powinnaś się zachować by go czasem nie urazić.

Czasami okazuje się, że to zupełnie obca osoba wyciągnie dłoń i pomoże. Bez zbędnych pytań czy oczekiwań. Kiedy nasze życie jest poddawane osądowi przeróżnych osób na portalach społecznościowych, nie chcemy by było w nim bólu i smutku. Chcemy, by inni nam zazdrościli. Wtedy tak naprawdę nikt nie wie co tak naprawdę czujesz.

Przestajesz o tym mówić, bo po co?

 

 

 


Wolność jaskółki to książka nie tylko dla ofiar przemocy domowej. Ja osobiście polecam ją przede wszystkim tym kobietom, które nigdy wcześniej nie miały z nią do czynienia. Sama nigdy wcześniej nie rozumiałam mentalności ofiar przemocy domowej. Do czasu aż sama się nią stałam. Przeczytałam ją jednym tchem i byłam w szoku, że tak silne emocje oraz ważna historia zostały zawarte na zaledwie 236 stronach. Dziękuję autorce, że poruszyła tak ważny i często bagatelizowany problem jakim jest przemoc domowa.


Dziękuję również Fundacji 3-4start za możliwość przeczytania książki Wolność jaskółki, a przede wszystkim za to, że wspierają ofiary przemocy domowej w kampanii społecznej Za zamkniętymi drzwiami.