Oryginalny przepis na szybkie babeczki znalazłam u Mój kawałek podłogiU Edyty znaleźć można wiele ciekawych przepisów, które nie raz wykorzystywałam w swoim domu. Jednak to bananowe szybkie babeczki zawładnęły sercem małego Prezesa, który wybredny jest. Bardzo. Choć o dziwo bananów nie lubi. Facet, jak to facet swojego bzika ma.

.szybkie babeczki w trzydzieści minut.

I nie o dziewczyny tutaj chodzi. To tak gwoli ścisłości. Wolę przypomnieć, bo jak się okazuje ludzie różnych rzeczy w czeluściach internetu poszukują. Dziś znów miały powstać bananowe muffiny. Jednak Prezesowy Ojciec zajumał jednego banana. I -o, zgrozo- nie chciał oddać. Mimo wszystko aż ta chujową panią domu to ja nie jestem. No dobra. Może i jestem, ale chujowa pani domu ma to do siebie, że hołduje jednej myśli, która jest ze mną nie od dziś. Masz łeb i chuj, to kombinuj.

To pierwsze, a i owszem mam, a to drugie od ślubu jest ze mną dosyć często. Szybki przegląd stanu zaopatrzenia. Mało, rzekłabym jest. Olej kokosowy też jakoś tak ubył. Z moją pomocą, bo w końcu peelingi i maseczki z czegoś robić trzeba jak szkoda kasy na te sklepowe. Oto mój przepis na szybkie babeczki.

.bananowe muffiny.

.dwanaście sztuk.

♦ 1,5 szklanki mąki
♦ 0,5 szklanki mleka
♦ 1 banan
♦ 2 płaskie łyżki kaszy manny
♦ 3 łyżki miodu
♦ 1/4 szklanki oleju kokosowego (w postaci płynnej)
♦ 1/4 szklanki roztopionego masła
♦ 1 łyżeczka proszku do pieczenia

♦ opcjonalnie 2 łyżeczki cukru z wanilią 

.przygotowanie.

W małej misce kroję banana i rozgniatam go widelcem. Dodaję dwie płaskie łyżki kaszy manny po czym zalewam mlekiem. Dodaję miód. Jeśli zamiast miodu chcesz użyć cukru, to dodaj go nie teraz, a później do miski z suchymi składnikami. Dodaję olej kokosowy i masło. Całość dokładnie mieszam i zostawiam na mniej więcej 20 – 30 minut. Czasami dłużej, jak o nich zapomnę.

Po tym czasie do dużej miski wrzucam wszystkie suche składniki z przepisu. Mieszam łyżką i dodaję zawartość wcześniej przygotowanej papki. Wszystkie składniki dokładnie łączę. Włączam piekarnik, ustawiam na 190*. Ustawiam dwanaście foremek, a w zasadzie te takie papierowe, pipetki chyba. Nabieram łyżką ciasto i wkładam do foremek. Najpierw po jednej łyżce do każdej, a później dorzucam żeby było mniej więcej równo resztę ciasta.

Wkładam do piekarnika, a po dwudziestu minutach wyciągam. Kiedy ostygną obsypuję je cukrem pudrem. Oczywiście smakują wyśmienicie również, a właściwie przede wszystkim, z polewą czekoladową. Prawda, że proste?

Bardzo szybkie i proste babeczki, muffiny. Wkładam do piekarnika, a po dwudziestu minutach wyciągam. Kiedy ostygną obsypuję je cukrem pudrem. Oczywiście smakują wyśmienicie również, a właściwie przede wszystkim, z polewą czekoladową. Prawda, że proste?

Znasz równie prosty przepis na jakieś smakołyki? Może podzielisz się ze mną w komentarzu?