Czasami nawet mi się zdarzy, że mąki w domu zabraknie. Zazwyczaj wtedy, kiedy jest potrzebna najbardziej. Tak było też i tym razem. Jedzący od dwóch tygodni na śniadanie naleśniki Filip znów je sobie zażyczył. Pech chciał, że tym razem się nie popisałam i mąki ni ma. Na szczęście miałam w domu resztę kaszy manny. Tak oto powstały naleśniki z kaszy manny.

Mało tego. Chciałam zabłysnąć, że odkryłam coś nowego i niesamowitego. Chciałam oznajmić całemu światu, że naleśniki można stworzyć przy użyciu kaszy manny. Dla tych, którzy rezygnują z mąki pszennej to świetna alternatywa. Jak się jednak okazało już sporo osób pochwaliło się tym dawno. Nie odkryłam nic nowego. Mój czas najwyraźniej nastąpi kiedy później. Wtedy lękajcie się narody, bo będę wszędzie.

Teraz już przestaję bujać w obłokach i śnić o niemożliwym. Schodzę na ziemię by pokazać ci, że naleśniki z kaszy manny to świetny pomysł. Mało tego, okazało się że smakują nam bardziej niż te z mąki. Dlatego teraz to kasza manna częściej jest w użyciu niż sama mąka.

.naleśniki z kaszy manny.

Do miski wsypuję kaszę manną i zalewam ją mlekiem. Mieszam. Odstawiam na jakieś pół godziny żeby kasza napęczniała. Po tym czasie dodaję jajka i miód. Dokładnie mieszam wszystkie składniki.

.tego potrzebujesz.

3/4 szklanki kaszy manny (szklanka 200 ml)
1 szklanka mleka
2 jajka
1 łyżka miodu lub innego słodzidła
tłuszcz do posmarowania patelni, u mnie olej kokosowy

.tak przyrządzisz.

Do miski wsypuję kaszę manną i zalewam ją mlekiem. Mieszam. Odstawiam na jakieś pół godziny żeby kasza napęczniała. Po tym czasie dodaję jajka i miód. Dokładnie mieszam wszystkie składniki. Reszta już leci jak standardowe naleśniki. Na patelni rozpuszczam odrobinę oleju kokosowego. Na dobrze nagrzaną patelnię chochlą nakładam ciasto. Smażę do zarumienienia z dwóch stron. Odkładam na bok, smaruję tym, co mam pod ręką.

naleśniki z kaszy manny to świetny pomysł. Mało tego, okazało się że smakują nam bardziej niż te z mąki. Dlatego teraz to kasza manna częściej jest w użyciu niż sama mąka.

Najczęściej idę na łatwiznę i biorę dżem. Bardzo lubimy naleśniki w otoczeniu owoców. Prezes uwielbia jabłka i kiwi, mi to obojętne, ważne że są. Naleśniki składam w trójkąt. Nie wiem dlaczego, ale Prezesowi naleśniki, które są zwinięte, nie smakują. Te trójkątne zjada nawet trzy od razu. Tak właśnie powstają naleśniki z kaszy manny. Spróbuj, a przekonasz się, że są naprawdę smaczne.

Próbowałaś już tych?

Może masz jakiś inny fajny przepis?

A może ty również należysz do grona naleśnikożerców?