Do października nawet nie słyszałam o marce Hean. Szkoda, bo jest to polski producent kosmetyków do makijażu, jak i do pielęgnacji, który działa na rynku od 1981 roku. Na jesiennym spotkaniu dla blogerek, w którym uczestniczyłam jeszcze w październiku, do wypróbowania dostałam kilka kosmetyków.

.co mnie urzekło.

Bardzo rzadko używam cieni do powiek. Jeśli już staram się używać ich tylko wtedy, kiedy wiem, że szybko wrócę do domu. Niestety strasznie łzawią mi po nich oczy. Próbowałam już wielu.

Zarówno te z górnej, jak i dolnej półki sklepowej, nie sprawdziły się. Szkoda, bo lubię mieć podkreślone oko. Nie lubię zaś latać ciągle z chusteczką by wycierać kąciki oczu czy też sprawdzać w lusterku, czy przypadkiem się nie rozmazałam.

.cienie do powiek – Hean High Definition.

cienie do powiek - Hean High Definition.

Cenię sobie wygodę, dlatego też wolałam z nich zrezygnować. Tu, ku mojemu zdziwieniu pojawiła się paletka magnetyczna z lusterkiem na pięć wkładów cieniowych!

Super sprawa, bo można skomponować sobie swoje ulubione kolory w jednym miejscu. Nie trzeba szperać i gmerać w kosmetyczce. Robi się wtedy więcej miejsca. Sam cień natomiast dziwnym trafem nie powoduje u mnie natłoku łez.

Nie będę wnikać dlaczego, bo jeśli tego nie robi, to znaczy, że jest przeznaczony dla mnie. Moje kolory to 503 SMOKEY de LUXE. Choć sama ze smokey eyes mam mało wspólnego, to kolory jak najbardziej wykorzystam. A to najważniejsze.

.maskara Hean Luxury Long Lashes z odżywką.

maskara Hean Luxury Long Lashes z odżywką

Według producenta maskara perfekcyjnie pogrubia, wydłuża rzęsy i dokładnie je rozczesuje. Zaś silikonowa szczoteczka zawiera odżywkę Baicapil, która ma za zadanie stymulować wzrost i poprawiać kondycję rzęs. Maskara nie skleja rzęs i jest wodoodporna.

Czy producent ma rację? Tak, maskara faktycznie świetnie pogrubia i wydłuża rzęsy, nie sklejając ich. Szczoteczka z tych moich ulubionych, która fajnie rozczesuje rzęsy. Ja polubiłam tę maskarę ze wzajemnością, bo rzęsy są jakby nie moje.

O samej odżywce można przeczytać u Biotechnologia/Kosmetologia, gdzie jest dość obszerny artykuł. Sama tam zaglądnęłam żeby przekonać się czy odżywka nie zaszkodzi mi w jakiś sposób.

Póki co, używam maskary i spełnia ona moje oczekiwania. Mało tego pozytywnie mnie zaskoczyła. Kolejnym plusem jest fakt, że oczy nie łzawią i nie pieką. Więc prócz cieni do powiek maskara również zagości na dłużej.

.paletka do brwi Hean Eyebrow Professional Set.

paletka do brwi Hean Eyebrow Professional Set

U mnie z brwiami bywa różnie. Chyba musiałabym pójść na jakiś kurs, który nauczy mnie łatać braki w brwiach. Nie zostałam hojnie nimi obdarzona, ale staram się nadrabiać dobrą miną.

Nie lubię secików. Zazwyczaj wykorzystuję tylko jeden kolor, a reszta ląduje w koszu. tak jest i tym razem. Do gustu przypadł mi tylko jeden z dwóch kolorów – 403. Wosk oraz drugi kolor użyłam tylko raz, dla próby.

Cień do brwi dobrze się nakłada, dosyć długo utrzymuje się na brwiach. Cień jest świetnie napigmentowany i nie musze nakładać trzystu warstw, by jakoś te nieszczęsne brwi wyglądały. Wystarczy jedna. Co mnie cieszy.

.Hean paletka rozświetlaczy Strobing.

Hean paletka rozświetlaczy Strobing

Wyżej pisałam, że nie lubię paletek. W tym wypadku muszę zdanie zmienić, bo akurat są to trzy różne rozświetlacze. Boję się ich, to przyznam szczerze, bo jak ostatnio rozświetliłam twarz, to w nocy nawet mąż się obudził od tego blasku.

Sekretem dobrze wyglądającego rozświetlacza jest idealne stopienie się go z naszą skórą. Tak ,aby cera była świetlista, ale żeby nie rzucało się w oczy, że użyłyśmy do tego jakiegoś wspomagacza. Rozświetlacz powinien być bez drobinek, zdecydowanie unikamy brokatu. Rozświetlacz powinien odbijać światło jednolitą taflą, sprawiać wrażenie delikatnie mokrej skóry, a nie obsypanej drobinkami. Jeśli skóra jest z niedoskonałościami to niestety rozświetlacz je podkreśli. Rozświetlacze dzielimy na dwa podstawowe kolory: złoty i srebrny. Złoty pasuje do ciepłego typu urody, srebrny zaś do chłodnego. Ale tak naprawdę możemy używać obu, niezależnie od tego jakim typem urody jesteśmy  Justyna elare.pl

I tu się zgadzam z Justyną, z bloga elare.pl. Bo okazało się, że trzy rozświetlacze od Hean – Royal Glow, Silver Shine, Diamond Gold – idealnie się u mnie sprawdziły! Mało tego, świetnie podkreślają kości policzkowe nawet kiedy nie mam male-up’u.

.pomadka Hean Luxury Cashmere Lipstick.

pomadka Hean Luxury Cashmere Lipstick

Dostał mi się kolor 702 Smoke Nude. Nie zamienię go na żaden inny, no może na Desire. Kolor piękny, a co do całej pomadki, to ma swoje plusy. Długo utrzymuje się na ustach, bardzo ładnie kryje i najważniejsze – nie wysusza ust. Przynajmniej moich.

.sypki puder Hean Banana Luxury Powder.

sypki puder Hean Banana Luxury Powder

To taka kropka nad i . Delikatnie wykańcza makijaż oraz subtelnie matowi. Bardzo fajnie radzi sobie z moim zaczerwienieniem skóry na policzkach oraz worami pod oczami po zarwanej nocy.

Co najważniejsze, to nie czuję się po nim jak po założeniu maski. Jest lekki i delikatny, ale przede wszystkim skuteczny. Używam go czasami na twarz nie używając podkładu. nadaje twarzy promienny wygląd.

.róż wypiekany Hean Baked Rouge.

róż wypiekany Hean Baked Rouge

Mam mieszane uczucia co do tego różu. Może dlatego, że kolor (273) niezbyt mi się podoba i moim zdaniem za bardzo go widać. Jak dla mnie za dużo złotych drobinek, co mnie zniechęca. Natomiast róż świetnie się rozprowadza.

.ultramatowa pomadka w płynie Hean Luxury Matte Non Transfer.

ultramatowa pomadka w płynie Hean Luxury Matte Non Transfer

Jestem na tak! W ciągu minuty pomadka zasycha i robi się matowa. Nie wysusza ust, a kolor jest intensywny. Czy nie pozostawia śladów? Pozostawia. Nie dużo, ale na białym szaliku szminka się delikatnie odbiła. Mimo to, jestem na tak!

.Hean rozjaśniacz kolorów podkładów Brightener of Foundation Colour.

Hean rozjaśniacz kolorów podkładów Brightener of Foundation Colour

Z podkładami zazwyczaj jest problem. Albo kupię zbyt jasny, albo zbyt ciemny. Z rozjaśniaczem kolorów podkładów nie spotkałam się jeszcze i byłam go bardzo ciekawa.

Pożyczyłam ciemny podkład, by sprawdzić czy faktycznie się sprawdza. Tak, rozjaśnia ciemny kolor podkładu. Nie zmienia też formuły, stopnia krycia ani trwałości podkładu, którego użyjesz. Teraz wiem, że jeśli kupię ciemniejszy podkład, to nie muszę biec go wymieniać.

.eyeliner w żelu Hean Luxury Gel Eyeliner.

eyeliner w żelu Hean Luxury Gel Eyeliner

Chciałam cokolwiek napisać, ale nie mam specjalnego pędzelka żeby dowiedzieć się czy eyeliner się sprawdza! Obiecuję jednak, że jeśli tylko do mojej osiedlowej drogerii w końcu przyjdzie ten zamówiony specjalnie dla mnie, to od razu tu wszystko opiszę!

.Hean – marka, która przypadła mi do gustu.

Kończąc wpis muszę przyznać, że marka Hean pozytywnie mnie zaskoczyła, a ja sama pluję sobie w brodę, że tak późno ją poznałam. Ceny również są bardzo w porządku. Przystępne i zadowalające.

Ja znalazłam już swoich faworytów, a ty?