Blogowa rewolucja #blogometamorfoza

at
blogowa-rewolucja-blogometamorfoza

Cała ta blogowa rewolucja wywróciła mi życie do góry nogami. To tak, jakbym urodziła kolejne dziecko, którym trzeba się zająć, a przy okazji nie zapomnieć o mieszkaniu i pozostałych członkach rodziny. Mężu za wszystkie kebaby przepraszam, synu tyś korzystał, bo bajki w telewizji leciały, kocie ten brzdęk pustych miseczek wywoływał dreszcze.

Blogowa rewolucja

Zaczęło się niewinnie. Magdę z bloga dopracowani.pl śledzę na Facebooku od dawna i lubię czytać to co publikuje u siebie na blogu. Kiedy ogłosiła, że tworzy projekt, by dokonać blogowej rewolucji, zgłosiłam się do akcji bez zastanowienia. Nie sądziłam nawet, że wybierze mnie pod swoje skrzydła. A jednak, udało się.

Projekt

Projekt #blogometamorfoza miał polegać na całkowicie darmowej i kompleksowej metamorfozie wizualnej. Magda wybrała sześć osób. Grupa wspaniałych dziewczyn, które przez cały czas trwania rewolucji, wspierały się i doradzały sobie. Nie zgodzę się jednak z tym, że to tylko wizualna metamorfoza to całkowita rewolucja w głowie! Pomysły i zadania, którymi raczyła nas Magda zrobiły swoje. A głowa od pomysłów czy inspiracji dymi mi w dalszym ciągu.

Blogowa rewolucja musiała w końcu nastąpić. Na blogu działo się wiele, dużo za dużo. Przez co ty czułaś się jak w potrzasku. Wchodziłaś na stronę, czytałaś konkretny post i uciekałaś od nadmiaru wszystkiego co migało, wyskakiwało i działo się wokół. Nie mów mi, że nie. Statystyki, które śledzę mówią same za siebie.

Nie jestem zła. W zupełności cię rozumiem, bo sama uciekłabym gdzie pieprz rośnie, po takiej dawce bodźców.

Blogowa rewolucja – pismo

Nieczytelne tytuły odeszły w niepamięć. Co z tego, że jakiś szlaczek wisi nad poste, jak ciężko da się go przeczytać. O ile w ogóle się da. Jeszcze różowy, blado różowy. W końcu blogi parentingowe to nie tylko róż czy błękit. Prawda? Zmieniony zatem został ten bladoróżowy hieroglif. Zostałam jednak przy kroju pisma pisanym, wszystko dlatego, że ten teraz ma moje „s”. Jest bardzo zbliżony do tego, jakim pismem odręcznym się posługuję.

Ten podstawowy natomiast ma być po prostu czytelny. Przejrzysty. Bo w całej blogowej rewolucji chodzi przede wszystkim o to, byś to ty czuła się tutaj swobodnie.

Blogowa rewolucja – kolor

Choć z wybraniem pisma problemu większego nie miałam, to z kolorami było gorzej. Błąkałam się jak młody jelonek i nie potrafiłam odnaleźć. Po wielu godzinach prób dostawałam oczopląsu, a te wszystkie numery kolorów śniły mi się po nocach. Wybrałam jednak zdjęcie, którym oparłam całą swoją koncepcję. To on stał się motywem przewodnim.

 

Zdjęcia natomiast od teraz będą jak najbardziej minimalistyczne. W końcu nie po to przechodzę metamorfozę, by atakować cię takimi, po których konieczna jest wizyta u okulisty. Uporządkowałam też tekst, a ze strony głównej zniknął pasek boczny, na który i tak większość nie zwraca uwagi.

Matczysko, to blog lifestylowy, skierowany głównie do ciebie – kobieto najwspanialsza. To takie życie od kuchni. W końcu tematów kobiecych zawsze będzie wiele. Jest tu też zawarte moje życie prywatne, aspekty dotyczące dzieci, przepisy, tematy dotyczące urody. Poza tym ciekawostki historyczne, tematy tabu.

Nowe menu

Strona główna od teraz kierować cię będzie na stronę główną. Proste prawda? Na przystawkę dostaniesz informacje, które dotyczą mnie. Jest tam strona od której możesz zacząć, by wiedzieć co mniej więcej możesz tu znaleźć. Strona o mnie, współpracy ze mną, a także o tym, co robi blogerka po godzinach czyli wszystko co dotyczy blogosfery.

Jako danie główne serwuję ci macierzyństwo, wszystko to, co dotyczy przyszłe i obecne mamy. Kobiecość to z kolei uroda, książki dla kobiet czy kosmetyki, które polecam i sama testowałam na sobie. Prywatnie to nic innego jak moja własna codzienność choć często dotyczyć będzie i ciebie. Na koniec zaserwuję ci przepisy na proste, szybkie i pyszne dania.

A na deser same rarytasy. Czyli ciekawostki, tematy tabu i wpisy, których się nie spodziewasz.

Uwielbiam listy

Magda zasypywała moją skrzynkę mailową tak inspirującymi listami, że teraz mi tego cholernie brakuje. Pisała w sposób zrozumiały, nawet dla mnie. Przekazywała najistotniejsze informacje, tak konkretnie. Po męsku. Cała ta rewolucja dała mi niesamowitego kopa do działania i dalszego tworzenia. Jeśli będziesz miała kiedykolwiek możliwość skorzystać z jakiejś pomocy, zrób to! Lepiej żałować, że się coś zrobiło niż, że nie zrobiło się nic. Ale po co żałować, jak można się cieszyć z efektów prawda?

Pomysł Magdy

Kiedy już myślałam, że to koniec, wtem Magda rzuciła swoim pomysłem. Szczęka opadła mi do podłogi i ciężko było mi ją pozbierać. Wszystko co pisałam wyżej prócz kolorystyki i typografii, zostało. Nie mogłam jednak oprzeć się pokusie i wprowadziłam zmiany, które zaproponowała.

W trakcie trwania projektu Sylwia zauroczona kolorystyką wybrała na zdjęcie wzorcowe, ptaka. I super. Jest przepiękny, a cały blog stał się pierzasto-pudrowo-różowy. Przez ten blisko miesiąc, udało mi się jednak poznać Sylwię lepiej i widzę, więc wiem, że ma dziewczyna pazur i lubi łamać stereotypy. Dlatego i w swojej koncepcji postawiłam je przełamać i odciąć się od pastelowego stereotypu bloga parentingowego. Postawiłam na motyw roślinny w głębokich, ale nie-jaskrawych odcieniach zieleni. Bardzo klimatyczny, tajemniczy, nieco mroczny. Magda

Tak też się stało. Magda rozszyfrowała mnie na tyle, że odwzorowała to co siedzi mi w głowie. Bałam się przełamać, bo jednak króluje wszędzie minimalizm, wszędzie biało – różowo lub biało – niebiesko czy biało inaczej. Teraz wbijam na salony z pazurem!

mroczna zieleń, zerwanie ze stereotypami bloga parentingowego. Ostro, z pazurem i mnóstwem zieleni

Tak było przed blogometamorfozą. Strona główna.

blogowa rewolucja. Zdjęcie przed blogometamorfozą strony głównej.

blogowa rewolucja. Zdjęcie przed blogometamorfozą strony głównej.

blogowa rewolucja. Zdjęcie przed blogometamorfozą strony głównej.

blogowa rewolucja. Zdjęcie przed blogometamorfozą strony głównej.

blogowa rewolucja. Zdjęcie przed blogometamorfozą strony głównej.

blogowa rewolucja. Zdjęcie przed blogometamorfozą strony głównej.

blogowa rewolucja. Zdjęcie przed blogometamorfozą strony głównej.

Blogowa rewolucja w trakcie – moje zmiany.

zmiany, które wprowadziłam sama ze swoimi pomysłami, bazując na zdjęciu ptaka. W dalszym ciągu blado różowo pudrowo, czyli po prostu mdło. Choć i tak o niebo lepiej niż matczysko, które było wcześniej. Blog parentingowy zrywający ze stereotypami.

zmiany, które wprowadziłam sama ze swoimi pomysłami, bazując na zdjęciu ptaka. W dalszym ciągu blado różowo pudrowo, czyli po prostu mdło. Choć i tak o niebo lepiej niż matczysko, które było wcześniej. Blog parentingowy zrywający ze stereotypami.

zmiany, które wprowadziłam sama ze swoimi pomysłami, bazując na zdjęciu ptaka. W dalszym ciągu blado różowo pudrowo, czyli po prostu mdło. Choć i tak o niebo lepiej niż matczysko, które było wcześniej. Blog parentingowy zrywający ze stereotypami.

zmiany, które wprowadziłam sama ze swoimi pomysłami, bazując na zdjęciu ptaka. W dalszym ciągu blado różowo pudrowo, czyli po prostu mdło. Choć i tak o niebo lepiej niż matczysko, które było wcześniej. Blog parentingowy zrywający ze stereotypami.

Obecnie jest tak jak widzisz na blogu. Jak podoba ci się ta rewolucja?


Łączy nas wiele. Jesteśmy przede wszystkim matkami, a przy okazji żonami, rozwódkami, nie żonami, kucharkami, sprzątaczkami. Dbamy o nasze pociechy. Jednak nie możemy zapomnieć o najważniejszym

jesteśmy przede wszystkim kobietami!

Jesteś mamą? Dołącz do grupy Matka po godzinach. Życie od kuchni!

Grupa dla mam, rozmawiamy nie tylko na tematy związane z dziećmi, ale przede wszystkim o tym, co ich nie dotyczy. Szczęśliwa mama = szczęśliwe dziecko. Zadajemy pytania, wspieramy się w trudnych chwilach, chwalimy sukcesami, tymi małymi i dużymi.


 

  • Jej jak patrzę, jak to było PRZED (bo już trochę zapomniałam) to duma x10000. No jest absolutnie fantastycznie, metamorfoza w stylu W O W <3

  • Hej. Mam trzy wiadomości względem tego portalu – złą, gorszą i nie całkiem koszmarną.
    Zła jest taka, że te “wejścia” od nich mogły być klikami od ludzi, którzy wpisali coś w google i trafili na któryś z Twoich wpisów, ale przeczytali go pod tym ich bannerem (wszystkie ewentualne przejścia google pewnie też liczyło dla nich, nie dla Ciebie).
    Gorsza – usunięcie konta nie sprawi, że raz wypozycjonowane z tą ramką wpisy znikną z wyszukiwarki. Będą się wyświetlać jako “zblogowani”, ale przez to, że usunęłaś konto klikający trafi na stronę z błędem 404 (u nich) przez co najmniej dwa miesiące. Nie wiem ile dokładnie, to zależy od algorytmów google i ich aktualnych kaprysów.
    Nie całkiem koszmarna – jak te ślady wygasną, to przy którymś indeksowaniu z kolei Twoje stare wpisy podskoczą w wynikach. Nowe też powinny trochę lepiej lądować.

    • mimo wszystko i tak bardzo się cieszę, że trafiłam do ciebie! A te trzy wiadomości od ciebie podpięłabym jako nie całkiem koszmarne z iskrą nadziei na “lepsze jutro”. Choć lepsze jutro może nadejść za kilka miesięcy 😛

  • Osobiście nie poddałbym swojego bloga takiej metamorfozie, ale w sumie jestem osobą całkowicie techniczną i jeśli miałbym coś takiego zrobić – to nauczyłbym się tego sam 🙂 (Łukasz)

    • Oj Sylwia nie jest techniczna, a też zrobiła wszystko sama pod względem technicznym. A metamorfoza dot. wizualnych aspektów bloga i zasad UX więc gorąco Was zapraszam do wzięcia udziału w rekrutacji do II edycji 🙂

    • Magda już wyjaśniła, a ja dodam, że teraz wiem jak mam zabrać się za ewentualną zmianę w przyszłości. Nie tylko od strony technicznej, ale też wizualnej!

  • Pięknie wyszło 🙂 Podoba mi sie to, co stworzyłyście 🙂 Jest po prostu ciekawie! 🙂

  • Bardzo mi się podoba rewolucja jest ciekawie i czytelnie

  • Petite Polonaise

    Bardzo pozytywna zmiana! Podoba mi się, pełen profesjonalizm 🙂

  • Dorota Mazurkiewicz

    Świetnie ci to wyszło:)

  • anaikosmetyki

    Super, bardzo mi się podoba 🙂

  • Ogromna zmiana na plus Sylwia i bardzo Ci zazdroszczę, że masz to już za sobą…

  • Ale wszyszło super, naprawdę ja jestem zachwycona. Magda jest mistrzunio to wiem i prywatnie, ale ta estetyka mi się osobiście mega podoba 🙂 < 3

  • Teraz jest zdecydowanie najfajniej! 🙂

  • Teraz jest blog dorosłej, fajnej kobiety. Brawo. Bardzo dobrze wyszło 🙂