Kiedy dziecko stawia swoje pierwsze kroki.

at
pierwsze-kroki-dziecka

To kiedy rodzic zobaczy pierwsze kroki dziecka, to sprawa zupełnie indywidualna. W wielu poradnikach czy też na portalach dla rodziców, czytamy że jest to wiek ok 12 miesiąc życia. U nas było to o wiele później. Pierwsze kroki, Prezes, samodzielnie zrobił kiedy dobijał do 18tego miesiąca życia. Ile ja się stresów przez niego najadłam, ile paznokci obgryzłam, wiem tylko ja. Pamiętam też, te wszystkie “dobre rady”, które słyszałam czy czytałam, a także ciągłe pytania “to on jeszcze nie chodzi?”, krew mnie zalewała. Zresztą o tym wszystkim możecie przeczytać tutaj -> moje dziecko jeszcze nie chodzi.

Pierwsze kroki dziecka.

Jest wiele gadżetów, które mają ułatwiać chodzenie. Należą do nich między innymi chodziki czy pchacze, moje zdanie na ich temat można przeczytać tu -> chodzik (nie)uczy.  W skrócie powiem tylko, że Prezes (jak i każde kolejne dziecko, którego matką będę) do chodzika nie wszedł i nie wejdzie. Wiele “matek-ekspertek” twierdziło zgodnie, że powinnam, bo to przyspieszy jego naukę chodzenia, a ja i tak miałam to gdzieś, ba nawet miałam czelność się im przeciwstawiać i twierdzić, że gadżety te to zło. Pierwsze kroki dziecko powinno postawić samo, bez “wspomagaczy”, kiedy będzie na to w zupełności gotowy.

Co założyć dziecku na nóżki?

Jestem wierną fanką chodzenia na bosaka, do dzisiaj nie znajdziesz na moich stopach skarpet, papcie z rzadka. Stawiający pierwsze kroki maluch także powinien być na bosaka. Łatwiej wtedy utrzyma równowagę, nie będzie się “rozjeżdżał”, a nawet będzie miał lepszą przyczepność do podłogi.

Kiedy jest zimno, można pomyśleć o skarpetach anty poślizgowych, choć moim zdaniem są do niczego i tylko przeszkadzają malcowi.

pierwsze kroki dziecka, nauka chodzenia, buty do chodzenia, gadżety, dziecko stawia pierwsze kroki, jakie buty dla dziecka, buty, buciki, walkkings,

Pierwsze buciki.

Wybór pierwszych butów dla dziecka, które rozpoczyna swoją przygodę z chodzeniem, to nie lada wyzwanie. Ilość przeczytanych (i zupełnie różnych) opinii, ilość przymierzonych czy też kupionych i wyrzuconych butów do dzisiaj spędza sen z powiek. Wiele okazało się zwykłym badziewiem, do którego nawet ja bym nie włożyła stóp, a przecież w tym wypadku chodzi o zdrowie naszego dziecka,  nie możemy – my rodzice – iść po najmniejszej linii oporu.

Buty, które są jednocześnie stylowe i wygodne, które nie krępują ruchów i można w nich biegać dosłownie wszędzie? Tak wiem, marzenie każdej kobiety. Jednak istnieją takie dla naszych milusińskich, w których możesz zobaczyć pierwsze kroki dziecka.

Buty Walkking’s to innowacja łącząca ze sobą wszystkie, najlepsze cechy.

pierwsze kroki dziecka, nauka chodzenia, buty do chodzenia, gadżety, dziecko stawia pierwsze kroki, jakie buty dla dziecka, buty, buciki, walkkings,

Co mnie urzekło?

Przyznam się szczerze, że było to zapięcie! Jestem typowym wzrokowcem, a zapięcie w tych butach, to coś, czego nie widziałam w żadnych innych, z którymi miałam styczność. Należę do matek, które lubią mieć coś, co przyda się przyszłym pokoleniom, naprawdę szkoda mi wyrzucać rzeczy, a jeszcze bardziej szkoda, kiedy są warte uwagi. Dlatego też cieszy mnie materiał, z którego buty zostały wykonane. Jest odporny na ścieranie i prędzej brzdąc z nich wyrośnie niżeli się zniszczą. Są niesamowicie lekkie i wygodne, a przede wszystkim elastyczne. Nie krępują ruchów i nie obdzierają nad piętą. Pamiętam, kiedy Prezes zaczął chodzić i gdy ściągałam mu buciki, zauważyłam, że ma strasznie wilgotne skarpetki. Dziecięce stopy bardzo lubią się pocić, dlatego warto zaopatrzyć się w buty z termoregulacją, które nie przegrzewają ani nie wyziębiają stóp naszego stworka.

pierwsze kroki dziecka, nauka chodzenia, buty do chodzenia, gadżety, dziecko stawia pierwsze kroki, jakie buty dla dziecka, buty, buciki, walkkings,

I wiecie co? Cieszy mnie fakt, że w Chinach, o te buciki mogą być tyle, co na wycieczce z dzieckiem.

Zapamiętaj!

Pierwsze kroki dziecka, to nie lada wyczyny, dlatego -rodzicu- dbaj, by wykonał je zacnie, tak jak na to zasługuje!

pierwsze kroki dziecka, nauka chodzenia, buty do chodzenia, gadżety, dziecko stawia pierwsze kroki, jakie buty dla dziecka, buty, buciki, walkkings,

 


Łączy nas wiele. Jesteśmy przede wszystkim matkami, a przy okazji żonami, rozwódkami, nie żonami, kucharkami, sprzątaczkami. Dbamy o nasze pociechy. Jednak nie możemy zapomnieć o najważniejszym

jesteśmy przede wszystkim kobietami!

Jesteś mamą? Dołącz do grupy Matka po godzinach. Życie od kuchni!

Grupa dla mam, rozmawiamy nie tylko na tematy związane z dziećmi, ale przede wszystkim o tym, co ich nie dotyczy. Szczęśliwa mama = szczęśliwe dziecko. Zadajemy pytania, wspieramy się w trudnych chwilach, chwalimy sukcesami, tymi małymi i dużymi.


 

  • Wybór odpowiednich bucików dla dziecka to bardzo ważna rzecz. My też wybraliśmy porządne buty dobrej jakości.

  • Pierwsze kroki to wielka radość 🙂 Natomiast wybór bucików, to już wyzwanie. U nas Młodzian kroczy dumnie trzymając się mebli, ale mam wrażenie, że jeszcze trochę, a się puści. I choć po domu “chodzi” na bosaka lub w skarpetkach to właśnie jesteśmy na etapie szukania odpowiednich “pierwszych” bucików.

  • Mama Tosiaczka

    Takich bucików jeszcze nie widziałam!

  • Boszzzzz! jakie cudne! I to zapięcie – meeega. Jeszcze nigdy takich nie widziałam 🙂 Piękne 🙂

  • www.swiattomskiego.blogspot.co

    Hmmm… Stoimy właśnie przed wyborem pierwszych butów i spojrze na nie chętnie, bo rzeczywiście wyglądają zacnie;)

  • Andrzej

    Buciki ekstra! U nas byly ekotuptusie – dosyc podobne. Zgadzam sie w kwestii chodzika. Nanic i tyle! Co do pchacza, to jest to bardzo pomocna rzecz. Konsultowalem to z rehabilitantem, do ktorego dosyc czesto musielismy jezdzic. Kierowniczka oddzialu w szpitalu dzieciecym, wiec wiedze ma;) pchacz jest dobry, bo nie odciaza stóp w zaden sposob, a pomaga przelamac bariere strachu, oraz co wazniejsze ksztaltuje prawidlowa postawe dziecka. Dziecko wyciaga rece do przodu, co jest bardzo wazne.

    • i u nas gościły ekotuptusie 🙂 w naszej rodzinie pchacz jednej z dziewczynek służył ponad rok, nie chciała się go pozbyć, choć jak nie było go w pobliżu, to chodziła bez niego. Raz został wyrzucony na śmietnik i małej nie można było przegadać, ze go nie ma. Wieczorem dostała gorączki, a następnego dnia rano nie chciała jeść 🙂 sam pchacz wrócił szybciej niż został wyrzucony 😀

  • Nie słyszałam o tych bucikach ale w sumie do pierwszych kroków jeszcze u nas długa droga 😉

  • Żyć nie umierać

    Takich butków jeszcze nie widziałam 🙂

  • Macierzynstwo-raz!

    Nie widziałam jeszcze takich butów 🙂

  • No pięknością to one nie grzeszą, ale widać że jakoś wykonania na najwyższym poziomie. Dobrze poznać taką markę, szczególnie że drugi bobas w drodze.
    PSL butów nie wolno przekazywać innym dzieciom, a już szczególnie takich jak te, bo widać że dopasowują się do stopy pierwszego użytkownika. Używane buty to zło i więcej krzywdy można dziecku takimi zrobić.

    • dokładnie! powiem Ci też, ze sama ubierając buty na przykład pożyczone na chwilę, cierpię z powodu bólu stóp. mówisz,ze pięknością nie grzeszą? Kurcze jak dostałam obie pary to się nimi zachwyciłam, a sam wygląd mnie po prostu urzekł <3

  • Ja z własnego doświadczenia, ale i rozmów z lekarzami zachęcam wszystkie mamy do wizyty u ortopedy, który wnikliwie obejrzy sobie stópki maleństwa. Mnie zagięło na wieść, że ok. 70-80% dzieci ma wady ortopedyczne, które są w mniejszym lub większym stopniu do wyeliminowania. Dziecko w wieku przedszkolnym może np. pomykać w obuwiu zdrowotnym po przedszkolu (tych parę godzin wystarczy), a resztę dnia chodzić nawet na boso. Ja więc w pierwszej kolejności stawiam na zdrowie, a gdy przyjdzie pora na estetykę moje dziecko będzie miało prawidłowo ukształtowaną nóżkę. Pozdrawiam

    • szkoda tylko, że pediatrzy nie wspominają o tym podczas wizyt czy bilansów. U nas od początku króluje człapanie na boso, zresztą ja odkąd pamiętam też chodzę na bosaka. Zgadzam się z Tobą, że wizyta u ortopedy, nawet tylko dla upewnienia się, że jest wszystko w porządku, to bardzo dobre rozwiązanie 🙂

  • Ewelina Rola

    Bardzo pouczajacy artykuł. Moja córka właśnie zaczyna stawiać pierwsze kroki więc zdobyta tu wiedza bardzo mi się przyda 🙂

  • Barbara Daszuta

    ten suwak od spodu nie przeszkadza??? Mój syn za to nie raczkował – też się najadłam stresu – od razu zaczął chodzić jak skończył rok. Kategorycznie odmawiał zakładania butów, więc chodził boso. W końcu, kiedy nadeszła zima, a miał dwa lata, zgodził się założyć adidaski od elefantena – jedyne na jakie się zgodził przy ponad stu próbach różnych firm. miały sztywny zapiętek, nie usztywnianą kostkę, były oczywiście skórzane, lekkie i z miękką podeszwą. Syn nigdy nie miał i nie ma żadnej wady stóp ani chodzenia. Rozwinął się prawidłowo. teraz ma 7 lat i nadal nie ma żadnych kłopotów z chodzeniem i stopami.

    • u nas bieganie na bosaka całoroczne 🙂 ja sama uwielbiam “tyrać boso” 😀
      nie, suwak nie przeszkadza, o dziwo, jest tak skrzętnie schowany, że jest niewyczuwalny 🙂

  • Anna Olszanowska

    Wartościowy teks, ale zawsze warto skonsultować się z ortopedą. U synka kolo 17 miesiąca gdy już pewnie chodził otrzymał buty z obcasem thomasa, bo kostki uciekały do środka. Również jestem zwolenniczką biegania boso, ale to nie zawsze jest zdrowe dla malca. 🙂
    Po za tym buciki z postu rewelacyjne 🙂

  • Zosia

    szczerze to te buty bardzo mi się nie podobają… są porostu brzydkie,niestety żaden artykuł mnie do nich nie przekona, i ten zamek od spodu to tylko chwyt marketingowy żeby pokazać coś innego nie przekonuje mnie ….