Z okazji Dnia Kobiet, mam zaszczyt gościć u siebie Kingę, która prowadzi bloga Pani Fanaberia. Bierzemy udział w wydarzeniu o zacnej nazwie “Jej wysokość kobieta”, gdzie kilkanaście blogerek postanowiło skupić się na tym, jakie znają typy kobiet.

Do tańca i do różańca

Jest taki typ kobiety o którym marzą faceci. Na jej cześć tworzone są poematy i pieśni, ale żywe przedstawicielki tego rodu, przynajmniej według Panów, są równie mityczne jak jednorożce i występują tylko w bajkach.

Kobieta otwarta i rezolutna, potrafiąca słuchać ale i mająca własne zdanie, walcząca o swoje, ale opiekuńcza, kochająca ale konkretna, zaangażowana ale niezależna. Do tańca i do różańca.

Mam dla Was dobrą wiadomość mości Panowie.

To nie bajka.

Takie kobiety naprawdę istnieją.

Gdzie?

Nie w żadnym bajkowym babskim Shire czy innej Narni. Są bliżej niż myślicie. Nie, nie w telewizorze. W świecie realnym. Co więcej, są one na wyciągnięcie ręki.

Jak to możliwe?

Nadstawcie ucha moi drodzy.

Podejdźcie bliżej, jeszcze trochę, bo ten sekret wyszeptany do Waszych męskich uszu na zawsze zmieni Wasze życie. Gotowi na odkrycie prawdy objawionej?

Bom skarbie! Mam Was.

Pewnie takiego obrotu spraw się nie spodziewaliście. Patrzycie skrzywieni na tekst powyżej i na swoją lubą. Znowu na tekst i znowu na lubą. Gdzie ona tam do tańca albo nie daj Borze Szumiący do różańca. No chyba, że do marszu pogrzebowego z okładaniem się różańcem w bonusie.

Nic tylko czepia się, wścieka, gdera i wyzłośliwia. Nie docenia Waszych starań. Siedzi w tych legginsach czy innym dresie. Jak biega na fitness to potem zrzędzi, że jest zmęczona, jak na niego nie biega to biadoli, że dupa rośnie. Kiedyś, na początku była inna – aktywna, rezolutna, interesująca nawet, a teraz, po X latach z tej kobiety został tylko wkurwiony wiecznie cień.

jej wysokość kobieta, kobieta, dziewczyna, dzień kobiet, gościnnie, jakie są typy kobiet, jakim typem kobiety jestem, typy kobiet, kim ona jest, do tańca i do różańca, wymiana tekstów,

KAŻDA KOBIETA JEST DO TAŃCA I DO RÓŻAŃCA

Spójrz jeszcze raz na ten tekst. I znowu na lubą i jeszcze raz na ten tekst.
A gdybyś tak drogi mężu, partnerze, narzeczony, chłopaku zrobił eksperyment?
O ho… Zaczyna się umoralnianie.
Jednak nalegam, żebyś doszedł do końca tego tekstu. Daj mu szansę jak początkującemu w grze w FIFE.

Po pierwsze … wrzuć na luz.

Fajne nie? Gwarantuję Ci, że większość tekstów, które odbierasz jako atak czy gderanie nie są w ogóle adresowane personalnie do Ciebie. Przykład: „ileż mogą trwać te skoki”. No ile? Długo, wie to każdy kibic. Walnie Ci baba taki tekst, a w Tobie się gotuje, bo Stoch na skoczni, skoki raz na kilka dni, ale i tak dla niej to za dużo.

No co za durna baba. Skoro udało się udobruchać tego cholernego spalonego, to może nie odbieraj tego jako atak, tylko jak to legendarne pytanie  „a co to jest spalony kochanie”. Tego już chyba nikt nie bierze na poważnie? Poza tym skoro Ty się dziwisz, że wizyta u fryzjera trwa 3h, nie dziw się więc swojej ukochanej, że ona zastanawia się ileż można skakać z tej cholernej skoczni.

Po drugie … przytul.

Złości się? Gdera? Zrób eksperyment zamiast brać udział w tym kretynizmie (tak, gderanie i wściekanie się o pierdoły to kretynizm drogie Panie i Panowie) przytul ją. Tak po prostu. Jestem więcej niż pewna, że całą wściekłość opadnie, a być może podniesie się coś innego i bynajmniej nie mam na myśli Twojego ciśnienia.

Po trzecie … mów.

Nie cały czas, nie wtedy kiedy nie czujesz potrzeby, ale generalnie jeśli czegoś  chcesz, czegoś oczekujesz, czegoś nie lubisz – mów. Istnieje duża szansa, że twoja druga połowa nie wie o wielu rzeczach, które siedzą Ci w głowie (i wydają Ci się logiczne), bo zarówno kobiety jak i mężczyźni nawet nieświadomie chcą aby druga strona wiedziała o co im chodzi chociaż ta pierwsza o tym nie mówi.

Zwłaszcza jak macie długi staż. Nie wiem jak u Was ale w mojej rzeczywistości jeszcze nie wymyślono szklanej kuli, na wróżkę mnie nie stać, a wróżyć z fusów nie mogę, bo piję herbatę ekspresową.

Po czwarte … zrób coś.

I nie rób z tego wielkiego halo. Wstawisz pranie? Cudownie ona na pewno to zauważy i bardziej doceni to, że po prostu to zrobiłeś bez opisywania swojego sukcesu i poświęcenia na twarzoksiążce. Oddajesz jej na co dzień decydowanie – przejmij inicjatywę. Zorganizuj opiekę do dziecka, kup bilety i powiedz jej o tym jak już wszystko będziesz miał zaklepane albo bardziej przyziemnie jak choruje dziecko zarezerwuj wizytę do lekarza.

Ona wie, że jest piękna, myślisz. Pewnie wie, ale jeśli tego nie mówisz to raz na jakiś czas powiedz, albo (jeśliś typem niewerbalnym) zamiast mówić popatrz na nią tym wzrokiem z początku związku, a nie tymi leniwymi kanapowymi ślepiami co zwykle. Dla bardziej szalonych – zaproponuj szybki numerek w łazience przed wyjściem do pracy – ostatnia opcja chyba bardzo spoko, co nie?

jej wysokość kobieta, kobieta, dziewczyna, dzień kobiet, gościnnie, jakie są typy kobiet, jakim typem kobiety jestem, typy kobiet, kim ona jest, do tańca i do różańca, wymiana tekstów,

Jej wysokość kobieta …

Teraz czas na Twoje żale.

No ale jak to, tylko ja biedak, zarobiony, zmęczony mam się starać? Ona taka okropna, a ja mam coś takiego robić?
Tak i możesz zacząć wtedy kiedy jest to społecznie akceptowalne, a nawet wymagane, w Dzień Kobiet właśnie, nikt Cię wtedy nie posądzi o chorobę psychiczną, a kontynuowanie eksperymentu okaże się miłym zaskoczeniem dla obu stron.

Dlaczego dla obu?

Ano dlatego, że powyższe to broń obusieczna. Tak tak. Nagle okaże się, że zrzęda przestanie zrzędzić, bo nie będzie jej napędzał Twój wkurw. Jak wyluzujesz to wkurwa nie będzie – proste. Przytulanie na wkurwa – zastanów się czy nie wolałbyś jakby ona też tak robiła, kiedy zaczynasz się niebezpiecznie rozpędzać na wściekłej autostradzie? A może ustalicie wspólny uspokajacz inny niż przytulanie?

Znajomi mają słowo Grzegrzółka. Wypowiedziane w niebezpiecznym momencie przerywa rozpędzanie się złości i obie strony wiedzą, że oznacza to pauzę, bo zaczyna się robić nieracjonalnie i bez sensu.

Rozmowa zapewni komunikację (bez wkurwa, Grzegrzółka!), informowanie o swoich potrzebach i inne takie psychologiczne pierdoły, a Twoja aktywność wyzwoli jej aktywność i chęć starania się.

W ten oto magiczny sposób istnieje realna szansa, że ta zrzęda w szlafroku niczym za dotknięciem magicznej różdżki (albo kilku różdżek, czasem trzeba nimi porządnie poszturchać co bardziej opornych delikwentów i delikwentki) zamieni się w mityczną kobietę do tańca i do różańca.

To jak? Podejmiesz wyzwanie?

PS1 Drogie Panie, na Dzień Mężczyzny wróćcie do tego tekstu i zamieńcie się z Panami rolami, w końcu mamy równouprawnienie.

PS2 Drodzy Panowie, ostatnia już prawda objawiona (tak wiem jestem wspaniała).  Kobiety, nawet jak mówią, że nie muszą dostawać badyli, bo dla nich to pusty gest, to na pewno Was tym badylem nie zdzielą.

Pani Fanaberia

♦♦♦

jej wysokość kobieta, pani fanaberia, kingaBloga Pani Fanaberia prowadzę od ponad 3 lat. Moim głównym, niezmiennym założeniem przez ten czas jest udowadnianie, że macierzyństwo nie ogranicza kobiecego punktu widzenia do granic przewijaka, a posiadanie dziecka nie jest równe pieluchowemu zapaleniu mózgu. Obecnie na stanie posiadam 1 męża, 1 córkę i 1 sierściucha. Nie wyobrażam sobie życia zarówno bez rodziny jak i bez kultury, a z powodu tych kulturalnych ciągot skończyłam zupełnie nieżyciowe studia na kierunku kulturoznawstwa. Obecnie zawodowo działam w zupełnie innej branży (IT), ale swoje kulturalne zboczenie realizuję po godzinach pracy etatowej w postaci mojego bloga, a także, od niedawna w portalu, Pretty Business.

Pozostałe uczestniczki wydarzenia “jej wysokość kobieta”, u których można znaleźć między innymi mój tekst, to:

♦♦♦

| Panna Kwiatkowska | Samorozwijalnia | Pretty Business | Radosna Chata | Mama Migotka |
szczególne podziękowania za wspaniały baner należą się:
wydarzenie na Facebook’u
(kliknij w obrazek)

jej wysokość kobieta, kobieta, dziewczyna, dzień kobiet, gościnnie, jakie są typy kobiet, jakim typem kobiety jestem, typy kobiet, kim ona jest, do tańca i do różańca, wymiana tekstów,