matka, dziecko, kobieta, syn, córka, rozwój, zachowanie, jak rozwijać się powinno dziecko, kim jest matka, relacje matki z dzieckiem, psychika dziecka, prolem z wychowaniem dziecka, jak sobie radzić z dzieckiem,
matka

Jestem matką i nic, co ludzkie, nie jest mi obce!

Matka – czy pracująca, czy też nie – to osoba, na której spoczywa w głównej mierze odpowiedzialność za dziecko. Wiele się zmieniło od czasów, kiedy matka nie mogła robić nic innego niż zajmować się tylko dzieckiem w domu, kiedy ojciec całymi dniami pracował na utrzymanie swojego domu i rodziny.

Teraz, kiedy i matki muszą iść do pracy, zdarza się, że ojciec zostaje w domu z dziećmi, ale także pracują oboje z rodziców. Mimo wszystko, to właśnie dziecko w stosunku do matki (w pełnej rodzinie) ukazuje swoje najlepsze i najgorsze strony. Kocha matkę najbardziej na świecie, pragnie jej miłości i aprobaty, najwięcej od niej żąda i wymaga, a także najczęściej to właśnie na niej wyładowuje swoje frustracje.

matka, dziecko, kobieta, syn, córka, rozwój, zachowanie, jak rozwijać się powinno dziecko, kim jest matka, relacje matki z dzieckiem, psychika dziecka, prolem z wychowaniem dziecka, jak sobie radzić z dzieckiem,

Matka z anielską cierpliwością

Nie ważne jak hojnie obdarzona została matka we wszystkie macierzyńskie talenty, między matką, a dzieckiem nie zawsze będzie układało się kolorowo i gładko. Rozwój dziecka rządzi się swoimi prawami i choć znajdą się wyjątki od reguły, to każdy wiek ma przypisane swoje “humory”.

To czy radzisz sobie dobrze, czy źle nie zależy tylko od ciebie samej, ale także – w wielkim stopniu – od zmian, które zachodzą właśnie w organizmie dziecka. Nie ma sensu winić siebie czy dziecka i zadawać sobie pytania “co ja ciągle robię nie tak?”.

Półtoraroczne dziecko w nosie ma wołania i błagania swojej matki, nie słucha poleceń, jest oporne. Trzeba zachować spokój i być cierpliwym, bo kiedy przekroczy dwa lata okazuje się spokojnym i posłusznym aniołkiem.

Jednak nie ma co się przyzwyczajać, trzeba korzystać, bo już dwu i pół letni maluch wkracza do innego świata. W świecie tym rządzą się przeciwieństwa. Ciągłe “tak-nie” i wpadanie ze skrajności w skrajność.

Maluch ten pragnie mieć wszystko naraz i to już. Pokazuje się zarówno z tej najlepszej, jak i najgorszej strony. Matka zaś staje się obiektem najbardziej pożądanym, kiedy pociecha przekracza magiczny wiek lat trzech.

Wtedy też dziecko interesują wszelakie “plotki”, “tajemnice” i “niespodzianki”. Trzy i pół letnie szkraby mają obawy, że nikt ich już nie kocha, czują się często zagubione i tracą poczucie bezpieczeństwa, dlatego domagają się specjalnego traktowania. Rodzice mają się skupiać tylko na nich, objawiać im swoją miłość na każdym kroku. Mama nie może czytać książki czy robić obiadu, bo ma tulić dziecko i tyle. Na bok wszystkie obowiązki. Jestem tutaj, teraz liczę się tylko “ja”.

Jakich błędów nie popełniać?

 

Jeśli oczekujesz złotej metody jak przetrwać to wszystko, to cię zaskoczę, bo jest tylko jedna. Trzeba uzbroić się w cierpliwość i czekać. Rozkładam bezradnie ręce, bo nie mam zielonego pojęcia co dzieje się w głowie mojego dziecka.

Bunt, który aktualnie nam towarzyszy jest najbardziej spektakularny wieczorem. Nawet wspólna zabawa nie wchodzi w grę, bo nie. W granicach zdrowego rozsądku stawiam wymagania, które są przyjmowane z ogromnym sprzeciwem, ale po godzinie płaczu, tupaniu i krzyku, są akceptowane.

Przez ową godzinę marzę o tym by się upić, wyjść i wrócić po dwóch dniach. Jednak jestem matką, w końcu nic, co ludzkie nie jest mi obce. A matka jest silna i przetrwa wszystko. Ale czy na pewno?

A jak ty radzisz sobie z buntem, przez które przechodzi twoja pociecha?