pielęgnacja, ciało, kosmetyki do pielęgnacji
uroda

Pielęgnacja ciała

Ciało to nasza wizytówka. Żyjąc zdrowo dostaniesz w zamian promienny wygląd. Pielęgnacja ciała nie jest tylko rzeczą powierzchowną, trzeba robić to także umiejętnie “od środka”. Szanuj swoje ciało, a odwdzięczy ci się po stokroć. Więcej o właściwej pielęgnacji ciała znajdziesz tu -> wiosenna reanimacja

Pij dużo wody (nawadnianie to podstawa).

 

Dobrze się odżywiaj (ogranicz przynajmniej do minimum śmieciowe jedzenie).

Śpij długo (jeśli oczywiście możesz sobie na to pozwolić).

Ogranicz stres (na tyle, na ile możesz).

Ciało od zewnątrz

1.Organiczny nawilżający żel pod prysznic: Gorące Źródło

Świetny żel pod prysznic, który dodaje energii. Lubię go używać, zwłaszcza rano i choć mam go od niedawna podbił on moje serce, w przyszłości planuję zakupić inne żele tej serii. Zawarty w nim aloes nawilża skórę, tonizuje i odświeża, lotos odmładza, a minerały morskie naprawiają strukturę skóry. Moja ocena: 10/10

żel pod prysznic, aloes, organiczny, organic shop

 

2.Peeling do ciała z masłem Shea: Imbir i trawa cytrynowa

Pierwszy peeling do ciała, z którego jestem naprawdę zadowolona. Złuszcza i wygładza, odżywia, poprawia elastyczność skóry, regeneruje, odświeża i poprawia ukrwienie skóry. Podoba mi się także w nim to, że pozostawia delikatny film na skórze, a ja nie muszę już używać żadnych balsamów, bo nie lubię się smarować. Nie lubię no i nie zawsze znajduję na to czas. Moja ocena: 10/10

peeling do ciała, orientana, peeling cukrowy

3.Solny peeling do ciała z algami

Ten peeling to z kolei idealny kompan do porannego prysznica. Jest łagodniejszy niż cukrowy, delikatnie usuwa naskórek, masuje, złuszcza i zmiękcza skórę. Wspomaga walkę z cellulitem, a orzeźwiający zapach pobudza ciało i dodaje energii na cały dzień. Jego zapach długo utrzymuje się na skórze. Moja ocena: 10/10

solny peeling, algi, fresh&natural

4.Masło do ciała Dairy Fun – brzoskwinia

Dostałam go w prezencie, opakowanie jest fantastyczne i gdy tylko go zużyję na pewno je wykorzystam, co bardzo mi się podoba. Zapach jest obłędny. Stosowałam go już kilka razy (niestety nie lubię się balsamować – tak można robić ze zwłokami). Jedyny minus jest taki, że po ogoleniu nóg i nałożeniu tego balsamu wyskakują mi krostki. nie polecam go zatem do cery wrażliwej. Ilość składników także przysparza mnie o ból głowy. Moja ocena: 7/10

masło do ciała, dairy fun, brzoskwinia, peach,

Kolejny wpis w fantastycznym wyzwaniu “opróżniamy nasze kosmetyczki”.

Jakie są Twoje ulubione kosmetyki do pielęgnacji ciała?