W pierwszej kolejności winą o niepłodność obarcza się kobietę. Taka jest natura kobiety, że ma być płodna i dawać potomstwo. Jest to głęboko zakorzenione w naszej kulturze i historii.
rarytasy

Niepłodność, a psychiczna blokada

W pierwszej kolejności winą o niepłodność obarcza się kobietę. Taka jest natura kobiety, że ma być płodna i dawać potomstwo. Jest to głęboko zakorzenione w naszej kulturze i historii. To kobieta dzierży na sobie ciężkie brzemię. Brak dziecka często sprawia, że kobieta zaczyna myśleć “jestem do niczego”, negatywne myśli sprawiają, że następuje blokada, która uniemożliwia jej zajście w ciążę.

Z każdym miesiącem kobieta popada w większy stres czy lęk. Niestety w Polsce często problem “psychicznej blokady” jest spychany na dalszy plan. Wzmożony stres czy zła kondycja psychiczna staje się problemem niepłodności, która dotyczy prawie 30% par dotkniętych chorobą. Umysł i ciało są niezwykle mocno ze sobą powiązane, co ma wpływ na zajście w ciąże i urodzenie zdrowego dziecka.

.niepłodność. Czy psychiatra pomoże?.

W naszym społeczeństwie, niestety wciąż krąży stereotypowe wyobrażenie ludzi, którzy udają się po pomoc do lekarzy psychiatrów i rozpoczęcie terapii. Są oni uogólniani i wrzucani do jednego worka z chorymi psychicznie.

Dlatego większość par rezygnuje z tego typu pomocy. Jest też tak, że finanse blokują dojście do tego rodzaju pomocy. Wiele par nawet nie zdaje sobie sprawy, że to ich własna psychika uniemożliwia dojście do wyznaczonego celu, a źródło problemu może tkwić nawet we wczesnym dzieciństwie. Setki par borykających się z problemem niepłodności odwiedza ginekologów, endokrynologów, andrologów, a nawet rozmaitej maści magów czy szamanów.

Często zapominają o psychologach i psychiatrach, a to właśnie oni pomogą zmierzyć się z problemem i przeszłością, uświadomić sobie złe emocje. Potrafią pomóc pokonać barierę niepłodności, a nawet przygotować przyszłych rodziców do dojrzalszego rodzicielstwa.

Przeprowadzone badania mówią, że tylko 40% par starających się o dziecko ma potrzebę kontaktu z psychologiem. Jednak specjaliści alarmują, że profesjonalnej pomocy wymaga aż 90% par. Niepłodność czy tymczasowe kłopoty z zajściem w ciążę mocno wpływają funkcjonowanie w społeczeństwie.

niepłodność, cichy zabójca, niepłodności nie widać, niepłodność a psychiczna blokada, choroba XXI wieku, brak dziecka, załamanie, depresja

.niepłodność – nieprzyjemny obowiązek.

Ciąży ciągle brak. Frustracja i zła kondycja psychiczna biorą górę. Zaczynają się kłopoty małżeńskie, a przyjemny dotychczas seks, staje się cholernym, nieprzyjemnym obowiązkiem. Zamiast czerpać radość z bliskości, zaczyna się pogoń za zapłodnieniem.

Liczenie dni, sprawdzanie owulacji. Ciało staje się maszyną, w dodatku zepsutą. Do łóżka wchodzą dwie zupełnie już obce sobie osoby, których mózgi nastawione są na on/off.

.niepłodność – jak zatem działać?.

Wziąć się w garść, ścisnąć swoje cztery litery i udać się na rozmowę z psychiatrą lub psychologiem. Często wystarczy  pogodzić się z tym, że organizm funkcjonuje akurat w tej chwili tak, a nie inaczej. Pomaga samo zmniejszenie presji, by koniecznie mieć dziecko.

Kiedy para przestaje czuć presję, poczucie niedoskonałości i niepłodności znika. Przychodzi naturalna akceptacja tej sytuacji. Po jakimś czasie okazuje się, że na teście ciążowym pojawiają się dwie wymarzone kreski.

Tak też było z Bożeną, z bloga Mama Trójki.

Była szczęśliwą matką dwójki już dzieci, ale pragnęła do szczęścia mieć kolejne:

Decyzja o trzecim dziecku była przemyślana. Ponad dwuletnie rozmowy i przygotowania. Zbilansowana dieta, suplementy,sport. Dopiero potem rozpoczęły się starania. Entuzjastyczne początki doprowadziły do coraz większego smutku i rozczarowania. Kolejne testy były puste. Po ponad roku lekarz podjął decyzję o codziennych wizytach u niego, sprawdzaniu owulacji, “polowaniu na jajeczko”. Powiedziałam “DOŚĆ! Mamy dwoje zdrowych dzieci, nie będziemy gonić za marzeniem. Nie za taka cenę!”. Nikt nie wiedział o naszych planach i staraniach. Temat był zamknięty. Odpuściliśmy. Właściwie to ja odpuściłam. Dwa, może trzy miesiące po tym postanowiłam zrobić test. Czułam, że coś jest nie tak, jak zawsze.Pojawiły się dwie kreski. Radość i zaskoczenie. Ponad roczna niemożliwość zajścia w ciążę była w głowie.”

Wpisy o niepłodności mają na celu uświadomić wszystkich, że jest to choroba jak każda inna, tylko o różnych podłożach. Dołącz do akcji Niepłodności nie widać,którą organizuje magazyn Chcemy być rodzicami.

Obalamy mity #niepłodnosciniewidac
Jeśli chcesz podzielić się swoją historią na temat niepłodności i staraniach o wymarzone dziecko?
Napisz do mnie na adres: [email protected]