moje dziecko to jaskiniowiec, zachowanie dziecka, dziecko 0-4, małe dziecko, maluch, okres poniemowlęcy, zachowanie dziecka, wychowanie dziecka, dziecko w domu, jak okiełznać dziecko, dziecko ma nadmiar energii
matka

Moje dziecko to jaskiniowiec!

Moje dziecko to jaskiniowiec! Znasz to uczucie, kiedy Twój aniołek ze zdenerwowania rzuca wszystkim, gdzie popadnie, często w Ciebie? Kiedy coś mu nie zasmakuje, po prostu to wypluwa? Włada językiem, swoim, bardzo dobrze, nie obchodzi go czy ktoś rozumie, ten ktoś ma po prostu zrozumieć i tyle. W takim razie i Ty posiadasz w domu małego neandertalczyka.

Dzieci są impulsywne, a ich zachowanie bynajmniej prymitywne, kiedy się denerwują. Mają mniej dojrzałe mózgi i przy zdenerwowaniu tracą kontrolę, w sumie nie oni, a ich ośrodki ulokowane w mózgu, odpowiadające między innymi za logikę czy cierpliwość, przestają działać. Ot, co!

rp_prehistory-1142403_1280.png

Oj, pamiętam tego słodziaka, śpiącego w swoim ogromnym łóżeczku, miała wtedy ochotę co rusz brać na ręce, i tulić, wpatrywać się w jego maleńkie oczka. Teraz mam wrażenie, że będąc kiedyś w sklepie na zakupach, wzięłam za rękę nie to dziecko, które powinnam. A może było to w parku lub na placu zabaw? Jeśli mam być szczera, to modlę się o to, by młody przechodził aktualnie bunt dwu latka, jeśli to jeszcze nie jest bunt, wolę nie myśleć co nas jeszcze czeka …

Fakt jest dalej moim przesłodkim i ukochanym maleństwem, tylko …

  • aktualnie nie znosi sprzeciwu
  • jest uparty
  • jego szybkość można porównać do prędkości światła

Prezes po skończonym roku wyruszył w podróż, a my chcąc nie chcąc, musieliśmy się udać razem z nim. Podróż przypomina rejs statkiem. Od błogiego lenistwa przy cudownej pogodzie, po walkę o przeżycie, gdy nadchodzi sztorm.

Moje dziecko to jaskiniowiec!

Wiadomo, mózg dziecka rozwija się w zastraszającym tempie, co powoduje zachwiania równowagi i zmienne nastroje u maluchów. Dzieje się tak między pierwszym, a czwartym rokiem życia. Co za tym idzie … my jeszcze ze trzy lata będziemy na naszym statku pełnym niespodzianek.

Kosztowna jest jednak ta podróż z milionami wrażeń. Płacę ją zmęczeniem, cierpliwością, a nawet zdrowiem psychicznym, jednak żadne biuro podróży nie zagwarantuje mi takich atrakcji, kiedy nadchodzi słońce, a wtedy korzystam i napajam się spokojem. Nie przyzwyczajam się do tych błogich chwil, wiem że niedługo może nastąpić wielkie bum! I młody wpadnie w rozpacz, będzie krzyczał czy płakał. Taka emocjonalna karuzela.

Małe dzieci, tak jak jaskiniowcy:

  • są niecierpliwe,
  • lubią pokonywać trudności podczas walk z mamutami, tylko to my -rodzice- jesteśmy tymi drugimi,
  • uwielbiają malować twarze, wkładać “pióra” we włosy, rysować po ścianach czy walić (niekoniecznie) w bębny

Czy faktycznie mogę porównać malucha do jaskiniowca?

Wybierzmy się zatem do parku lub na plac zabaw. Popatrzmy na bawiące się dzieci, te powyżej piątego roku życia z reguły bawią się zabawkami, wymieniając ze sobą nawzajem, a konflikty rozwiązują za pomocą słów. Tymczasem maluchy przepychają się, by być pierwszym, wrzeszczą, gdy coś pójdzie nie po ich myśli, wyrywają sobie “łupy”, problemy najczęściej załatwiają darząc się pięściami, ewentualnie naznaczając kompana zębami.

Ale dlaczego maluchy są nieokrzesane nawet w domu?

Dom jest po prostu nudny i uwaga (!) zbyt stymulujący ich zmysły. Dlaczego nudny? To, co zapewnia im natura (żywe kolory, wiatr muskający skórę, miękka trawa, zimny deszcz) jest o wiele ciekawsze niż płaska podłoga, ściany czy brak śpiewu ptaków. Dodatkowo na dworze są jeżdżące samochody, inni ludzie i zwierzęta.

Robimy także wszystko by dobrze stymulować rozwój naszych małych pociech, ale nie zapominajmy, że grający w tle telewizor, radio i wszystkie ciekawsze zabawki, rozpraszają naszego malca, przez co może czuć się dziko. Wyobraź sobie, że na kawę zapraszasz Tarzana, uwierz mi, zwariuje on szybciej niż Ty zdążysz zaparzyć kawę. Moje dziecko to jaskiniowiec tak jak wspomniany prymitywny Tarzan. I wiem, że akurat nadmiar cukru się do tego nie przyczynia.

To jak, przyznasz mi rację, że maluchy to małe jaskiniowcy?


Łączy nas wiele. Jesteśmy przede wszystkim matkami, a przy okazji żonami, rozwódkami, nie żonami, kucharkami, sprzątaczkami. Dbamy o nasze pociechy. Jednak nie możemy zapomnieć o najważniejszym

jesteśmy przede wszystkim kobietami!

Jesteś mamą? Dołącz do grupy Matka po godzinach. Życie od kuchni!

Grupa dla mam, rozmawiamy nie tylko na tematy związane z dziećmi, ale przede wszystkim o tym, co ich nie dotyczy. Szczęśliwa mama = szczęśliwe dziecko. Zadajemy pytania, wspieramy się w trudnych chwilach, chwalimy sukcesami, tymi małymi i dużymi.