Podjęłam się wyzwania “opróżniamy nasze kosmetyczki”. W tym tygodniu odpowiadam na pytanie: “Co zawiera Twoja kosmetyczka?”. W wyznaniu chodzi o to, by publikować co niedzielę przez sześć tygodni produkty, które zdecydowanie polecamy i lubimy, a także te, z których lepiej zrezygnować czy po prostu u nas się nie sprawdziły.

Temat pierwszy to “CO ZAWIERA TWOJA KOSMETYCZKA?”

Banał prawda? Też tak sądziłam tym bardziej, że myślałam o sobie, jak o minimalistce w dziedzinie makijażu i pielęgnacji. Zaczęłam opróżniać swoją kosmetyczkę i naprawdę się zdziwiłam, że mam aż tyle kosmetyków różnej maści. Jak to się mieści w moim małym mieszkaniu, z malutką łazienką i w dodatku z kosmetykami męża i syna? Nie wiem. Serio nie wiem. Ale się mieści.

opróżniamy nasze kosmetyczki

Najbardziej zdziwiło mnie ile posiadam cieni do powiek!! Ja się nie maluję często, ba można powiedzieć, że bardzo rzadko, a tu szok. Ogólnie rzecz biorąc w kosmetyczce mam najwięcej produktów do pielęgnacji, ale tak jest od jakichś dwóch lat. Wcześniej był to jeden krem, w dodatku dawno po terminie. Jednak goniący czas sprawił, że nastał moment dbania o siebie, z naciskiem na pielęgnację. Nie przykładałam wcześniej do tego uwagi, ale skóra pokazała, że lepiej z nią nie zaczynać.

Jeśli ktoś zapytał by się mnie “co zawiera twoja kosmetyczka”, odpowiedziałabym jeszcze rok temu, że nie wiem. Nie przykładałam do tego uwagi. Jednak teraz stawiam na jakość, a nie na ilość.

opróżniamy nasze kosmetyczki

Widzimy się za tydzień, kiedy przedstawię kosmetyki do pielęgnacji twarzy. Będą to moje ukochane, bez których nie wyobrażam sobie dnia. To taki mój prywatny must have. Opowiem wam dlaczego warto je mieć w swojej kosmetyczce i z jaką lekkością się ich używa, no i po co.

A ty co masz w swojej kosmetyczce?