Po co ci internet? Czy znasz kogoś, kto nie korzysta, w dzisiejszych czasach z internetu? Nie licząc oczywiście osób w wieku 70+, choć i takie się znajdą, ja znam osobiście dwie osoby w tym wieku, które nie narzekają na “dzisiejsze czasy” czy “tę młodzież korzystającą ciągle z tego piekielnego wynalazku”. Tak już jest, stało się, internet towarzyszy nam na każdym kroku.

.po co ci internet?.

Częściej z niego korzystamy nawet po to, by zadzwonić czy wysłać wiadomość, pochwalić się aktualnym zdjęciem czy filmem, zrobić szybkie zakupy nie wychodząc z domu czy będąc z dzieckiem w parku, nie przerywając mu zabawy. Co do zakupów, to jest to dla mnie bardzo wygodna opcja (oszczędzam nie tylko czas, ale i pieniądze), nie kuszą mnie super promocje, mam swoją listę zakupów i kilkoma klikami załatwiam sobie dostawę pod drzwi.

.Jakiego dostawcę internetu wybrać, by nie wyjść jak Zabłocki na mydle?.

Różne firmy, za każdym rogiem przedstawiają swoje OFERTY INTERNETU. Jednak laik mojego pokroju ma problem z wyborem właściwego dostawcy, na co zwracać więc uwagę?
– Prócz szybkości łącza sprawdź czy czasem nie masz limitu transferu. Po co Ci superszybki internet skoro po tygodniu nie będziesz mógł z niego korzystać?
– Firmy często próbują skusić nas dodatkową super pocztą czy stroną www, jeśli nie będziesz z tego korzystać, to po co przepłacać? I to za coś z czego nie będziesz nigdy korzystać? Przecież jest wiele darmowych kont, które wystarczą na Twoje potrzeby.
Sprawdź swojego dostawcę. Jak? wystarczy poczytać fora internetowe, zapytać znajomych, a czasem nawet nieznajomych, a nóż polecą Ci coś sprawdzonego lub odradzą coś z czego sami korzystali. Kto pyta nie błądzi.
– Dodatkowe usługi czy więcej znaczy lepiej? Kupując internet zwróć uwagę na oferowany pakiet, w owym pakiecie wraz z telefonem czy telewizją, internet wychodzi taniej. Od przybytku głowa nie boli.
– Gdy już zostaniesz kolejnym posiadaczem internetu, wróć uwagę na przerwy w jego dostawie. Jeśli są regularne, zapisuj daty i godziny! Jest to podstawa do rozwiązania umowy! Bo po co mieć coś, czego w sumie nie ma?!

.Bloger też człowiek, internet mieć musi.

Odkąd bloguję, nie wyobrażam sobie życia bez internetu. Telewizor posiadam lecz bez dodatkowego dostarczyciela płatnych programów. Kiedy mam ochotę coś zobaczyć, łączę się za pomocą TV z internetem i szukam interesujących mnie programów.
Wiem, że jeśli lubiłabym patrzeć w wiszące na ścianie pudło, to na pewno skorzystałabym z pakietów, które oferują dostawcy. Ważne dla mnie jest, że mogę pisać tego posta i szperać w internetach. Myster P. zaś swobodnie może pisać i wysyłać maile czy grać w gry na swoim PS.

A jak Ty? Z jakich usług korzystasz? Samotny internet czy radość w pakiecie?