Wprowadzając do diety Filipa jajko, spotkałam się ze stu procentową akceptacją z Jego strony. Później okazało się, że z jajkiem bywa różnie. Jajecznica – tak, jednak nie zawsze. Ta pasta jajeczna okazało się chwilowym zbawieniem.

.pasta jajeczna dla dzieci.

Latem, kochał jajecznicę z pomidorami dziadka. Przyszła jesień, skończyły się pomidory i jajko zeszło na samo dno hierarchii ulubionych potraw Prezesa. Powiedziałabym, że było totalnie odrzucone pod każdą postacią.

Tak więc przez kilka miesięcy nie było ani żółtka ani białka. Jajko zostało wyparte innymi akceptowalnymi przysmakami. Później przypomniał mi się smak mojego dzieciństwa. babcia często serwowała nam jajecznicę na chlebie.

Nie było łatwo podać jajecznicy. Niestety wyczuł ją z daleka. Okazało się jednak, że pasta jajeczna smakuje i pachnie zupełnie inaczej. Pastę robię zazwyczaj kiedy na obiad serwuję marchewkę z zielonym groszkiem na gęsto.

.niejadek.

Choć moja radość z podawania pasty jajecznej nie trwała długo, to jednak jakiś czas była dla nas czymś wielkim. Nie łatwo jest przyrządzić coś, co niejadek zje z uśmiechem. Potem zostało na długi czas tylko żółtko, z jajka ugotowanego na miękko.

O tym, że bycie matką niejadka nie jest łatwo wspominałam we wpisie kiedy dziecko przestaje jeść. Jednak z pójściem do przedszkola wszystko się zmieniło. Mając trzy lata został jednym z dzieci, którzy zjadają prawie wszystko z talerza.

Niestety tylko w przedszkolu. W domu zbyt wiele się nie zmieniło. Mimo wszystko cieszę się, że je w ogóle. Ostatnio królują naleśniki z dżemem. Jemy je co drugi dzień, ale Prezes uczestniczy w ich produkcji.

.przepis na pastę jajeczną.

1 jajko ugotowane na twardo
1 łyżeczka jogurtu naturalnego
pół łyżeczki natki pietruszki drobno siekanej
1 łyżeczka gotowanego groszku
1 łyżeczka gotowanej marchewki
szczypta soli

Wszystkie składniki wrzucamy do miseczki i mocno rozdrabniamy widelcem.

Ta pasta odpowiednio przyprawiona będzie także smakowała starszym dzieciakom, a na pewno rodzicom. U nas ostatnio przyjęła się pasta jajeczna z awokado, która pierwszy raz zagościła na naszym stole w Wielkanoc.