Cofnęłam się. Ten krok w tył spowodowany jest tym, że przypomniałam sobie nie tylko cudownie spędzony czas będąc w ciąży, ale także wszystkie moje obawy. Czy towarzyszyły mi lęki w ciąży? Pewnie!

Prócz radości, kiedy to cieszyłam się niewinnymi kopniaczkami, towarzyszył mi również strach. Czy wszystko będzie dobrze? Czy damy radę? Czy sprawdzimy się jako rodzice?

Nie ważne czy to pierwsza, czy też piąta ciąża. Strach zawsze jest ten sam. Lęki w ciąży dostajemy gratis, taki efekt uboczny.  Miłość, którą podaruje nam nasze dziecko, wynagrodzi wszystko. Choć lęki zostaną, a właściwie będą się zmieniać.

Lęki w ciąży.

.czy maluch będzie zdrowy.

To jeden z głównych obaw, które towarzyszyły mi w ciągu tych kochanych dziewięciu miesięcy. Jak każda matka chciałam urodzić zdrowe dziecko. Niestety nawet, gdy urodzimy zdrowe dziecko, które dostanie 10/10 w skali Apgar, różne wypadki mogą spowodować, że coś się zmieni. Tak, jak spotkało to Justynę i jej córkę Martynkę.

.poród i lęk przed bólem.

Wszystko co dobre, musi się kiedyś skończyć. Tak więc nadchodzi ten czas, przez wiele matek wyczekany. Metą jest sala porodowa, której nawet nie pamiętam. Miałam na tyle gorzej, bo trafiłam na oddział dzień przed porodem. Gdy leżałam sobie w łóżku, usłyszałam krzyk, krzyk który zapamiętam do końca życia, był na tyle dla mnie nie znany, że chciałam uciec ze szpitala. Krzyk naprawdę pomaga kiedy rodzisz!

.poronienie.

Z zapartym tchem wyczekiwałam kolejnych tygodni ciąży. Biegłam do lekarza, by tylko usłyszeć tętno dziecka. Bałam się strasznie poronienia, każda plamka krwi stawała się dla mnie wielką niewiadomą. Później martwiłam się tym, czy donoszę ciążę. Chciałam urodzić jak najszybciej, jednak chciałam by wszystko odbyło się w terminie. Tak to już jest. Karolina nie miała tyle szczęścia z Marcelim.

.zmiana ciała.

Tak, to fakt że nasze ciało się zmienia, martwimy się tym czy powrócimy do formy sprzed ciąży. Na szczęście w moim przypadku to nie był jakiś mega istotny lęk. Choć gdzieś tam w głowie krążyły myśli w okół tych rozstępów. Naciągniętych cycków czy obwisłego brzucha. Po urodzeniu dziecka nabrałam więcej pewności siebie i mam to gdzieś.

.czy podołam jako mama.

Ten lęk do dzisiaj jest ze mną. Każda z nas chce być tą najlepszą. Prześcigamy się w dawaniu śmiertelnie ważnych rad. Krytykujemy inne mamy, gdy robią coś inaczej niż my. Kiedy widzimy, że czyjeś dziecko już coś potrafi, a nasze jeszcze nie, robimy rachunek sumienia czy dobrze sprawujemy opiekę. Zdarza się, że zastanawiamy się czy wina nie leży gdzieś głębiej, czy nie jest to jakaś choroba.

.czy on to dobry materiał na ojca.

A teraz pytanie “jaki naprawdę powinien być dobry tata?”. Moim zdaniem wystarczy, że będzie kochał swoje dziecko, a ono wtedy poczuje, że jest kochane. Mężczyźni są tak samo przerażeni jak kobiety. Nie oczekuj cudów. W końcu to kobiety są silniejsze psychicznie. Nie ma sensu poddawać mężczyzny jakimś cudacznym próbom. Wspieraj go z całych sił.

.życie seksualne.

Minął połóg, co dalej? Czas na ten wyczekiwany “pierwszy raz”, mi towarzyszyło takie napięcie, jakby to naprawdę był pierwszy raz! Zastanawiałam się czy będzie bolało, czy tam na dole będzie wszystko ok, czy spodobam się po raz kolejny partnerowi.
Na odpowiedź nie musiałam długo czekać. Wszystko minęło, gdy wziął mnie w ramiona i wyszeptał “kocham Cię”.

Jakie tobie towarzyszyły lęki w ciąży?

  • Matka Antyterrorystka

    Wszystko co opisujesz i mi towarzyszyło. Poród minął i zaczęła się lawina kolejnych niepewności, lęków. Pocieszę Cię, że doświadczone matki mówią, że tak będzie do pełnoletności dziecka albo i dłużej :)

  • Kinga Zielińska

    Wszystkim mamom, które się boją ciąży polecam książkę: Zatrzymać dzień, bo to niezwykła opowieść wzbudzająca pozytywne emocje. Ta kobieta przezwyciężyła wszystko. Wy też możecie! :)

  • Czy podołam w byciu mamą, to chyba mój jeden z najważniejszych lęków. Szczególnie jak się czeka na przyjście na świat bliźniaków :-)

    • o tak masz podwójne wyzwanie :) niestety nie pocieszę cię :P ten lęk jest już ze mną ponad trzy lata i pewnie szybko nie opuści żadnej mamy <3 podwójne gratulacje :*