Kolejne danie, które wdrążyłam w życie.
I tak jak zupka szpinakowa, kluseczki także przypadły do gustu naszemu Gadowi.
W sumie to, kluseczki pożerał wraz z zupką, a te co zostały, dojadał do wieczora.
Przepis ten jest oparty na książce “U malucha na talerzu. Zdrowa dieta dla niemowląt.”, ale w tym wypadku musiałam troszkę go zmienić, ponieważ w oryginale jest z jajkiem przepiórczym. Ja nie miałam przepiórczego, więc pokombinowałam ze zwykłym :)

  • 100g ugotowanych ziemniaków (mogą być z dnia poprzedniego, pod warunkiem że przechowujemy je w lodówce)
  • 30-35 półtłustego białego sera
  • 1 jajko (mniejsze)
  • ok 3-4 łyżki mąki tortowej
  • 1,5 łyżeczki mąki ziemniaczanej
  • szczypta soli
Ziemniaki rozgniatamy z białym serem.
Dodajemy pozostałe składniki i mieszamy (ja wyrabiałam wszystko rękoma).
Na stolnicy lub czystej deseczce (w moim wypadku wystarczył zwykły domowy blat kuchenny) posypanej mąką pszenną formujemy cienki wałek z ciasta.
Wycinamy półtora- lub dwu-centymetrowe kluski (u mnie wyszło różnie, czasami 1 cm, a czasami 3,5 cm) i wrzucamy je na nieosolony wrzątek.
Kiedy wypłyną, gotujemy mniej więcej 3 minuty, aby były miękkie.
Wyjmujemy i jemy :)