Zdajesz sobie sprawę, że zabawki, które twoje dziecko posiada w domu są niebezpieczne? Nie tylko o bezpieczeństwo twojego dziecka tu chodzi. Przede wszystkim o twoje.

Zabawki, na które powinnaś uważać.

.klocki Lego.

Leży sobie taki jeden gdzieś na podłodze. Pozostawiony i zapomniany, to prawdziwa pułapka! Mimo tego, że Filip jeszcze swoich klocków nie posiada, to do dziś pamiętam ból, który towarzyszył mi w dzieciństwie, gdy na takowy nadepnęłam.

Szczególnie idąc nocą do ubikacji. Nie zdajesz sobie nawet sprawy, że ten jeden jedyny klocek lego tylko czeka na ciebie. Czeka byś nadepnęła na niego swoją bosą stopą.

.gwiazdki.

Ten rodzaj bólu poznałam dzisiaj i to on natchnął mnie do napisania tego tekstu. Po cichu wychodziłam z łóżka, by nie obudzić Filipa, którego dopiero co utuliłam do snu. Sprawcą była ona.

Drewniana gwiazdka. Ta z kolei czaiła się na mnie tuż przy łóżku. Wiedziała dokładnie, gdzie za chwilę postawię nogę. Trach, stało się. Efekt: krwawa stopa! krwawienie było na tle silne, że ciężko było je zatamować.

.cztery kółka.

Ten, kto jeszcze nie uraczył podróży na takowym pojeździe, niech się strzeże! Czułe zbliżenie ze ścianą, bądź bolesny upadek na podłogę gwarantowany! Podróż niezbyt przyjemna, ale z dużą dawką adrenaliny.

.piszczałki.

Bynajmniej nie o fletach, fujarkach czy gwizdkach tu mowa. Po długiej walce z małym marudnym stworkiem udaje mi się w końcu wygrać. Sukces! Śpi! Wstaję, kopię na przykład w nieszczęsną kulę-hulę, która zaczyna głośno grać i kręcić się radośnie po całym pokoju.

Patrzysz na dziecko, a tu oczom twym ukazują się ogromne oczyska szkraba. Ich blask aż olśniewa, w dodatku pojawia się uśmiech! Uśmiech, który znasz dobrze. Wiesz już, że dziecko ma ogromną ochotę na zabawę.

.niewinne pluszaki.

Maluch ma już swojego kompana do spania? Cudownie! Ów kompan śpi z wami lub tuż obok? Jeszcze lepiej! A czy zdarzyło ci się przebudzić w nocy i zobaczyć gapiącego się prosto na ciebie tuż nad twoją głową pluszaka? W najgorszym wypadku, nie daj Boże, klauna? Nie? Zazdroszczę! Ja po takim przeżyciu długo nie potrafiłam zasnąć.

Na jakie zabawki jeszcze powinnam uważać?

  • Śmiejąca się Minnie,która wybucha diabolicznym śmiechem, kiedy tylko na nią nadepnę i trąbka z dźwiękami i światełkami – głośna i trudną ją wyłączyć.

  • mama Filipa

    ooo Minnie nie znam i si,e cieszę :D my mamy taki aparat, który ciężko jest wyłączyć i znam ten ból haha
    Znam też zabawkę widmo, która włączała się sama w nocy … także zawał murowany :)

  • Heh, wszystko prawda. Odnośnie punktu ostatniego dodałabym jeszcze inny aspekt – zagubiona/zapomniana/przeznaczona do prania ukochana maskotka równa się dramat w trzech aktach i bezsenną noc.