Pielęgnacja niemowlaka mimo wszystko jest bardzo trudnym i niezwykle ważnym zadaniem. W pierwszych miesiącach życia dziecka nie trzeba popadać w skrajności.
matka

Pielęgnacja niemowlaka

Pielęgnacja niemowlaka mimo wszystko jest bardzo trudnym i niezwykle ważnym zadaniem. Post ten piszę na podstawie własnych doświadczeń oraz stron, które według mnie są bardzo pomocne dla niedoświadczonych rodziców.

Za ogrom wiedzy, którą dzieli się ze mną i z tobą srokao, dziękuję jej bardzo. W jednym miejscu można znaleźć wiele cennych wskazówek dotyczących składów w kosmetykach.

.kąpiel niemowlaka.

W pierwszych miesiącach życia dziecka nie trzeba popadać w skrajności kąpielowe.

.co mam na myśli.

Otóż, kąpiel jest potrzebna owszem. Można, bez żadnej szkody, odstąpić od jej codziennego stosowania. Woda wysusza skórę. Częstotliwość kąpieli wzrasta z wiekiem dziecka. Noworodek nie pracuje na kopalni.

Nie bawi się również w błocie, dlatego spokojnie i bez wyrzutów sumienia możemy kąpać nasze pociechy co drugi dzień. Wystarczy zwykła woda bez dodatków czy niepotrzebnych płynów. Prezes przeżył, a jego skóra ma się naprawdę wyśmienicie.

Wiadomo. Codzienna higiena okolic intymnych jest bardzo ważna. Właśnie tam skóra, narażona jest najbardziej na podrażnienia. Jeżeli już zdecydujesz się na płyn do kąpieli, wlewaj go bezpośrednio do wody, nie mydl nim dziecka.

.emolienty.

Pielęgnacja niemowlaka, zanim zostałam mamą, kojarzyła mi się z oliwkami, balsamami i innymi mazidłami. Nie wiem dlaczego, ale często myslałam, że te małe biedne dzieci są wkładane do balsamów.

Unikaj niepotrzebnych emolientów w pielęgnacji niemowlaka, a szampon w żadnym wypadku nie jest ci potrzebny. Serio, przyjdzie na to czas, to jeszcze niemowlę.

Dziecko, które nie ma suchej skóry czy AZS, nie potrzebuje żadnych “mazideł”. Skórę wystarczyć wietrzyć, niech oddycha. Bo po co przyzwyczajać delikatną skórę dziecka, do niepotrzebnych emolientów?

.pielęgnacja niemowlaka, a AZS.

Gdy pojawią się niepokojące krostki, plamki i tym podobne, nie daj się zwariować. Lekarze coraz częściej diagnozują AZS, po czym okazuje się, że była to zwykła wysypka uczuleniowa.

Zanim stwierdzisz, że to AZS sprawdź czy coś zmieniło się w żywieniu, pielęgnacji lub ubraniach naszej pociechy. Istotne jest co jadła mama karmiąca i co porabiało ostatnio nasze dziecko.

To, że jemy coś od dawna i nic nam nie jest, nie znaczy, że przy następnym kęsie dalej będzie ok.

.notatki.

Ja prowadziłam notatki. Założyłam sobie zeszyt, codziennie pisałam w nim pory karmienia, nowości (które wprowadzałam najpierw do swojej diety, gdy karmiłam piersią, a później nowości Prezesowe). Wpisywałam też proszki lub płyny, które zmieniałam, a nawet częstotliwość kup.

.znalazły się tam moje obserwacje.

Było to wybawienie dla mnie i mojej pamięci, bo w nadmiarze nowych wrażeń, po prostu nie pamiętałam co jadłam na śniadanie, czy zjadłam tabletki, a nawet czy piłam rano kawę

Od samego początku jesteśmy bombardowani reklamami, próbkami i ciekawymi ofertami “wspaniałych” firm i ich “cudownych” kosmetyków. Ślepo wierzymy lekarzom i położnym, myśląc, że chcą jak najlepiej dla nas.

Kupujemy produkt akurat marki “X” czy “Y”. Przypadkiem okazuje się, że owe marki sponsorują bezpłatne szkoły rodzenia czy dają ciekawe “prezenty” lekarzom. Najlepiej jest przejrzeć skład produktów nim nasmarujemy nimi dziecię.

.najważniejsze, by skład był czytelny i łatwy w wypowiedzeniu.

Tak więc skóra prezesa często oddycha, pupę smaruję, gdy pojawi się jakieś odparzenie (czyli stosunkowo rzadko). Stosuję krem na niepogodę, a w lato krem z wysokim filtrem. Zimą, kiedy grozi lekkie przesuszenie w ruch idzie olej lniany!

Pamiętaj, że cynk wysusza i może powodować podrażnienia! Więc już odparzoną pupę najlepiej wietrzyć. A co ma cynk? Na przykład, przez wszystkich polecany, sudocrem! Warto przeczytać dupne sprawy.

.chusteczki nawilżane.

Są bardzo przydatne. Nie raz uratowały mnie w podróży czy gdziekolwiek indziej. Tak, będąc w domu nie raz po nie sięgnęłam. Mimo wszystko wychodzę z założenia, że w domowym zaciszu lepiej zastąpić je zwykłą przegotowaną wodą i wacikiem.

Zasada im mniej niepotrzebnych składników, tym lepiej, w dalszym ciągu dominuje. Chusteczki pewnej bardzo znanej i renomowanej firmy P idealnie nadają się do czyszczenia plastikowych ram okiennych oraz do usuwania naprawdę trudnych plam.

Kiedy przez przypadek to zauważyłam, nigdy już nie użyłam ich na ciałko Prezesa. Przynajmniej świadomie. Nigdy też nie kupiłam ich, by używać w codziennej pielęgnacji niemowlaka.

Pieluszki z kolei, najlepiej używać bezzapachowych, nie posiadających dużo kolorowych wzorków i najważniejsze by nie były wybielane chlorem!

Jak radzisz sobie z pielęgnacją niemowlaka?