„Consolation” Corinne Michaels. Moimi oczami.

at
consolation-corinne-michaels-tom1

Prowadzisz z pozoru szczęśliwe życie. U boku mężczyzny, z którym wiesz że pragniesz przeżyć resztę swoich dni. Spodziewacie się upragnionego dziecka. Nagle Twój poukładany świat legł w gruzach… Poznaj historię, która może spotkać każdą z nas. Wejdź do świata Consolation.

Consolation, kiedy życie wywraca się do góry nogami.

Życie Natalie skończyło się po wiadomości, której nie chce usłyszeć żadna z kobiet. Szczególnie tych, które spodziewają się upragnionego dziecka z mężczyzną, którego kochają nad życie. Aaron, młody żołnierz, ginie na jednej z misji w Afganistanie. Odszedł na zawsze, a ona zostaje sama. Sama z ich ukochaną i wymarzoną córeczką.

„Moje życie właśnie się skończyło. Moje serce jest martwe. Zostałam wdową w wieku dwudziestu siedmiu lat”

Natalie ma dla kogo żyć. Ma ją. Córkę Aarabell, która jest teraz dla niej całym światem. To dla niej codziennie wstaje z łóżka, choć sił brak. To dla niej przywdziewa maskę, maskę uśmiechu. To ona wypełnia poniekąd pustkę, którą ma w sercu. Aaron, był i nadal jest mężczyzną, z którym chciała iść przez świat i wieść spokojne życie. Życie, które skończyło się wraz z jego śmiercią.

Czy oboje są dla siebie stworzeni?

Niespodziewanie w jej życiu pojawia się Liam. Przyjaciel Aarona. Byli dla siebie jak bracia. Jeden za drugim skoczyłby w ogień. Jeden oddałby życie za drugiego. Liam pragnie pomóc Natalie pozbierać się po stracie Aarona. Jednak ona nie chce niczyjej pomocy. Nie ma zamiaru słuchać ciągle tych samych słów „poradzisz sobie”, „będzie dobrze”, „wszystko się ułoży”. Nie chce, bo wie, że już nigdy nie będzie tak jak wcześniej. Będzie inaczej. Czy gorzej?

Consolation wydaje się być na pozór zwykłym romansem, który z góry jest przesądzony. Młoda i piękna dziewczyna traci męża, stawia przed sobą wysoki mur, by nikogo do siebie nie dopuścić. Nagle zjawia się mężczyzna, który pragnie ją uszczęśliwić. Początkowo tylko dlatego, że jest ona wdową po jego najlepszym przyjacielu. Później jednak nie może przestać o niej myśleć.

Oboje biją się z myślami czy tak można. Czy to normalne, że siebie pragną? Nie muszę oczywiście dodawać, że Liam jest przystojnym mężczyzną. Także żołnierzem. Silne ramiona, zawadiacki uśmiech i iskrzące oczy. Dodatkowo silne ramiona, które przyciągają Natalie do niego jak magnes. Czego chcieć więcej?

Niewierność odbiera ci część serca i niszczy ją bezpowrotnie.

Jest jeszcze kobieta. Kobieta, która zmienia wszystko. Kobieta, która zaburza powoli powracający świat Natalie do normalności. Szansa na odżycie i ponowne poczucie się jak kobieta znika. Co jest prawdą, a co kłamstwem?

Romans nabiera tempa. Napięcie rośnie, a serce walczy z rozumem. Kto wygra?

życie Natalie zostaje wywrócone do góry nogami. Nie wie czy ma słuchać swego rozumu czy jednak serca. Consolation tom pierwszy daje nam wiele dobrego, a zakończenie sprawia, że drugą część chce się mieć już ręku.

W Consolation, poznajemy myśli zarówno Natalie, jak i Liama. Oboje chcą i nie chcą by to co się między nimi rodzi, trwało. Walczą z własnymi pragnieniami, a ja czytając mam ciarki! Zaczynam od łez, potem pojawia się uśmiech, w końcu dreszcz podniecenia dotyka i mnie. Przeżywam uczucia razem z nią. Wszystkie emocje te złe, jak i dobre. Moje serce bije mocniej wtedy, kiedy serce Natalie.

Czytam z rumieńcem na twarzy, z kącikiem ust uniesionym do góry. Oczy szeroko otwarte. Jak w większości romansów, jest facet. Facet z bajki, o którym marzy każda. Aż chce się krzyczeć i pytać gdzie tacy są?! Ten ideał, który czeka tylko i wyłącznie na Ciebie, zrobi wszystko by cię uszczęśliwić i trwać przy tobie. Stać przy twoim boku. Ten, którego każdy krok będzie zsynchronizowany z twoim krokiem.

„Gdy będziemy się kochać po raz pierwszy, nie stanie się to dlatego, że będziesz chciała o czymś zapomnieć. Stanie się tak, ponieważ będziesz mnie pragnąć. Od teraz należysz do mnie.”


Co mogę napisać więcej? Dawno nie wciągnął mnie żaden romans tak bardzo. Ciekawość sprawiła, że książkę przeczytałam w niespełna cztery godziny. Świat Natalie wciągnął i mnie. Wraz z jej obawami, dzieliłam zarówno smutki, jak i radości. Dreszcze przebiegały po mym ciele przy każdym kolejnym zbliżeniu. Ciekawość i napięcie towarzyszyły mi z każdym kolejnym zdaniem.

Choć nie należę do osób lubiących romanse, to Consolation należy do tytułów, o których nie prędko zapomnę. Świat zwykłej kobiety, matki, z którą utożsami się większość czytających ją kobiet, wywoła uczucia, z którymi będziemy chciały się zmierzyć. Zapragniemy wrócić do uczucia, które towarzyszy bądź towarzyszyło nam kiedy rozum walczył z sercem.

Zamykam ostatni rozdział książki z nadzieją, że jak najprędzej w moje ręce wpadnie kolejna część. Mam cholerny niedosyt. To, co stało się na końcu sprawiło, że chce się więcej.

okładka książki consolation. Czy miłość zwycięży?

„Consolation. Consolation duet tom I” Corinne Michaels, wydawnictwo szósty zmysł. Więcej znajdziecie na fanpage wydawnictwa >> klik <<

 

 

 

 


Łączy nas wiele. Jesteśmy przede wszystkim matkami, a przy okazji żonami, rozwódkami, nie żonami, kucharkami, sprzątaczkami. Dbamy o nasze pociechy. Jednak nie możemy zapomnieć o najważniejszym

jesteśmy przede wszystkim kobietami!

Jesteś mamą? Dołącz do grupy Matka po godzinach. Życie od kuchni!

Grupa dla mam, rozmawiamy nie tylko na tematy związane z dziećmi, ale przede wszystkim o tym, co ich nie dotyczy. Szczęśliwa mama = szczęśliwe dziecko. Zadajemy pytania, wspieramy się w trudnych chwilach, chwalimy sukcesami, tymi małymi i dużymi.