Jak pozbyć się blizn?

at
plastry-na-blizny-contractubex

Kiedy zaproponowano mi przetestowanie plastrów na blizny bardzo się ucieszyłam. Jednak czy plastry na blizny są wstanie poprawić ich wygląd czy całkowicie je zminimalizować? Na rynku jest dostępnych sporo preparatów, których zadaniem jest zmniejszenie, spłycenie czy rozjaśnienie koloru blizny. Jednak czy preparaty poradzą sobie tak dobrze, że nie będziesz musiała korzystać z laserowego jej usunięcia?

Jak goją się rany?

Posiadam kilka blizn, które mimo wszystko nie polepszają wyglądu mojej skóry. Jedna z nich do końca życia będzie przypominać mi o porodzie. Druga zaś o tym, by w niektórych sytuacjach, zanim moje nerwy wezmą nade mną kontrolę, wziąć głęboki wdech. To właśnie druga blizna strasznie mnie denerwuje. Nie dość, że rana jest na ręce, to jeszcze nie była szyta. Nie miałam czasu. Zrosła się sama i szpeci rękę.

Gojenie się ran przebiega w czterech etapach. Pierwszy etap to tzw. faza zapalna, która zaczyna się już przy zranieniu i trwa maksymalnie 48 godzin. Drugi etap to faza ograniczona – rana wtedy oczyszcza się, trwa około siedem dni. Kolejny etap to faza gojenia, a ostatni – faza przebudowy, która trwa nawet do ponad roku. Kiedy skóra jest na tyle „zrośnięta” lub zostaną ściągnięte szwy można zacząć stosować różnego rodzaju preparaty na zmniejszenie blizn.

Historia mojej blizny.

Ja ze swoją czekałam prawie półtora roku, choć muszę przyznać, że żałuję zmarnowanego czasu. Mogłam wcześniej zacząć szukać jakiegoś odpowiedniego preparatu. Wtedy nie myślałam o tym wcale. Miałam długo wyrzuty sumienia. Dlaczego? Historia drugiej blizny nie jest czymś czym warto się chwalić, buzowały we mnie silne emocje.

rany są różne, po niektórych nie ma nawet śladu, a po innych pozostają nam okropne blizny, z którymi nie możemy sobie poradzić. Co zrobić by poczuć się lepiej? czy jest sposób na zmniejszenie blizny?

Dostałam rachunek od dostawcy prądu, który był absurdalnie wysoki. Wówczas Prezes miał prawie dwa lata, a także przygarnęliśmy kotkę. Sprawę z rachunkiem musiałam załatwić jak najszybciej, więc od razu zadzwoniłam do dostawcy. Jak wiadomo, większość takich rozmów trwa bardzo długo. Samo dodzwonienie się zajęło mi około 15 minut. Byłam tak przejęta, że nie zauważyłam tej ciszy.

Cisza przy dwulatku i kocie nie oznacza nic dobrego.

Po prawie trzydziestu minutach rozmowy zachodzę do kuchni i prawie padam na zawał. Zawartość kuwety wypieprzona na podłogę, Prezes z uśmiechem od ucha do ucha i kot, który nie wie co się w tym mieszkaniu wyprawia. Pierwsza reakcja, to krzyk, że nie wolno, że tłumaczyłam … Ale weź coś wytłumacz dwulatkowi. Pytam czy wkładał palce do buzi, wiadomo zarazki, on się cieszy. Mnie zalewa krew. W tych nerwach podniosłam małego z ziemi, wygrażając się i nadziałam się na miotłę.

Nie byłoby w tym nic wielkiego, gdyby kilka tygodni wcześniej jej kij nie został uszkodzony. Nadepnęłam na jego koniec, a plastikowa końcówka zabezpieczająca pękła i dopadła, pozostawiając płaski, metalowy koniec. On wbił się w rękę, z nerwów nie poczułam nawet jak przeciągam nim po skórze. Dopiero w łazience myjąc Filipa zobaczyłam krew.

Czy plastry na blizny działają?

Po niespełna roku czasu miałam możliwość testować plastry na blizny od Contractubex >> klik <<. Mam mieszane uczucia. Faktycznie wydaje mi się, że blizna jest jaśniejsza i jakby minimalnie mniejsza. Jednak jakiejś ogromnej różnicy nie ma. Może gdybym odpowiednio wcześnie zareagowała, to coś by to dało? Plastry na blizny stosuję około miesiąca, mam jedną paczkę, w której znajduje się 21 plastrów, jednak moja blizna jest na tyle mała, a każdy plaster na tyle długi że mogłam sobie pozwolić na przecięcie plastrów w połowie. Co daje 42 noce testowania. Czyli jeszcze trochę mi zostało.

Jakie informacje znajdziemy mniej więcej w ulotce?

„po upływie 2-3 tygodni od uszkodzenia skóry, powierzchnia rany ulega zamknięciu przez nowo powstałą tkankę, natomiast proces gojenia głębszych warstw skóry (faza przebudowy) trwa kilka miesięcy. Wczesne rozpoczęcie leczenia świeżej blizny pozytywnie wpływa na proces gojenia oraz hamuje wzrost tkanki łącznej, prowadzący do powstawania blizn przerostowych i bliznowców”.

Już z ulotki dołączonej do plastrów na blizny wiem, że trochę się spóźniłam. Jednak wielką ich zaletą jest na pewno stosowanie w nocy. Przed snem na oczyszczoną skórę przyklejam plaster, a rano ściągam i gotowe. Żadnych kremów, popaćkanych ubrań czy pościeli. Wygoda.

Plastry na blizny to na pewno wygodny sposób na uporanie się z nimi. Czy istnieje jednak odpowiedni? Jakie plastry na blizny wybrać? Test plastrów na blizny Contractubex

„Stosowanie plastrów przez okres co najmniej 3 miesięcy, zapobiega tworzeniu wypukłych i przebarwionych blizn. Plaster chroni również wrażliwy obszar blizny i łagodzi swędzenie, pieczenie i uczucie napięcia, które często towarzyszą procesowi tworzenia blizn”.

Dlaczego najlepiej stosować plastry na noc? Jak wiadomo podczas snu, skóra regeneruje się znacznie lepiej niż za dnia. Dlatego też przed położeniem się do łózka nakładałam plaster i zdejmowałam go po przebudzeniu. Dobra informacja dla lubiących pospać – plastry na blizny trzymamy co najmniej 6, a maksymalnie 12 godzin.

Na co uważać

Przede wszystkim plastry na blizny nie stosujemy u dzieci poniżej trzech lat. Nie stosujemy na otwarte rany czy rany ze szwami chirurgicznymi, na błony śluzowe oraz skórę wokół nich, w przypadku uczulenia (na akrylan, wyciąg płynny cebuli i alantoinę). Nie nakładać na zmienioną zapalnie skórę. Jak wiadomo wszystkie leki przechowujemy w miejscu niedostępnym dla dzieci i nie stosujemy ich po upływie daty ważności. Jeśli, tak jak ja, obcinasz plastry na blizny to odciętą połówkę zużywaj najpóźniej do dwóch tygodni. Jeśli pojawi się jakikolwiek dyskomfort lub podrażnienie skóry lepiej od razu zaprzestać stosowanie plastrów i zaczerpnąć rady dermatologa.

Jeśli zainteresował Cię powyższy wpis, to zapraszam po więcej. Może chcesz się dowiedzieć czegoś więcej na temat zakwaszenia organizmu? Czy wiesz, że zakwaszenie organizmu jest coraz bardziej popularne? Niestety nic w tym dobrego, przeczytaj dlaczego >> klik <<

A ty stosowałaś już jakiś preparat na blizny? Z jakim efektem?


Wiesz co wyprawia się na matczyskowym Facebooku? Jeśli nie to sprawdź -> matczysko

Podziel się z innymi
  • Też mam bliznę, która przypomina mi o tym, o narodzinach moich córeczek (miałam dwie cesarki) i w ogóle mi nie przeszkadza. Mam też sporoą widoczną bliznę na udzie, jeszcze z dzieciństwa, rana też potrzebowała szycia, ale skalecznienia, siniaki i ranki to przecież codzienność w tym wieku, nikt nie pomyślał, że rana jest tak głęboka, a blizna będzie aż tak widoczna. Nie wiem czy po dwudziestu latach coś by na nią pomogło, ale ja ją autentycznie polubiłam.

    /Pozdrawiam,

    Szufladopółka

  • Danuta Brzezińska

    Ja kilkakrotnie w rodzinie contratubex stosowałam, efekty zadawalające.

  • Ugotowanepozamiatane.pl

    Ciekawe, ja się ze swoimi bliznami już zaprzyjaźniłam. Nawet nie wiedziałam, że są takie plastry.

  • Katarzyna

    Mam dwie blizny na prawej kostce. Po operacji stosowałam maści z silikonem. Nazw nie pamiętam. Jednak zmierzam do tego że ja je „lubię”, akceptuję. Przypominają o tym, że dałam radę i śmigam nadal na dwóch kończynach 🙂

  • Choć nie jestem ratownikiem, a tym bardziej lekarzem to temat pierwszej pomocy jest jednym z tych, które staram się stale zgłębiać. W szczególności jeśli chodzi o nowinki w tej dziedzinie. W ostatnich kilkunastu latach medycyna poszła tak bardzo do przodu, że nawet plastry na blizny są już codziennością. To w znacznym stopniu pomaga w rehabilitacji, zwłaszcza naszej psychiki, bo ludzkie ciało często okazuje się fenomenem jeśli chodzi o gojenie się tych fizycznych ran. 😉

  • Szkoda, że takich nie miałam jak usuwałam znamię i blizna mi się zrobiłą bardzo brzydka, rozlazła się i powstał bliznowiec 🙁

  • Paulina Adamowicz

    Na szczęście nie mam żadnych blizn. Myślę, że dla osób które je mają jest to swego rodzaju kompleks, więc popieram stosowanie tego typu produktów 🙂

  • Nie słyszałam wcześniej o takim wynalazku jak plastry na blizny 🙂