oto dlaczego lepiej poczekać z odpieluchowaniem dziecka!

at
kiedy-na-nocnik

Wielu rodziców zadaje sobie często pytanie „kiedy na nocnik?”. Jaki jest odpowiedni czas, by dziecko z pełną świadomością nauczyło robić się przysłowiowe jedyneczkę i dwójeczkę właśnie na swoim prywatnym „tronie”. Sama słuchałam rad doświadczonej mamy. Mojej własnej. W końcu wychowała dwie córki i swoje wie. Kiedy natomiast dowiedziałam się, że nas zaczęła sadzać na nocnik, gdy skończyłyśmy pół roku, byłam w nie małym szoku. Najpierw stwierdziłam, że chyba byłyśmy super rozwinięte, a później zapytałam jak to mniej więcej wyglądało.

Szczęśliwe wysadzanie?

Jak się okazało zdanie „sadzać na nocnik” było dosadne. Mama nas sadzała, podsuwała zabawki i czekała aż zrobimy co musimy. W końcu po wielu obserwacjach i sytuacjach, wiedziała kiedy ma nas znowu posadzić i tyle. Aż w końcu po jakimś czasie same zaczęłyśmy wołać. Jaki to był „jakiś czas”? To różnie, ale podobno w wieku około dwóch lat. Czy jest zatem sens wysadzania dzieci tak wcześnie?

Trzydzieści lat temu to było normalne. Niektórzy pediatrzy tak własnie zalecali matkom. Mama została bardzo dobrze wytrenowana, a dziecko? No cóż dziecko miało siedzieć tak długo aż zrobi swoje. Sama zaczęłam zadawać sobie pytanie „kiedy na nocnik?”. Prób było wiele. Zaczęło się gdy Prezes skończył pierwszy rok życia. Moje starania kończyły się histerią syna. Nocnik okazał się bardzo „be”. Na tyle zły, że gdy Prezes go widział to uciekał. Zresztą było wiele sytuacji, w których próbowałam walczyć ze swoim synem. Wiek dwóch i pół lat to czas małego dyktatora. Więcej o tym przeczytacie tu >> klik <<

Ubikacja – potwór z wielką dziurą

Mama poradziła by sadzać go na kibelku. Było jeszcze gorzej. Doszedł strach, że wpadnie w tę dziurę. Odstawiłam zatem nocnik. Odpuściłam. Pamiętacie scenę bodajże z filmu „I kto to mówi” kiedy kibelek zamienia się w potwora, który chce pożreć małego?

Wiem, że chłopcy z reguły siusiają w pieluchę znacznie dłużej niż dziewczynki, choć nie jest to zasada. Przyszło lata, syn skończył dwa i pół roku. Wyciągnęłam nocnik z szafy. Ściągnęłam pieluchę i po prostu zapytałam czy chce zrobić siku na nocnik. Z uśmiechem stwierdził, że tak. No i się zaczęło. Choć chodził jeszcze po domu w pieluszce to sygnalizował, że chce zrobić siku na nocnik. Pieluchy w dzień zastąpiliśmy majteczkami, które sam wybrał w sklepie. Pozwoliliśmy mu dokonać wyboru, w końcu był na tyle duży, że sam zaczął robić siku na nocnik. Pieluchy zostały na noc.

dodatkowym atutem nocnika jest wysoki tył, o który dziecko może się oprzeć. Prócz tego środek jest wyjmowany, co ułatwi nam rodzicom usuwanie zawartości

Po tygodniu obudził mnie Prezes mówiąc, ze chce „sisi”. Choć wiele matek rezygnuje z pieluch najpierw w nocy, u nas było na odwrót. Wszystko dlatego, ze przed snem zawsze lubił pić dużo wody. W mojej torebce od tego momentu zawsze znajdą się zapasowe dwie pary majtek i jakieś spodnie, bo wypadki chodzą po ludziach. Tym bardziej po dzieciach.

Kiedy na nocnik?

Schemat kontrolowania pęcherza według książki „Rozwój psychiczny dziecka. Od 0 do 10 lat”

kontrolowanie pęcherza, odpowiedź na pytanie kiedy na nocnik nie jest prosta. Schemat pomoże zrozumieć zachowanie dziecka. 18 miesięcy, 21 miesięcy i dwa lata

kontrolowanie pęcherza, odpowiedź na pytanie kiedy na nocnik nie jest prosta. Schemat pomoże zrozumieć zachowanie dziecka. 2 i pół roku oraz 3 lata

Jak wiadomo dzieci nie zawsze rozwijają się tak samo. Dlatego też u niektórych dzieci etap załatwiania potrzeb fizjologicznych może nastąpić wcześniej lub później. Zatem kiedy na nocnik? Jeśli badania lekarskie wykluczyły defekty natury fizycznej lub medycznej, wystarczy po prostu cierpliwie zaczekać.

Wysadzanie dziecka w nocy.

Moje zdanie jest takie, że lepiej nie wysadzać dziecka. W tym temacie są zdania podzielone. Ja nie jestem ekspertem bazuję na własnych doświadczeniach i książkach, które pomogły w wielu problemach dnia codziennego czy w nocy. budzenie dziecka nie przynosi korzyści ani jednej, ani drugiej stronie. Rodzice nie wyspani, bo trzeba pamiętać by wysadzić dziecko w nocy. Znam też takich, którzy nastawiali sobie budzik, by o drugiej w nocy wysadzać codziennie swoje pociechy. Dziecko natomiast snu potrzebuje, budzenie go nie przyniesie żadnej korzyści, by czegokolwiek się nauczyło.

Wybór nocnika

Kiedy już zaczęła się nasza przygoda z nocnikiem, okazało się, ze wybór odpowiedniego był bardziej trudniejszy niż sama odpowiedź na pytanie kiedy na nocnik. Przerabialiśmy kilka. Na sam początek wykluczyliśmy wybór grającego nocnika. Samo granie było o tyle irytujące, że wolałam zakładać dziecku pieluchę do szóstego roku życia niż słuchać brzdękolenia. Drugi okazał się zbyt niski. Syn nie chciał bądź nie umiał na niego usiąść czy wstać po skończeniu.

marka babybjorn dba o potrzeby najmłodszych. A pytanie kiedy na nocnik przestaje zostawać bez odpowiedzi. Dziecko na takim nocniku czuje się bezpiecznie i komfortowo

Jak się okazało najlepszym wyborem dla naszego chłopca okazał się nocnik typu krzesełko, z wygodnym oparciem, wyciąganym środkiem – Filip sam zanosi zawartość do łazienki i wylewa ją do ubikacji. Wysoki przód zapobiega wydostaniu się siku na zewnątrz. Wyprofilowany przód sprawia, że nóżki są w wygodnej pozycji. Dobraliśmy też kolor zielony, by komponował się z wystrojem pokoju. W końcu pozostaniemy z nim jeszcze przez jakiś czas. Wszystkie nocniki BabyBjorn od Scandinavian Baby znajdziecie tu >> klik <<, a ten, który my wybraliśmy dla syna tu >> klik <<.

A jakie jest Twoje zdanie?

Kiedy na nocnik?


Łączy nas wiele. Jesteśmy przede wszystkim matkami, a przy okazji żonami, rozwódkami, nie żonami, kucharkami, sprzątaczkami. Dbamy o nasze pociechy. Jednak nie możemy zapomnieć o najważniejszym

jesteśmy przede wszystkim kobietami!

Jesteś mamą? Dołącz do grupy Matka po godzinach. Życie od kuchni!

Grupa dla mam, rozmawiamy nie tylko na tematy związane z dziećmi, ale przede wszystkim o tym, co ich nie dotyczy. Szczęśliwa mama = szczęśliwe dziecko. Zadajemy pytania, wspieramy się w trudnych chwilach, chwalimy sukcesami, tymi małymi i dużymi.


 

Share:
  • Women’s World

    Myślę, że nauka siadania na nocnik niesie za sobą jeszcze jedną kwestię. Naukę samodzielności i może przesadzę ale jest to pierwszy krok w dorosłość takiego malucha 🙂 Uważam też, że nie ma określonego wieku kiedy zacząć. Rodzice powinni do tego podejść nieco instynktownie. Jedno jest pewne nie ma też co z tym zwlekać. Im dziecko starsze tym ta nauka może być trudniejsza.

    • Z tą nauką samodzielności masz absolutną rację! Fakt z nauką nie ma co zwlekać, jednak warto przekonać sie czy dziecko rozumie o co chodzi, w końcu nikt inny niż my mamy znamy swoje dzieci 🙂

  • Dużo cennych uwag. Moja mała w listopadzie skończy 3 lata i póki co jeszcze histeryzuje na widok nocnika, chociaż widzę, że zaczyna już kumać, o co w temacie sikania chodzi, więc wierzę, że będzie lepiej.

    Podoba mi się to, co piszesz o nocnym wysadzaniu. Kiedy usłyszałam, że „tak się robi”, pomyślałam, że to straszne barbarzyństwo i wolałabym tego uniknąć. Dobrze, że ktoś podziela moje zdanie i udowadnia, że to nie jest jedyna słuszna droga.

    A już w temacie nocnika – staram się nie spinać o to. Wiem, że kiedyś przyjdzie i na to czas. Szkoda tylko, że inni tego nie rozumieją i regularnie muszą poruszać ten temat, jakby największą porażką matki było to, że nie umie oduczyć dwulatka sikania w pieluchę.

    • Znam to, kiedy nacisk na matkę kładą inni. Najgorsze jest wtedy jeszcze to, że czasami są ograniczeni, na tyle, że żadne argumenty do nich nie przemawiają. Wiem z własnego doświadczenia, ze sadzanie na siłę to zło, chciałam raz zrobić dobrze i musiałam schować nocnik na oczach syna 🙂 Tobie życzę powodzenia i cierpliwości do innych osób 😛

  • Odpieluchowałam Panienkę w wieku 15, a Fefa 17 miesięcy. Wysadzać zaczęłam od kiedy stabilnie siedzieli, a wcześniej często stosowałam zasady NHN-u. Czekanie, aż dziecko „dojrzeje” jest na rękę producentom pieluszek. „P

    • To ci zazdroszczę, że chcieli grzecznie siedzieć. Mój na sam widok kładł się na ziemi, a podnoszony cały sztywniał. nie było mowy o jakimkolwiek sadzaniu na nocnik 🙂

  • Mirka

    Mój synek ma 2 lata i pomimo kilku udanych prób, po urlopie odmawia siadania na nocniku. Na razie nie naciskam, ale pytam czy chce siusiu i czekam na lepszy czas.

    • Mój jak miał dwa lata to jeszcze zdarzały się mniejsze histerie. Musiał się oswoić na nowo, przekonać się, że nocnik nie gryzie i zaczął około miesiąc/dwa przed ukończeniem dwóch i pół lat 🙂 Życzę cierpliwości dla was 🙂

  • Ja ze swojej strony mogę polecić świetnie sprawdzający się nocnik z Ikei – dobrze wyprofilowany, odpowiedniej wielkości, z wyjmowanym środkiem, łatwy w czyszczeniu. Jest łudząco podobny do tego, którego Wy używacie, ale kosztuje 19,99 pln. 😉

    • Że też Ikea jest tak daleko … jednak z drugiej strony może i lepiej, bo mąż wyrzuciłby mnie z domu 😛

      • Znam to…wchodzisz po nocnik, a wychodzisz z nową zastawą, dywanem i żyrandolem 😉 Ale nocnik naprawdę polecam!

  • Ja moja córkę wysadzałam..zaczęłam coś około roku ale nie trzymałam jej na nocniku do skutku tylko na chwilę. Jeśli zrobiła biłam jej brawo, a ona się cieszyła. Ale prawda jest taka ze wysadzałam ja tylko na kupkę bo znałam mniej więcej pory wypróżnień. Na siku przyszedł czas w późniejszym okresie. W wieku dwóch lat była odpieluchowana.

  • Ja ta przygodę mam jeszcze przed sobą ale już mnie czasem przeraża ten moment. Ale myślę że gdzieś w okolicy drugiego roku, może trochę wcześniej może trochę później… zobaczymy

  • W sumie u nas zaczęło się, kiedy córka miała trochę ponad rok. Było trochę zabawy, później przestała mieć ochotę i zaczynało robić się nerwowo. Odpuściłam i przez całą zimę miałyśmy nocnikowy kapelusz. W tym roku (ma skończone 2 lata) było kilka wypadków ale poza tym super, najważniejsze jest podejście i zero stresu nawet jeśli brak czystych pościeli. A żeby szło nam sprawnie ułożyłam dla córki piosenkę śpiewaną na czas spędzony na nocniku 🙂

  • matka testerka

    Moja córka właśnie skończyła rok, a już co najmniej od 6 miesięcy słyszę pytanie kiedy zacznę ją wysadzać… Nie spieszę się z tym, bo uważam że mamy jeszcze czas ale ciągłe pytania trochę mnie denerwują… Schemat, który zamieściłaś utwierdził mnie w przekonaniu, że robię dobrze! 🙂

  • Joanna Kołpak

    Na pewno przed pójściem do przedszkola. U nas miało miejsce w wakacje przed przedszkolem. W dzień się udawało, w nocy natomiast nie.

  • Katarzyna Mirek

    My też zintensyfikowaliśmy proces nocnikowania przed przedszkolem. Co do wysadzania postanowiliśmy z mężem poczekać trochę na sygnał od naszych synów i poszło z dnia na dzień

  • Aneta Sawicka

    Mój starszy synek odpieluchowal się bardzo szybko bezproblemowo kilka dni po drugich urodzinach. Młodszy ma 22 mce i od tygodnia woła dwójkę na sedes. Mam nadzieję że juz mu tak zostanie. A wtedy jesli będzie gotowy sprobujemy również z siusianiem. Nic na siłę wszystko z uśmiechem w formie zabawy nie przymusu. Warto sięgnąć tez po różne fajne książeczki:)

  • Michał Woroniecki

    Dzieci jeszcze nie mam, ale pamiętam swoje przygody z dzieciństwa. Za nic nie chciałem się nauczyć sikania do toalety i dopiero zamknięcie mnie na godzinę w toalecie poskutkowało:D Brzmi drastycznie, ale było skuteczne;)

  • Pamiętam, że dziewczyny miały rok z hakiem jak zaczęłyśmy próbować, ale tak na poważnie zaczęłam odpieluchowanie w okolicach drugich urodzin. Myślę, że nie ma co na siłę sadzać malucha, który nie ma pojęcia co my chcemy od niego;)

  • Karolina Jarosz Bąbel

    Mamy to jeszcze przed sobą, ale postanawiam nic na siłę nie robić tylko poczekać aż Alex zacznie kumać o co chodzi 😉 Aktualnie ma 9 miesięcy więc mamy jeszcze czas

  • Sylwia Piątkiewicz

    Super opisane! W swojej prkatyce pracy z dziecmi spotkałam się do tej pory z duża tendencją problemów z załatwianiem się wśród chłopców.
    Wszystko w swoim czasie.

  • Bardzo ladnie napisane. Co do ubikacji dla doroslych sa nakladki dla dzieci dzieki ktorym sie nei wpada a dziecko sie nei boi. Pamietam ze sama jako dzieciak mialam strach ale w tamtych czasach nie bylo takich gadzetow 😀

  • O jak wspaniale 🙂 Mój mam zaraz rok i prawdę mówiąc w ogóle się nie przymierzamy do nocnika… poczekamy i zobaczymy co będzie 😉