zakupy przez internet

by Sylwia K-a-
zakupy-przez-internet

Zakupy przez internet uzależniają. Pewnego dnia moja połowica zablokuje mi dostęp do konta, serio. Minimum raz dziennie muszę, tak muszę, zajrzeć w swoje ulubione sklepy i przejrzeć całą zawartość. Do koszyka to się samo klika, a przynajmniej w tym czasie dopada mnie jakaś dziwna amnezja i nie pamiętam tego momentu. Zresztą nie tylko tego, bo moje opamiętanie następuje tuż po przelaniu pieniędzy na konto sklepu i dostaniu, drogą -jakże by inaczej- mailową potwierdzenia zakupu.

Sam fakt, że święta tuż tuż, no i wiosna za oknem, powoduje internetowe zamroczenie umysłu. Siedzę zatem jak głupia i znów przeglądam kolejne strony. Efektem jest zamówienie kilku szafek kuchennych, dzięki czemu nastąpi małe odświeżenie kuchni. Niby nic, a jednak obraz małego Picassa namalowany pomidorem, w końcu zostanie zamalowany. Muszę pomyśleć też o odświeżeniu ścian w pokoju gościnno-sypialnym, bo niedługo zamiast częstować gości domowym ciastem, pozwolę im zlizywać czekoladę ze ścian. Tak do kawy.

Zakupy przez internet i wabiące promocje.

Tak też matka stwierdziła, że szafę na wiosnę odświeżyć trzeba. I już. Weźmy na przykład moje torebki. Rzadko je noszę, bo torba do wózka jest pojemna, a ja tam wrzucam wszystko. Niemniej jednak każda kobieta torebkę mieć musi. Mam więc i ja. Kilkanaście. W prawie każdym kolorze, do każdego outfitu – kobieta w końcu zmienną jest. O butach wolę tutaj jednak nie wspominać, bo połowica czasem zagląda w te wpisy, a o wielu butach nie wie i wiedzieć nie musi.

Jeszcze te cholerne promocje, no kurde, pchają mi w ekran kolorowe oferty, a ja jak ociemniała klikam i klikam, ładując w ten nieszczęsny internetowy koszyk.

Każda kobieta powinna je mieć.

Wróćmy do torebek. Nic, stało się i zalando odwiedziłam, a tam PROMOCJA. W tym wypadku moje zakupy przez internet zakończyły się kolejną torebką i rzeczami dla młodego (o tym będzie niżej).  Co podoba mi się w zalando? Otóż na pewno fakt możliwości zwrócenia towaru do stu dni. Mam czas na „przespanie” się z moimi nowościami i zdecydowanie czy to, co zamówiłam na pewno mi się przyda. Sam zwrot towarów jest darmowy. Z torebką się przespałam i kolejna zostaje ze mną na stałe.

zakupy przez internet, zakupy online, internet, łatwe zakupy, szybkie zakupy, proste zakupy, zakupy, online, wyprzedaż, promocja, sale, pieniądze, dziecko, wyprzedaż

Wspomniałam wcześniej o rzeczach dla młodego, to teraz rozwinę. Kurcze, nigdy nie rozumiałam matek, które idąc na zakupy twierdzą, że nie kupiły nic dla siebie, ale wyszły z torbami rzeczy dla dzieci. Dodam, że wybierały się na zakupy, by zasilić swój dobytek – nie męża, nie dzieci – swój. Jak to mówią „nigdy nie mów nigdy”, dopadła i mnie ta przypadłość. Wychodząc na zakupy przez internet, zabieram ze sobą kubek kawy. To podstawa. Szukam czegoś „tylko dla mnie”, mijam tryliard rzeczy, które „przydałyby” się młodemu. Już po otrzymaniu maila potwierdzającego zakup, siadam i dumam. Amnezja doskwiera jeszcze trochę więc nie do końca zdaję sobie sprawę z tego, co kupiłam. Oczy szeroko otwierają się dzięki kurierom, którzy wnoszą ciężkie paczki.

Przypadłość matki i łatki dla pociech.

I znów natrafiłam na te przeklęte promocje dla Prezesa. Kojarzycie sklep pakamera? Nosz kurde, przepadłam znowu. Połowica wyjechał na kilka dni, a matka nie mogła zasnąć. Tym razem na zakupy przez internet nie poszłam z kubkiem kawy, a z czekoladą -znów szlag trafił marzenia o szczupłej sylwetce. Najgorsze jest to, że oni mają teraz mega wyprzedaże, które potrwają do 04 kwietnia. Żreć chyba będziemy te wszystkie rzeczy. Jakie tam są cudeńka! Moda niezależna i handmade w jednym miejscu.

Co do jedzenia … wiecie, że niektóre sklepy dowożą pod drzwi mieszkania zamówione produkty żywnościowe. Nie byłabym sobą, gdybym i z tego nie skorzystała. Zaczęło się od tego, że stwierdziłam iż zaoszczędzę kasę, bo nic nie będzie wołać z półek sklepowych „weź mnie, mnie, mnie”. Nic bardziej mylnego, kolorowe obrazki wołają tak samo, jak kolorowe opakowania na sklepowych półkach.

Oczy padają ze zmęczenia, już zapałki przyszykowane żeby podtrzymywały powieki. A gdzie tam koniec przecen, wyprzedaży i innych takich. Poza tym ręce zacieram na dekoracje świąteczne, w końcu jeszcze trzeba mieszkanie przyozdobić małymi żółtymi kurczakami, zającami, jajkami i tym podobnymi pierdółkami.

Jak wy sobie dajecie radę z zakupami przez internet?

Podziel się z innymi
  • Oj tak, zakupy internetowe potrafią zawrócić w głowie! 😉

  • Co, wy, babeczki, z tymi zakupami? Uzbiera się tych pierdoletów tyle, że później nie ma ich gdzie upychać, trzeba męża się prosić o montowanie nowych półek i szaf zakup, prać trzeba nieustannie i prasować… Ach, zapomniałam, przecież to niewielkie koszty za wielkie przyjemności 😉

  • Ja bardzo często robię zakupy przez internet, nawet spożywcze rzeczy 🙂

  • na szczęście nie cierpię robić zakupów przez internet, w sumie nie umiem i tego nie robię. ja muszę zobaczyć towar, dotknąć i chcę go mieć natychmiast po zakupie a nie czekać na dostawę.

    • też tak miałam, ale odkąd moje dziecko ma różne fazy buntów i do sklepu w zimę chciał chodzić w samych bodach bez rękawów, to pokochałam zakupy przez internet – nawet te spożywcze 😛

  • Danuta Brzezińska

    Kupuję w internecie bardzo często, nawet spożywkę. Jestem zadowolona ale nie czuję się uzależnioną.

  • AnetaNieZajac

    Ja notorycznie kupuję przez internet, nienawidzę tłumów w przymierzalniach, przepychania się, kolejek itd. Tylko od czasu do czasu robię sobie rundę po galerii handlowej. W innych przypadkach wszystko przyjeżdża do mnie kurierem.

  • Mama Tosiaczka

    To ja chyba odbiwgam od reszty bo nie kupuję przez internet :-p

  • Kamil

    zakupy przez internet to chyba najlepsza opcja. Nie trzeba biegać po galeriach. Jeden klik i produkt 2 dni później w domu 🙂

  • Uzależniają jak diabli. To nawet nie kwestia promocji – na niekorzyść naszego portfela działa szczególnie fakt, że wszystko jest w jednym miejscu, na wyciągnięcie ręki… 😀