Jak stałam się zielarzem …

at
domowa-szklarnia-greenfarm

Domowa szklarnia GreenFarm nadaje się idealnie dla osób, takich jak ja. Mieszkam w bloku, nie mam balkonu, a jedyny skrawek zieleni jest po prostu zasrany przez psy. Nawet gdyby nie był, to i tak bałabym się zasadzić tam jakiekolwiek zioła, z których mogłabym korzystać w kuchni. Raz pozwoliłam sobie na zasianie ziół i postawienie ich na parapecie z zewnątrz. Kupiłam nawet ładną doniczkę. Niestety następnego ranka już nie było po niej śladu. Ot, takie uroki mieszkania w bloku, i to na parterze. Nie będę tu wspominać o moich ślicznych miseczkach, w które wrzucam ziarna dla ptaków. Co dzień rano musiałam dawać nową, bo tamte znikały. Na początku myślałam, że to ptaki, jednak odkąd jest opakowanie po maśle, ptaki jedzą i opakowanie już stoi ładnych parę tygodni.

Wracając do tematu ziół i innych roślin…

Niestety moje piękne kwiaty wylądowały w śmieciach, kiedy półtoraroczny ogrodnik postanowił je przesadzić na podłogę. Aktualnie zioła codziennie muszę doglądać, by ten sam ogrodnik – już dwu i pół letni – nie zapragnął z nimi zrobić porządku. Dzisiaj na przykład wytargał całą miętę i przyniósł ją do pokoju. Trwało to tyle, co ściągnięcie spodni, zrobienie siku – w biegu – i ubranie tych spodni – również w biegu.

domowa szklarnia GreenFarm, szklarnia, hydroponiczna szklarnia, uprawa ziół, uprawa roślin, w domowym zaciszu, domowe uprawianie roślin, domowe uprawianie ziół, matczysko, szklarnia, zioła, rośliny, zdrowe domowa szklarnia GreenFarm, szklarnia, hydroponiczna szklarnia, uprawa ziół, uprawa roślin, w domowym zaciszu, domowe uprawianie roślin, domowe uprawianie ziół, matczysko, szklarnia, zioła, rośliny, zdrowe

Domowa szklarnia GreenFarm go ciekawi, razem dbamy o nasze rośliny i razem próbujemy plonów. Obiecałam dziecku poziomki, jednak z nich nic nie wyszło, tak samo było ze stewią. Za to ulubione bazylia i rukola, na bieżąco są zjadane. Każdy, kto spróbuje tych ziół zgodnie twierdzi, że to „nie to samo, co kupione w sklepie”. Pierwszy kęs rukoli zapamiętam na długo, tak pieprzny i intensywny, o niebo lepszy niż ten ze straganu obok bloku. Kiedy tylko otwieram drzwiczki szklarni, od razu unosi się piękny zapach, świeżych ziół.

Domowa szklarnia GreenFarm – akwarium na zioła

Kiedy kurier dostarczył mi pudło ze szklarnią, bałam się że nie będę miała gdzie jej postawić. Serio dwa pokoje, kuchnia i łazienka plus pięćdziesiąt centymetrów przedpokoju, to naprawdę mało. Poza tym wszędzie, gdzie człowiek nie spojrzy, tam ustrojstwa Prezesa. Zgrabnie zrzuciłam z kuchennego stołu wszystko, co niepotrzebne – czyli wszystko. I właśnie tam, w centrum, umieściłam swoje akwarium na zioła – tak skwitował to mój ojciec, a później już nie tylko ojciec.

domowa szklarnia GreenFarm, szklarnia, hydroponiczna szklarnia, uprawa ziół, uprawa roślin, w domowym zaciszu, domowe uprawianie roślin, domowe uprawianie ziół, matczysko, szklarnia, zioła, rośliny, zdrowe

W ulotkach, które otrzymałam wszystko było napisane tak, że -ja blondynka- zrozumiałam. Dokupiłam zatem nawóz, watę i nasiona. Zaczekałam aż najbardziej ciekawskie dziecko świata zaśnie. I przystąpiłam do dzieła. Do dolnego pojemnika nalałam wodę, z waty zrobiłam tamponiki, które umieściłam w dziurach i nastawiłam szklarnię. Te nieużywane dziury zakryłam dołączonymi zaślepkami.

Nasza prywatna domowa szklarnia.

Już po tygodniu moim oczom ukazały się zaczątki nowych zielonych istnień, które nieświadome, że wylądują później w mojej paszczy, po prostu sobie rosły. Niestety uzależniłam się i codziennie, jak ten debil, z otwartą paszczą gapiłam się w nie. Myster P. kiwał tylko przeczącą głową, a palcem wskazującym pokazywał co mi dolega.

domowa szklarnia GreenFarm, szklarnia, hydroponiczna szklarnia, uprawa ziół, uprawa roślin, w domowym zaciszu, domowe uprawianie roślin, domowe uprawianie ziół, matczysko, szklarnia, zioła, rośliny, zdrowe

Domowa szklarnia to właściwy wybór jeśli:

– kot i dziecko rujnują wszystkie doniczki z ziołami w Twoim domu

– chcesz wiedzieć co tak naprawdę zjadasz

– masz dziecko/dzieci i chcesz by chociaż one odżywiały się zdrowiej

– nie masz balkonu, działki, ogrodu, a bardzo pragniesz mieć swoje roślinki

– chcesz zaszpanować przed znajomymi

– mąż/żona i dzieci/kot/pies/chomik wyprowadzają Cię czasami z równowagi, a tabletki na uspokojenie od psychiatry nie pomagają

Swoją drogą wyhodowane warzywka, ziółka możesz wykorzystać na zielone masło >link<, zupełnie inną sałatkę >link< czy pyszne koktajle >link<

A ty masz już swój ogródek?

Jak już pozbierasz się i zechcesz zostać posiadaczem takiej szklarni wystarczy, że zrobisz zakupy tutaj -> http://green-farm.shoplo.com/

Korzystając z uwagi, ofiaruję Ci kod rabatowy -> zniżka 100 zł <- na szklarnię hydroponiczną Green Farm. Wystarczy, że wpiszesz GreenMatczysko

domowa szklarnia GreenFarm, szklarnia, hydroponiczna szklarnia, uprawa ziół, uprawa roślin, w domowym zaciszu, domowe uprawianie roślin, domowe uprawianie ziół, matczysko, szklarnia, zioła, rośliny, zdrowe

Podziel się z innymi
  • Całe szczęście ja mieszkam na drugim piętrze i mam balkon (hurra!), w związku z czym już w tym roku planuję zasadzenie jakichś łatwych w utrzymaniu warzyw, coby nie latać co chwila do marketu po szczypiorek. 😉

  • Ale to jest super! A w tej szklarence jest światło? Ja niestety obecnie nie mam gdzie postawić takiego cuda, gdyż nasz metraż 35m^2 to troszkę za mało. Każdy wolny kąt jest zajęty zabawkami i innymi cudami dziecka. Ale może jak go (ten metraż) rozszerzymy, to rozważę szklarnię. Wizja świeżych ziół na kanapkach jest mooocno kusząca..

  • Super sprawa! Cieszę się jednak, że mam w bloku balkon (co prawda przechodni), ale na wiosnę zawszę sadzę na nim różne zioła 😉

  • Zuzanna Malinowska

    Ważne jest, aby wiedzieć co się spożywa, a posiadając swój ogródek lub miejsce na parapecie możemy mieć własne zioła. Jakiś czas temu czytałam książkę, która opisuje historię małego chłopca z Rzeszowa. Nawiązywano w niej do wpływu ziół na nasze zdrowie. Świetna książka. Opisuje prawdziwą historię. Jej treść oraz sposób wydania są inne niż wszystkie, wręcz zaskakujące. Trudno się od niej oderwać. Serdecznie polecam.