Kosmetyki mineralne. Co tak naprawdę o nich wiesz?

at
kosmetyki-mineralne

Kosmetyki mineralne są coraz bardziej popularne i goszczą w domach wielu polek. Są pozbawione chemii, dzięki czemu osoby z problematyczną (i nie tylko) skórą wręcz powinny ich używać. Jeśli planujesz zabieg mocno ingerujący w skórę twarzy (botoks, mikrodermabrazję czy peeling laserowy itp.) lepiej zaopatrzyć się w te kosmetyki. Ja miałam okazję poznać z bliska – na własnej skórze – kosmetyki mineralne Annabelle Minerals. Ale po kolei…

Kosmetyki mineralne. Czy na pewno są warte uwagi?

Składają się ze stuprocentowo, krystalicznie czystych minerałów. To, co uwielbiam w kosmetykach, to krótki skład, kilka składników i koniec, bez zbędnych zapachów, ulepszaczy, kondycjonerów itd.

kosmetyki mineralne, minerały, makijaż, naturalne, w zgodzie z naturą, pędzle, miakijaż mineralny, kosmetyki, Annabelle Minerals, podkład mineralny, primer glinkowy

W produktach znajdziemy głównie:

„Rozświetlająca mika, matujący i antybakteryjny tlenek cynku, zapewniający ochronę przeciwsłoneczną dwutlenek tytanu oraz odpowiedzialne za kolor tlenki żelaza”(AM)

Mika (Mica) – jest wypełniaczem. Nadaje skórze gładkość, optycznie spłyca drobne zmarszczki oraz rozświetla cerę.

Tlenek cynku (zinc oxside) – ma za zadanie bielić, matowić i kryć, chroni także przed promieniowaniem UV. Jedną z zalet, którą posiada, to fakt że wspomaga gojenie się ran. Kto nie zna słynnej maści cynkowej, która pomaga między innymi przy opryszczce wargowej. Im więcej go w produkcie tym jaśniejszy odcień.

Dwutlenek tytanu (Titanium Dioxide) – naturalna ochrona przed promieniowaniem UV (nawet do 20 SPF), działa przeciwzapalnie, silnie kryje. Im więcej go w produkcie, tym lepiej.

Tlenek żelaza (Iron Oxide) – odpowiada za kolor, występuje w barwach: żółtej, czerwonej i czarnej (żółcień, czerwień i czerń żelazowa). Dzięki nim i kompozycjom z nich tworzonych uzyskuje się dany odcień, nie podrażniają skóry.

Kosmetyki mineralne – Moje wrażenia

O produktach:

  1. Primer Puder Glinkowy, nałożony jako baza pod makijaż dobrze wyrównuje niedoskonałości. Mam wrażenie,że podkład nałożony na ten primer, trzymał się lepiej i dłużej niż podkład nałożony bez primera. Na twarzy robi się transparentny, będzie dobrym produktem na lato, kiedy nie trzeba używać kolorowych podkładów.
  2. Podkład matujący, Golden Fair, podkłady matujące idealnie nadadzą się dla cery tłustej lub tej, ze skłonnościami do przetłuszczania się. Jak dla mnie bardzo dobry, nada się na tak zwaną strefę T, która lubi się przetłuszczać.
  3. Podkład rozświetlający, Natural Fairest, nie przeważają w nim różowe tony, dzięki czemu moje lica są dobrze ukryte. Ten podkład stosuję razem z matującym, jednak go nakładam na policzki by rozświetlić buzię.

Już po paru minutach od nałożenia, skóra wyglądała promiennie i naturalnie. Im więcej kosmetyku naniosłam na twarz, tym krycie było większe. Nie pojawił się efekt maski, co bardzo mnie zadowoliło.

Kosmetyki mineralne są sypkie, nakłada się je specjalnymi pędzlami, a po każdym użyciu myje się je delikatnym szamponem. Ja używam szamponu Prezesa. Pędzle można kupić w sklepie firmowym. Ja zamówiłam oba, by sprawdzić różnicę, jak się okazało, w domu mam te same. Ale od przybytku głowa nie boli. Łatwiej i wygodniej nakładało mi się podkład pędzlem Kabuki niż Flat Top.

kosmetyki mineralne, minerały, makijaż, naturalne, w zgodzie z naturą, pędzle, miakijaż mineralny, kosmetyki, Annabelle Minerals

Jak to zawsze bywa …

Najgorsze są początki. Makijaż z kosmetyków mineralnych trzeba wykonywać bardzo dokładnie i starannie. Mi wyszedł dobrze za czwartym razem, jednak nie jest to perfekcja. Mój pierwszy błąd, to włożenie pędzla prosto do pojemnika z proszkiem. Pierwszą rzeczą, którą trzeba zrobić, to wysypać niewielką ilość kosmetyku na wieczko. Później przykładam pędzel i kolistymi ruchami wcieram proszek we włosie pędzla, po czym strzepuję nadmiar proszku. Samą aplikację kosmetyku wykonuję kolistymi ruchami, tak jakbym wcierała go w twarz. Każda warstwa powinna być jak najbardziej cienka.

Już w najbliższym czasie chcę wziąć pod lupę róże mineralne. Na stronie sklepu można zamówić wzornik lub próbki kosmetyków, wtedy nie trzeba się martwić o wpadkę przy wyborze kosmetyku.

Zastanawiają mnie także mineralne cienie do powiek.

O sklepie:

Już przy wyborze kosmetyków, na stronie firmowej, zachwyciłam się niesamowitym i rzetelnym opisem odcieni i produktów. Nawet laik znajdzie dla siebie odcień, który mu odpowiada. Jeśli jednak będzie miał z tym problem, można także kupić sobie próbki kosmetyków, które pozwolą znaleźć swój ideał. A wierzcie mi, na pewno ideał się znajdzie!

Jakie są Twoje wrażenia z kosmetykami mineralnymi?

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    Od AM jeszcze niczego nie mam – ale wszelką kolorówkę uwielbiam i bardzo chętnie rozejrzę się w ich ofercie 🙂

  • Ja wiem niewiele, przyznaję się 🙂 W ogóle jestem trochę „zacofana” w kwestii nowości kosmetycznych 🙂

  • Kamil Radlak

    Naturalnie zawsze znaczy lepiej. Szkoda tylko, że tak późno „wracamy do korzeni”, ale lepiej późno niż wcale 🙂

  • Dokładnie, jak najmniejsza ilość składników tym lepszy /czyt. bezpieczniejszy/ kosmetyk 🙂

  • Moja cera nie lubi minerałów. Kupiłam puder AM z wielką nadzieją, że będzie dla mnie odpowiednim produktem i miałam taki wysyp, jak nigdy. Prawdopodobnie mnie uczuliły.

    • Niestety czasami tak jest, że choćby nie wiem jak dobry może być produkt, to wystarczy jeden składnik, który zniszczy wszystko 🙂

  • follow creativity now

    Ja też jeszcze nie miałam nic od AM, ale słyszałam wiele dobrego o tej firmie. Minerały są super, ale ich używanie to wyższa szkoła jazdy, aby wyglądały na prawdę naturalnie. Fajnie, że tobie to się udało, może się kiedyś na nie skuszę, na razie to tylko dodatek w postaci rozświetlacza od Zuii Organic i róż mineralny z kalendarza adwentowego Lookfantastic.

    • róże od AM niedawno do mnie trafiły (zamówiłam próbki) i kilka już urzekło moje serce, ale o tym będzie za jakiś czas 🙂

  • Jeszcze niczego nie zakupiłam, ale słyszy się tyle dobrych opinii.. ciągle tylko budżetu brak, haha:)

    • ojj z tym budżetem to zawsze jakoś tak ciężko. My w jedną stronę, a ten w drugą 😛 Jednak (przy moim użytkowaniu) jedno opakowanie starcza prawie na dwa miesiące.

  • Ja swego czasu robiłam sama swój mineralny podkład przy użyciu półproduktów z kolorówki – mega frajda i przede wszystkim możliwość dobrania koloru tylko pod siebie. Kosmetyki mineralne już dawno skradły moje serce, świetnie służą mojej skórze i są przede wszsytkim w 100% naturalne. Obecnie przymierzam się do zakupu korektora pod oczy z AM 🙂

    • korektory mam, ale jeszcze nie miałam okazji ich wypróbować (zamówiłam z ciekawości trzy próbki dostępne na ich stronie).

  • przyznaję że jeszcze ich nie używałam, bo totalnie nie mogę się przekonać. mam wrażenie, że nie są to kosmetyki dla mnie 🙂

  • agnesssja

    Tyle dobrych opinii słyszałam. Czas się skusić! 🙂

    agnesssja.blogspot.com

  • nie wiem czemu, ale podkłady mineralne zawsze kojarzyły mi się ze słabym kryciem, ale chyba się skuszę 🙂

    • im więcej nałożysz podkładu/kosmetyku, tym mocniej będzie krył. Powiem Ci szczerze, że to najbardziej mnie w nich urzekło, bo ciężko mi było znaleźć kosmetyk, którym mogę manewrować i w różnych miejscach różnie kryć niedoskonałości. Dodatkowo nie przejmować się, że będę miała efekt maski 🙂

    • Laura LR

      mi dokladnie tak samo sie wydawalo

  • Doris EM

    Niestety jeszcze nie używałam i trochę nie wiem jak to ugryźć 😉 Opisałaś to zachęcająco, więc może się skuszę w przyszłości 😉

  • Mam wrażenie, że mnie mineralne kosmetyki strasznie zapychają – próbowałam kilka razy, ale zawsze kończy się to tak, że na policzkach wybucha mi ‚popcorn’ 🙁 mam bardzo delikatną cerę i jedyny kosmetyk kolorowy, który mi nie robi krzywdy, to krem BB z Garniera dla cery tłustej.

  • Większość moich prób stosowania minerałów kończyła się fiaskiem – jakoś nie umieliśmy się dogadać. Ostatnio jednak dałam im kolejną szansę i okazało się, że podczas upalnego dnia sprawdziły się całkiem, całkiem! Chyba będę je częściej stosować, choć na pewno moich ulubionych podkładów nie wyprą 😉
    P.S. Trwa u mnie konkurs urodzinowy, jeśli kusi Cię pudełeczko pełne kosmetyków, to zapraszam ;). Buziaki :*