Dziecko potrzebuje czasu … Twojego czasu!

at
czas-dla-dziecka

Czas dla dziecka, który mu poświęcamy jest bardzo ważnym elementem w jego rozwoju. Jesteśmy ciągle zapracowani, nawet kiedy nie pracujemy, czasu ciągle nam brakuje. Jest przecież tyle „ważnych” spraw, którymi „musimy” się zająć. Obiad, prasowanie, sprzątanie, planowanie …

Zaczynamy się złościć, kiedy nasz maluch „przeszkadza”, bo przecież jesteśmy tak bardzo zajęci. Co on wtedy robi? Idzie nabroić, tak zwyczajnie, idzie coś zmajstrować, by przykuć naszą uwagę. Co robimy my? Biegniemy do niego z największymi wyrzutami, bo przecież „jak on mógł?”.

Tutaj mam zamiar powiedzieć „hola, hola, jak ty mogłaś?”

Przykład nie jest mi obcy. Robię obiad i ciasto, przychodzi Prezes, który ma ochotę się bawić.Ignorowany przeze mnie, wyciągnął już wszystko z kuchennych szuflad i poszedł do pokoju. Mówię mu „daj mi pięć minut”. Oczywiście te pięć minut się trochę przeciągnęło, słyszę dziwne odgłosy z pokoju, idę i doznaję szoku. Moje ukochane storczyki leżą na ziemi, połamane, młody rozsmarowuje śmietankę 30%, którą nawet nie wiem kiedy wziął ze sobą z kuchni. On szczęśliwy, bo w końcu zwrócił na mnie uwagę, ja załamana. Czas dla dziecka odłożony „na później” przerodził się w mały armagedon.

Wystarczyło wtedy, bym na chwilę zmniejszyła palnik gazu i zajęła się nim. Olała to cholerne ciasto.

Jak znaleźć czas dla dziecka?

Jest to niesamowicie trudne zadanie, ale nie nieosiągalne, kiedy już zdobędziemy się na to, by usiąść obok pociechy bez tableta, komórki czy telewizora, poświęć czas na:

  • usiądź z dzieckiem na ziemi, w ciszy i z zainteresowaniem obserwuj co robi
  • kiedy na ciebie spojrzy, uśmiechnij się lub puść oczko
  • bądź przyjemnie zaskoczona tym co właśnie robi, pokiwaj głową z aprobatą
  • przytul je
  • pobaw się jego włosami, podrap po nodze czy plecach
  • przybij najzwyklejszą piątkę
  • komentuj jego zachowanie słowami „aha”, „ekstra”, „wow”, „hmm”
  • opisuj co robi w danym momencie

Jak chwalić dziecko?

  • zachowaj umiar, by twój malec nie wyrósł na kogoś, kto nie ufa pochwałom czy takiego, który ich nieustannie potrzebuje, by czuć się lepszym. Nie ma co przesadzać ze słowami „jesteś najlepszym synkiem na świecie”, „jesteś wspaniałą córką”.
  • chwal to co robi, a nie go. Otóż to kiedy pomaga ci sprzątać powiedz „dziękuję, że mi pomagasz przy sprzątaniu”, a nie „jesteś najlepszym pomocnikiem”. Kładąc nacisk na dany moment dziecko wie co robi dobrze, a nie że zawsze będzie robiło to dobrze i w efekcie nie będzie chciało tego wykonywać. Prosty przykład: Filip został pochwalony przeze mnie, bo wyrzucił do kosza papierek, słowami „jesteś najlepszym pomocnikiem jakiego mam”, poskutkowało to tym, że do kosza wyrzucał wszystko, jak leci. Kiedy zaczęłam mówić ” dziękuję ci, że wyrzuciłeś ten brudny papierek do kosza” i dawałam mu całusa, zaczął wyrzucać tylko papierki te pogniecione. Teraz podchodzi do mnie z czymś co znalazł na ziemi i patrzy na mnie, wtedy pozwalam mu lub nie, wyrzucić to z czym przyszedł.
  • każda próba zrobienia czegoś powinna być pochwalona, wtedy dziecko każdy kolejny krok/etap uzna za sukces, a pamiętaj że jego sukces, to także Twój.
  • kiedy chwalisz dziecko, że posprzątało pokój, nie dodawaj „czemu musiałam cię tyle prosić o to”, to jest tak zwane psucie pochwał, dziecko wtedy przestaje ufać komplementom. Skutkuje to tym, że nie będzie tego robił potem, bo i tak nie jesteś zadowolona.
  • plotkuj przy dziecku. Chwal je mówiąc o nim głośnym szeptem do swojej mamy, siostry, a nawet misia. Zadzwoń do kogoś, by mu powiedzieć o tym jak dziecko świetnie się zachowało w danym momencie. Sami wierzymy bardziej temu, co zasłyszymy niż temu, co ktoś powie nam prosto w oczy.

 

czas dla dziecka, jak bawić się z dzieckiem, nauka cierpliwości, rodzina, zabawa,czas, wychowanie, dziecko, dzieci, mama, jak wychować dwulatka, jak wychować dziecko, jak wspierać dziecko

Zbuduj jego pewność siebie.

Idziesz do pracy i ciągle słyszysz, że to czy tamto zrobiłaś źle. Odechciewa ci się robić cokolwiek. Tak samo jest z dzieckiem, przekonaj je, że w nie wierzysz, a sam uwierzy w siebie. Proste prawda, tylko jak to zrobić? Czas dla dziecka, to także umiejętne wsłuchanie się w jego potrzeby, a nie ciągłe zerkanie w zegarek.

  • słuchaj! okaż mu cierpliwość i słuchaj tego co mówi z szacunkiem
  • proś! pomocy nigdy za wiele, więc proś swoje dziecko czy pomoże ci wyjąć na przykład zakupy z wózka
  • daj wybór! pozwól wybrać swojemu dziecku coś do mieszkania, kwiaty do ogrodu czy spodnie, które ma założyć. Tylko nie przesadzaj z ilością opcji do wyboru lub wtedy, kiedy masz zamiar i tak odrzucić jego wybór.
  • pozwól zrobić mu samemu! Ty robisz coś w pięć sekund, twojemu maluchowi zajmuje to dziesięć minut, nie popędzaj go. Zamknij się na moment i wspieraj jego starania!
  • graj głupka! Udawaj, że boisz się jego ryku lwa, weź udział w wyścigu z nim i przegraj, bij się na poduszki i dawaj trafiać malcowi za każdym razem.

Ucz cierpliwości.

Weź do ręki coś co twoje dziecko bardzo chce i daj mu prawie to, co chce. Podając mu na przykład ciastko, udaj że coś ci się przypomniało, unieś palec i powiedz głośno „poczekaj, poczekaj chwilkę”, odwróć się i udawaj, że czegoś szukasz. Potem powoli odwróć się do niego (wystarczy kilka sekund), pochwal, że ładnie poczekał i daj ciastko. Zwiększaj co jakiś czas, długość oczekiwania.

Zwyczaje w życiu dziecka.

Warto mieć jakieś swoje rytuały, naszym jest tulenie po drzemce i przed snem. Do tego stopnia, że Prezes nie rozpoczyna swojego zejścia z łóżka, do momentu aż go nie wytulę, a kiedy mnie nie widzi, przychodzi po mnie i prowadzi do łóżka. To jest nasz i tylko nasz moment.

  • małe dzieci (12-24 miesiące) zaczynają rozpoznawać codzienne zwyczaje. To, że jest to stałe, buduje w nich poczucie bezpieczeństwa, dodając mu odwagi by zwiedzać świat
  • dzieci (24-36 miesięcy) nie znoszą zmian, w końcu dopiero się do czegoś przyzwyczaiły, a ty już to zmieniasz. Codzienne zwyczaje wypełniają potrzebą dziecka na przestrzeganie reguł.
  • starsze dzieci (36-48 miesięcy) lubią od czasu do czasu coś zmienić, możesz dodać śmieszny tekst do jego ulubionej bajki, a nawet zrobić piknik w jego pokoju, a nie na trawie.

A na koniec słodkie słówka do poduszki!

Leżąc na łóżku, już tak spokojnie, kiedy maluch jest zrelaksowany, ty miękkim głosem szepcz mu do ucha o dobrych uczynkach, takich jak na przykład bycie miłym. Możesz powiedzieć, że czułaś się szczęśliwa kiedy … (tu powiedz co dobrego robił). Powiedz mu o miłych rzeczach, które mogą się wydarzyć już jutro. o tym, że będziecie bawić się na placu zabaw, że przyjdzie ciocia/babcia/wujek, że babcia bardzo lubi kiedy pomaga jej w układaniu zabawek. Zacznij od prostych słów „dziś był świetny dzień! Pomogłeś/powiedziałeś … „.

A ty jak znajdujesz czas dla dziecka?

 

Podziel się z innymi
  • Świetny post,który powinni przeczytać wszyscy rodzice 🙂

    • dziękuję 🙂
      zgadzam się powinni przeczytać i przynajmniej w 50% się dostosować 🙂

  • Marlena Czerwińska

    Fajnie napisane, wiele dobrych rad! Pozdrawiam

  • Bardzo podoba mi się ten artykuł! Ostatnio dzielę czas między dwójkę dzieci i pracę zawodową więc potrzebuję praktycznych porad. Dzięki!

  • Marzena Kud/Fitspirit

    Mądry wpis:) Nasz syn jest na etapie – nie chcę zmian -a w domu pojawiła się siostra, więc pewnie możesz sobie wyobrazić co czuje, kiedy nie możemy mu akurat w tej dosłownie chwili poświęcić uwagi. I masz rację – dom jest wtedy zdemolowany, chyba dlatego nie mam kwiatów na parapecie. Dobra uwaga z tą pomocą, zdarza mi się uogólniać np ale z Ciebie zuch, wrzuciłeś papier do ubikacji…po czym lądują tam wszystkie rolki;p

    • O tak, u nas pojawiła się jego kuzynka, która jest częstym gościem i potrzebuje więcej uwagi, tak jak u was. Nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć wam spokojnych chwil <3

  • Moja dwulatka uwielbia pomagać w kuchni i zamiast ją przepędzać, dajemy jej coś do zrobienia. Ma małą miotełkę więc „zamiata” podłogę, rozłodowue zmywarkę i pralkę, pomaga nam robić soki i przygląda sie jak gotujemy. To o wiele lepsze niż szukanie jej innego zajęcia i zastanawianie się, co ona tam zmajstruje 🙂
    Tylko jeszcze cierpliwość musimy poćwiczyć 🙂

    • z tą cierpliwością to czasami jest tak, że my-rodzice nie umiemy jej dobrze opanować, a szczególnie w tym pędzącym świecie 🙂

  • Z jednej strony rozumiem co chciałaś przekazać swoim postem, ale z drugiej nie zgadzam się z niektórymi rzeczami. Sama jestem za tym, by dziecko było samodzielne, by nie było uzależnione od pochwał rodziców i tak dalej. Jednak gdy czytam „Skutkuje to tym, że nie będzie tego robił potem, bo i tak nie jesteś zadowolona.” lub „plotkuj przy dziecku. Chwal je mówiąc o nim głośnym szeptem do swojej mamy, siostry, a nawet misia. Zadzwoń do kogoś, by mu powiedzieć o tym jak dziecko świetnie się zachowało w danym momencie.” to mam wrażenie, że dalej chodzi Ci o to, by dziecko zachowywało się tak, jak Ty uważasz za stosowne i by robiło to, co Ty uważasz za dobre, a nie to co jest najlepsze dla niego według niego. Gdy piszesz, żeby mówić dzieciom co dobrze zrobili ja myślę sobie, że według mnie nie ma czegoś takeigo jak „dobrze się zachowałeś, bo…”, ale za to preferuję coś w rodzaju „doceniam, że posprzątałaś ze stołu, bo ja teraz mam mniej pracy i mogę odpocząć”. Nie ma podziału na dobre/złe, tylko mówię jak ja się czuję z tym, co dziecko zrobiło niezależnie od tego czy było to coś co bardzo mi się podobało czy coś, co mnie zraniło w jakiś sposób – zawsze jestem szczera. Ja myślę, że jeśli rozmawia się z kimś i opowiada się, że ooo moja córka zachowała się tak świetnie ,bo zrobiła to i tamto, to owa córka zacznie w końcu myśleć, że mama jest zadowolona tylko wtedy, gdy tak się zachowuje. A co z czasem, gdy na przykład dziecko się zezłości, zacznie krzyczeć i tak dalej? Tak nie można, bo wtedy mama nie zadzwoni do nikogo z pochwałami, więc to oznacza, że nie jest zadowolona… „Tylko nie przesadzaj z ilością opcji do wyboru lub wtedy, kiedy masz zamiar i tak odrzucić jego wybór.” – skoro i tak masz zamiar odrzucić wybor dziecka to po co mu w ogóle ten wybór dawać? Po co kłamać? Kompletnie tego podejścia nie rozumiem szczerze mówiąc. To uczenie cierpliwości skojarzyło mi się z tresowaniem psów i aż mnie odrzuciło…
    Nie chcę, żebyś uznała mój komentarz jako jakiś atak, bo kompletnie nie taki miałam cel. Jestem po prostu szczera z tym co myślę i jak przeczytałam Twój komentarz, że inni rodzice powinni przeczytać i dostosować się przynajmniej w 50% pomyślałam sobie, że mam nadzieję, że tego nie zrobią :(.

    • Widzę, że nie do końca jasno się wyraziłam w tym poście 🙂 otóż:
      1. „Skutkuje to tym, że nie będzie tego robił potem, bo i tak nie jesteś zadowolona.” – chodzi o tzw dawanie i odbieranie – rodzice często chwalą dziecko mówiąc „dobrze, że posprzątałaś swój pokój, ale dlaczego zawsze muszę Cię tyle razy o to prosić, nie umiesz tego zrobić od razu?” – w tym wypadku dajesz dziecku poczucie pewnego rodzaju dumy/szczęścia, po czym odbierasz je narzekając.
      2. „plotkuj przy dziecku” – tu bardziej chodzi o dzieci w wieku około dwóch-czterech lat, które lubią podsłuchiwać 🙂 mówiąc w ten sposób o swoich uczuciach np „wiesz misiu, ale jestem szczęśliwa kiedy…” dziecko słyszy to i także czuje się dowartościowane, działa to też w drugą stronę, kiedy mówisz, że było ci przykro bo …
      3. W 100% się z Tobą zgadzam, szczerość to podstawa w każdej relacji.
      4. „Tylko nie przesadzaj z ilością opcji do wyboru lub wtedy, kiedy masz zamiar i tak odrzucić jego wybór.” – w tym wypadku chodzi dokładnie o to, co napisałaś. Lepiej nie dawać dziecku żadnego wyboru, niż robić je w tzw. balona.
      5. Co do uczenia cierpliwości … nie patrzyłam na to ten sposób, jednak muszę powiedzieć, że u nas ten sposób zadziałał ze smoczkiem. Prezes nie rozstawał się z nim, w tym wypadku ja popełniłam błąd, bo (słuchając „dobrych rad” babć) dawałam mu go zbyt często. Ucząc go cierpliwości, w sposób wyżej opisany, doszliśmy do etapu, kiedy smoczek jest dawany jeszcze przed snem i w naprawdę wyjątkowych okolicznościach

      Nie uznaję Twojego komentarzu jako atak, bardzo dobrze że napisałaś, jednak czy po przeczytaniu tej odpowiedzi, masz takie samo zdanie w tym temacie?

  • Mamapediatra.blog.pl

    Takich wpisów nigdy dla mnie za wiele. Zwłaszcza punkty o poświęceniu czasu- przecież to takie łatwe, a tyle radości daje dziecku 🙂

  • Z naciskiem na szczęście

    Sama jestem wdzięczna, że w dzieciństwie moi rodzice poświęcali mi dużo uwagi, spędzali ze mną wolny czas i wysłuchali kiedy tego potrzebowałam. Wież rodzic dziecko jest bardzo ważna i buduje się nia przez długie lata.
    Pozdrawiam 🙂

  • Czasami właśnie wystarczą niewielkie gesty, żeby dziecko dobrze się czuło – to mrugnięcie okiem, krótka pogawędka, przytulenie. Zwracamy wtedy uwagę na dziecko. Poza tym wspólne robienie porządków, gotowanie też jest super i jest to forma zabawy. Fajny tekst.

  • Bardzo cenny post…zgadzam się – większość współczesnych dzieci cierpi z powodu brak czasu i zainteresowania ich rodziców. Niektórzy rodzice z pośpiechu i stresu na swoje dzieci nawet nie patrzą…a okazuje się, że zazwyczaj wystarczy być, zwolnic, popatrzec, czy puscic oczko, tak jak to napisałaś

  • Dziecko potrzebuje przede wszystkim uwagi i czasu rodziców. Dziś jak większość czasu spędzamy w pracy poza domem, bez dzieci szczególnie powinniśmy im poświęcać swój czas będąc w domu. Zupa i porządek w domu nie są ważniejsze, a przecież można to zrobić zatrudniając dziecko do pomocy 🙂

  • Święte słowa. Niestety coraz częśćiej widać – że czas zastępujemy drogimi gadżetami, których tak naprawdę nasza pociecha nie potrzebuje. W codziennym natłoku zadań czasami trudno jest coś wygospodarować. Ale chociaż weekendy i wakacje pozostają 🙂