Moje dziecko bije

at
moje-dziecko-bije

Spokojne dotychczas dziecko podniosło na Ciebie rękę, w szoku nie wiedziałaś jak zareagować, zbagatelizowałaś ten incydent. Jednak sytuacje te coraz częściej mają miejsce. Jesteś bezsilna. Moje dziecko bije

Kiedy pierwszy raz córka podniosła na mnie rękę, nie wiedziałam co zrobić, po jakimś czasie nawarstwiały się te nieprzyjemne sytuacje, zaczęła bić wszystkich i wszystko. Doszło nawet do tego, że i ja zaczęłam ją „bić” – nie mocno, ale chciałam pokazać jej jak to boli. Niestety po moich czynach, córka jeszcze częściej biła, a nawet kopała, gryzła etc.” Znasz to uczucie?

Jak zahamować złe zachowania?

  • trzeba zdecydowanie i jasno ustalić granice
  • przejmij kontrolę
  • nie uciekaj się do klapsów, zastraszania czy poniżania, uwierz mi to nic nie da

Jakie to złe zachowanie? Kiedy powinniśmy dać czerwoną kartkę?

  • Niebezpieczne: wybieganie na ulicę, chwytanie gorącej kawy, bawienie się nożami etc. Niebezpieczne zachowanie to takie, które zagraża Tobie, twojemu dziecku czy otoczeniu
  • Agresywne: bicie, plucie, kopanie, gryzienie etc. Wszystkie te, które są nieprzyjemne
  • Łamiące główne rodzinne zasady: takie, które są z góry ustalone, często panujące w innych rodzinach, np. zakaz rysowania po ścianach czy zakaz wyzywania rodzeństwa od idiotów

Kiedy dzieci uczą się zasad i to szybko? Kiedy nagradzamy dobre zachowanie i karzemy te złe. Odłóżmy zatem bokserskie rękawice i nie walczmy z własnym dzieckiem, należy przejąć kontrolę i ustalić jasne konsekwencje, w pełen szacunku sposób.

chewing-gum-1359237_1280

Moje dziecko bije

Ostatnio Grzegorz bije, kiedy jest wściekły. Ma 18 miesięcy, nie chcę dawać mu klapsów, a on patrzy mi prosto w oczy i jest nieposłuszny

  • Często dzieci stają się złośliwe, kiedy są zmęczone
  • Czasami powodem złości może być głód
  • Zbyt duża ilość cukru, napoje zawierające kofeinę czy leki budzą w dziecku potwora
  • Dzieci uwielbiają zabawę na dworze, bycie uwięzionym często powoduje, że stają się nieznośne
  • Jeśli zbyt długo ignorujemy nasze pociechy, te mogą się złościć
  • W mieszkaniu masz wiele rzeczy, które nie dość, że są dla malucha atrakcyjne, to jeszcze są na wyciągnięcie jego ręki, uwierz, że prędzej czy później po nie sięgnie, bo dziecko nie ma wystarczającej samokontroli
  • Wrażliwe dzieci, źle reagują na niespodziewane zmiany, dlatego czują się spokojnie kiedy panuje rutyna
  • Wiele dzieci naśladuje to co widzi w telewizji czy podczas kłótni rodziców, lepiej ograniczyć stres i przemoc

Mały odkrywca jest wytrwały i odważny, Ciebie denerwuje jego przekraczanie granic, a Ty jesteś dla niego irytująca, bo go próbujesz powstrzymać. Małe dzieci żyją „tu i teraz”, są impulsywne, a ich niedojrzałe mózgi nie skupiają się na konsekwencjach. Groźby często wzniecają więcej oporu, zmuszanie dziecka do posłuszeństwa często odnosi inny skutek niż ten, który my chcemy, by odniósł.

„Moje dziecko bije. Groźby czy kary nic nie wnoszą. W końcu sama wymierzam klapsy, co kończy się jeszcze większą agresją i wylewaniem łez”

Ustalanie granic

Niejasne granice zachęcają dzieci do naginania ich, „ostatnio mama mi pozwoliła zrobić to czy tamto, czasami mi tego zabrania, zobaczę co mogę zrobić teraz”. Dlaczego zatem nagle zabraniasz dziecku dotykania swojego laptopa, skoro wcześniej mógł to robić. Często nowe zasady są po prostu nierealne. Nie ma mowy żeby półtoraroczne dziecko się dzieliło, dwulatek nie kłamał, a trzylatek siedział grzecznie w kościele.

Małe dzieci naśladują, zarówno te złe, jak i dobre rzeczy, są także zbyt zestresowane, co budzi w nich ogromną złość. Zajęci rodzice często ignorują swoje dzieci gdy są grzeczne, a co za tym idzie nie nagradzają ich, za to reagują od razu, kiedy dziecko jest niegrzeczne. Wtedy w umyśle naszego malca zapala się lampka „oho, muszę robić tak i tak, żeby mama do mnie przyszła”.

Jak zatem pomóc sobie i swojemu dziecku przejść bezpiecznie prze to całe dorastanie i bunty temu towarzyszące? Dać czerwoną kartkę i powiedzieć stop -> Jak umiejętnie karać dziecko

 


Łączy nas wiele. Jesteśmy przede wszystkim matkami, a przy okazji żonami, rozwódkami, nie żonami, kucharkami, sprzątaczkami. Dbamy o nasze pociechy. Jednak nie możemy zapomnieć o najważniejszym

jesteśmy przede wszystkim kobietami!

Jesteś mamą? Dołącz do grupy Matka po godzinach. Życie od kuchni!

Grupa dla mam, rozmawiamy nie tylko na tematy związane z dziećmi, ale przede wszystkim o tym, co ich nie dotyczy. Szczęśliwa mama = szczęśliwe dziecko. Zadajemy pytania, wspieramy się w trudnych chwilach, chwalimy sukcesami, tymi małymi i dużymi.


 

  • To chyba tatusiny autorytet, ale nigdy mnie dziecko nie uderzyło. Fakt, często się przepychamy i kotłujemy razem na łóżku, ale zawsze w żartach. Pani Matki zresztą nasi też chłopcy też nigdy nie bili. Chyba mamy szczęście 🙂

    • To zazdroszczę Panu Tacie i Pani Mamie 🙂
      Moi znajomi mają trójkę dzieciaczków, dwójka z nich bardzo spokojnie przechodziła swoje bunty i takie sytuacje miejsca nie miały, ale najmłodsze „nie daje im żyć” 🙂

      • Zastanawiam się, jakbym zareagował i w sumie nie wiem. Dobrze, że poruszasz takie tematy, bo pozwala się to głębiej zastanowić i nie reagować w nerwach i gwałtownie na agresję dziecka.

  • Sylwia bardzo dobrze zebrałaś te punkty, które świadczą o tym kiedy dziecko staje się złośliwe czy nawet trochę agresywne. U nas to się zgadza zwłaszcza ostatnio miałam próbkę podobnego zachowania Wiktorka jak non stop lało i nie można było wyjść na spacer, a jego rozpierała energia. Bardzo dobry tekst! 🙂

    • Dziękuję Aniu za miłe słowa, sama byłam w szoku kiedy Filip zaczął pokazywać co potrafi. Póki co łączy się to z buntem dwulatka i staramy się to poskromić 🙂

  • Iwona Kmita

    Ciekawa jestem, czy córka przestała cie bic, gdy zastosowałaś sie do tych punktów. Mam nadzieję, ze tak.

    • To dobre pytanie, dla mamy. Po rozmowie z nią stwierdziła, ze jest lepiej i zaczęła zauważać, że pewne sytuacje po prostu „przytłaczają” jej córkę, a mała nie kryje się w kącie, tylko pokazuje swoje niezadowolenie w sposób wyżej opisany. Nawet Pani psycholog stwierdziła, że to normalna czynność >i tu uwaga< większości dzieci.

  • Bardzo dobre napisany post! Myślę, że wielu osobom nie tylko pomoże, ale i otworzy oczy:)

  • A ja zamiast „zdecydowanie i jasno ustalać granic” czy też „przejmować kontoli” oraz „karać złe zachowanie” preferuję zwyczajnie porozmawiać, powiedzieć jak się czuję i DOWIEDZIEĆ SIĘ co jest powodem danego zachowania. Bo tak, dziecko przestanie robić cokolwiek robi co się rodzicowi nie podoba, jeśli zostanie ukarane, ale dlaczego przestanie? Bo się boi! A tam, gdzie jest strach, nie ma miejsca na miłość.