Spotkanie MAMblog na targach w Sosnowcu

at
spotkanie-mamblog-na-targach-w-sosnowcu

Wszystko zaczęło się bardzo niewinnie. Gdy zobaczyłam, że Ania (świat według D.N.A.) postanowiła wziąć na swoje barki kolejne spotkanie MAMblog, wiedziałam, że chcę tam być. Razem z Anetą miały zorganizować nasze spotkanie podczas targów „RODZICE I DZIECIAKI” w ExpoSilesia, w Sosnowcu. Po otrzymaniu wiadomości, że zostanę jedną z uczestniczek, skakałam z radości, a Myster P. dziwnie spoglądał na moje wyczyny. Po pewnym czasie okazało się, że Aneta rezygnuje zarówno z pisania, jak i organizacji, ma w tym momencie wiele na głowie, przykro mi trochę, bo lubiłam czytać to, co zamieszczała na swoim blogu oraz fp. Postanowiłam zaoferować Ani swoją pomoc, nie sądziłam jeszcze wtedy, że czekają mnie nocne wysyłanie maili (i to nie kilku, czasami dochodziło do 100 dziennie), nie wiedziałam wtedy, że jest tylu producentów kaw i herbat. Załamana brakiem odpowiedzi z wielu firm (tak, niestety niektórzy nie potrafią odesłać wiadomości „nie jesteśmy zainteresowani”), gdy tylko dostałam maila od ŚWIAT HERBAT, znów zaczęłam skakać, nie sądziłam, że herbata może tak uszczęśliwić człowieka. Jak się później okazało, herbata i kawa były wspaniałe. Dlatego z całego serducha polecam ten sklep!

Dzień 1 … startujemy

Jak wiadomo ja – niemobilna osoba – zabrałam ze sobą mamę (Myster P nie mógł się wybrać ze mną) i Prezesa w podróż pociągiem. Załadowani po brzegi dotarliśmy na miejsce o 10:00. Bagaże zostawiłam w biurze, pomogłam Ani w ogarnięciu naszego zacnego stanowiska i mając chwilę wolnego czasu, dopadło mnie zdenerwowanie. Jednak szybko minęło, gdy dziewczyny wraz ze swoimi rodzinami, powoli zaczęły zajmować swoje miejsca. Ania przygotowała świetną prezentację wszystkich uczestniczek, później poszło jak z płatka … Kącik zabaw dla dzieci był strzałem w dziesiątkę, za niego dziękujemy firmie Patatoy, dziękujemy także za prezent, który stał się towarzyszem zabaw Prezesa. Na stół powędrował wspaniały tort w wykonaniu Ani Słodka Kraina Czarów (jeśli mieszkacie w okolicy Tarnowa, biegnijcie tam, nie pożałujecie). Po słodkiej wyżerce nadszedł czas na „warsztaty fotografii w warunkach domowych”, którymi uraczyli nas Daria i Adam z Koźliki-Amatorgraphy. Podsunęli nam mnóstwo pomysłów co zrobić, by zdjęcia wykonane nawet telefonem wyglądały wspaniale. Nastąpiła przerwa na lunch, kanapeczkami uraczyli nas catering KIESZA, były pyszne, mogłabym jeść je do woli, ale tak podobno mają blogerki „niszowe”, choć ja powiedziałabym, że ceniące dobry smak 🙂 Po poczęstunku z wielkim impetem wpadli Gowinowie z warsztatami dekorowania słodkich babeczek. Polecam ich, są na prawdę świetni, swą siedzibę mają w Żorach o zacnej nazwie Chechłacz! Moja babeczka niestety nie wygrała konkursu na najlepszą (w sumie jak zobaczycie zdjęcia, to się nie zdziwicie), ale liczyła się przecież świetna zabawa. Na koniec odbyło się ogłoszenie wyników na najpiękniejszą babeczkę i losowanie, w którym trzy mamy miały szanse na metamorfozę już następnego dnia. Po odwiedzeniu stanowisk, wybraliśmy się większością do hotelu, by „spokojnie” doczekać do dnia następnego …

Nocleg … 

Za pomocą Agnieszki i jej ślicznej córki Zosi, dostałyśmy się do hotelu, nie musząc tarabanić się autobusem. Piękny i okazały hotel mieści się obok centrum M1 w Będzinie. HOTEL SZAFRAN dysponuje pokojami standard, business, de luxe oraz apartamentami. Ugościli nas miło i dali bardzo przyjemny rabat na nocleg wraz ze śniadaniem. Po rozpakowaniu walizek, ululaniu Prezesa i ogarnięciu się, nadszedł czas na kolejną integrację. Zasiadłyśmy zatem w recepcji z dziewczynami, gdzie dowiedziałam się, że gdy boli brzuszek to trzeba go nasmarować kakałkiem, a także aby rozbawić (albo jeszcze bardziej wkurzyć) Panią z recepcji, trzeba dla niej zatańczyć. Po jakimś czasie ewakuowałyśmy się na taras, gdzie była męska część załogi, a tam w doborowym towarzystwie uśmiałyśmy się do łez. After party udane. Wiem już, że Atomówki mają większy sens, to nie tylko bajka dla dzieci, to na prawdę coś wielkiego! Sebastian (mąż Marty) został ojcem trójki nie swoich synów, co chyba mu się spodobało, bo słyszałam, że syna zawsze chciał mieć. Po spokojnej nocy, na wygodnym łóżku, Prezes zrobił nam pobudkę o 03:00, 04:30 aż koniec końców wstał o 05:02. Nie dało rady przetrzymać go w pokoju, więc spacerowaliśmy po parkingu (zaczął się etap, kiedy każde brum-brum jest wow). Od siódmej można było wejść na stołówkę, gdzie zajadaliśmy się smacznym i wymyślnym śniadaniem, a że był to bufet, można było wybierać od płatków śniadaniowych, przez owoce i bakalie z jogurtem, szynki sery, po słodkości (croissanty, babeczki czy ciasto). Wypiliśmy kawę, poszliśmy się pakować i nadszedł czas na …

Dzień 2

Zaczęło się spokojnie od porannych ploteczek i kawy. Później zaczęłam czesać wylosowane Panie do wspomnianej wcześniej metamorfozy, a Urszula Jóźwik zajęła się makijażem. Niestety nie było mi dane uczestniczyć w warsztatach Kamili Kozioł „Jak zwiększyć poczucie własnej wartości w rodzinie”, dziewczyny wyszły z niej wyższe o pięć centymetrów.  Jako lunch zaserwowano pizzę od Sale&Pepe Ristorante, chłopaki mimo porannej awarii spisali się znakomicie, pizza zniknęła w oka mgnieniu! Polecam mieszkańcom Sosnowca, a także tym, którzy znajdą się niedaleko, by skorzystali z dobrodziejstw pizzerii. Nadszedł czas na prelekcję dotyczącą filtrów przeciwsłonecznych, które prowadziła SrokaO, czytam jej bloga, stosuję się do tego co poleca, dzięki niej śledzę skrupulatnie składy kosmetyków i polecam ją każdemu. Wreszcie mogłam na własne oczy zobaczyć kto kryje się za tak ważnymi dla mnie postami. W ten dzień także -my blogomamy – wybrałyśmy naszym zdaniem najlepsze stanowisko Targów RODZICE I DZIECIAKI, wygranym okazało się stanowisko nr 10 z Trzebini Artyzan, Kreatywne maluchy ich piasek kinetyczny podbił serca tych mniejszych, jak i większych dzieci. Nadszedł czas na finał metamorfoz oraz losowanie nagród. Nam udało się wygrać świetną matę turystyczną od Ceba Baby. Przyda się w podróży.
I takim oto sposobem dobrnęliśmy do końca.

 

DSC_8211
Koźlikom dziękujemy także za piękne rodzinne zdjęcie, a Zosi za to, że potrafiła rozbawić Filipa

Podziękowania należą się także (a może i przede wszystkim) wspaniałej kobiecie, która towarzyszyła nam cały czas i uwieczniała te niezapomniane chwile w swoim obiektywie. Marcelina jesteś wielka! Marcelina Bit FOTOGRAFIA.

Dziękuję także uczestniczkom za wspaniały weekend w Waszym towarzystwie!

13392123_1142583022468548_3074013559900831015_o

 

Upominki: 

Patatoy:

IMG_0203
IMG_0204

 TOY Planet:

IMG_0210
IMG_0211

Beauty Face:

_48Q5393

 

_48Q5379
IMG_0207
IMG_0208
Agi Bagi:

IMG_0214

Oillan:

IMG_0217

Toly:

IMG_0218

Tron:

IMG_0219

Dermaglin:

IMG_0220

 Kneipp

IMG_0223

 Świat herbat:

13466155_10206019324393158_8226823230537831467_n

No i oczywiście nie może zabraknąć w tym gronie Urszuli z Bombowej Mydlarni, która w ostatniej chwili sama zaproponowała ufundowanie nagrody w konkursie, a każdej z uczestniczek podarowała bony zniżkowe na zakupy w jej cudownym sklepie.

Podziękowania należą się także firmie: dladzieciaka, którzy wsparli nasze spotkanie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Podziel się z innymi
  • Świetna inicjatywa! czy to jest tylko dla blogerek parentingowych czy wystarczy być mamą prowadzącą blog o tematyce jakiejkolwiek?:)