Siła kobiecego ciała

at
macica

Macica… Czy to co działo się z kobietami kiedyś, ma wpływ na to, jak postrzegają nas dzisiaj? Czy macica ma nad nami wpływ i robi z nami co zechce?

To, co my nazywamy macicą, sam Platon nazwał ukrytym zwierzęciem, które chce rodzić dzieci. Jeśli to pragnienie zbyt długo nie jest zaspokajane, owe zwierzę „popada w boleści, miota ciałem na wszystkie strony, zamyka przejście powietrza i powoduje choroby„.

Daj potworowi coś zjeść!

Platon przedstawił macicę, jako krwiożerczą bestię robiącą z nami kobietami, co chce. Z kolei inny uczony z tamtych czasów, poradził co zrobić, by tego uniknąć. Otóż macica potrzebuje do życia męskiego nasienia, bez tego specyfiku, nieposkromione zwierzę, ucieka ze swego miejsca „zamieszkania” powodując choroby fizyczne i psychiczne. Wygrywa nad naszym umysłem i ciałem. W ten oto sposób już w starożytności ukazano dominację mężczyzn nad kobietami.

Największym skarbem ówczesnego Iraku wcale nie były dobra materialne czy złoto. Były to narządy płciowe bogini Inanny, którymi czyniła ziemię dorodniejszą i urodzajną. „Jej srom, podobnie jak usta ma w sobie słodycz ambrozji. Z chwilą, gdy zostaje zapłodniona, będzie potrafiła użyźnić glebę, z której powstaną rośliny. Po wielu porażkach, w okiełznaniu tej „macicznej bestii”, której śmiałkowie okazali się ofiarami, przyszedł czas na boga roślinności – Tammuza. Zaspokaja on rządną bestię – macicę, a w okół rozkwita życie. Jednak i on, niewinny kochanek, dołącza do grupy poprzedników, staje się kolejną ofiarą, kobiecej macicy.

Natomiast grecka bogini Hera uparcie twierdziła, że kobiety czerpią z seksu mniejszą radość i przyjemność niż mężczyźni. Mędrzec Terezjasz, próbował przekonać boginię, że tak nie jest. Rozjuszona Hera skazała go na wieczną ślepotę. Czy warto z nami zadzierać?

macica, kobieta, siła kobiecego ciała, historia kobiecości, kim jest kobieta, platon o kobietach,

Jak to się ma do współczesności?

Czy kobiety, które umiejętnie rozkładają nogi według wskazówek zegara, tworząc godzinę 09:15, potrafią przejąć władzę nad „bezbronnymi” mężczyznami? Czy teraźniejsze wyobrażenie na temat kobiecego ciała jest dalekie od starożytnego? Czy mężczyźni słyszą lecz nie słuchają? Czy dbają tylko o swoją rozkosz?

Rok 1972 film „Głębokie gardło”. Lekarz specjalista zaleca młodej kobiecie, która boryka się z intymnymi problemami, jak najczęstsze stosunki oralne. Diagnoza: jej łechtaczka nie znajduje się tam, gdzie powinna, jest w gardle. Serio? Ktoś to oglądał?! Okazuje się, że tak. Film został nakręcony w niecały tydzień (?!) i przyniósł sześćset milionów dolarów zysku z całego świata. W tym momencie pragnę pogratulować ówczesnym fanom, tak wysublimowanego gustu. Usta Lindy Lovelace przeszły do historii, a ona sama, zapełniła swą osobą pałac Hefnera. Film został zaprezentowany w 1973 roku w Cannes i tym samym kino pornograficzne zaczęło się rozrastać, skutkiem czego dostęp do niego teraz ma każdy.

Czy macica teraz także ma taką moc?

W dzisiejszych czasach kobiece piękno ukazywane jest na każdym kroku. Mniej lub bardziej odziane. Pytanie tylko po co? Czy o to właśnie chodziło wszystkim niedocenionym kobietom, które walczyły o swoje prawa? Czy nasze ciało i narządy płciowe to błogosławieństwo czy też przekleństwo? Jakie skutki przyniosło kobietom to, co mężczyźni myśleli o waginie?

* na podstawie książki „Zakazane ciało. Historia męskiej obsesji” Diane Ducret, wyd. Znak
Podziel się z innymi
  • mnie ukazywanie kobiecego piękna „na kazdym kroku” nie razi, chyba nawet tego nie zauważam (nie mam telewizora, nie czytam babskich pisemek itp).
    Myślę, że na większość postawionych tutaj pytań nie da się jednoznacznie odpowiedzieć i uogólnić, bo każdy przypadek nalezy rozpatrywać indywidualnie. Osobiście uważam swoje ciało za błogosławieństwo, a nie przekleństwo 🙂

  • Magda Lena

    Bardzo ciekawy tekst. Najbardziej zaintrygowało mnie porównanie macicy do potwora. W życiu bym tak nie pomyślała 😀

  • Ciekawy wpis!

  • Sylwia Antkowicz

    O widzsz, mnie ukazywanie kobiecego ciała na co dzień nie razi, ale… dziwne że nikogo nie rażą gołe piersi czy tyłek na bilbordach, mających zachęcić facetów do kupienia czegoś, a jeśli nagie piersi mają nakarmić dziecko to już wielki problem.

    • no i to właśnie jest w tym wszystkim najbardziej zaskakujące. Coś co jest najbardziej naturalną rzeczą/czynnością na świecie, tak wielu ludziom przeszkadza i uraża ich poglądy …

    • Właśnie mnie też to zastanawia, każda myjnia samochodowa czy warsztat nie obejdzie się bez dwuznacznej reklamy, a kobieta karmiąca dziecko w parku jest wytykana palcami, ech…

  • Dużo pytań. Mnie jakoś nie razi kobiece ciało. Często podziwiam. A o Glebokim gardle slyszalam:)

  • Bardzo ciekawy wpis. Trochę zaskakujący 😉

  • wpis głęboki i sporo można by debatować 🙂 ja uważam, że kobiety mają ogromną siłę odziane i waleczne. Cała ta komercja, nagość moim zdaniem wpływa osłabiająco 🙂

  • nie wiedziałam że głębokie gardło to film…

  • Klaudia Wnuk

    Seksualność. Dla mnie najseksowniejszymi są Kobiety inteligentne. Kocham swoją macice za to że dała schronienie moim 3 synom.

  • Aneta

    Jestem zaskoczona tematyką tego wpisu, nie mniej jednak jest on bardzo ciekawy 🙂

  • Mnie denerwuje, że na każdym kroku, na banerze i billboardzie, swoje wdzięki ukazują półnagie modelki… Siła kobiecości to nie cycki i macica, tylko nasze głowy 😉

    • ja bym to nazwała GŁĘBSZĄ siłą kobiecości 😉 Tą podstawową, niestety chyba już zawsze zostanie tyłek, cycki i… cała ta reszta 😉 heh.. cóż 🙂

    • Zgadzam się z Tobą Marta – mnie też to denerwuje, a najlepiej nabijać wyświetlenia pokazując dupe i cycki :/ słabe to jest w dzisiejszych czasach bardzo 🙁

  • Tak…a mnie najbardziej wkurza wdrukowane w większość kobiet poczucie niższości, dziwne przekonanie, że jest się gorszą od męzczyzny…wrrr

  • dla mnie seksowna jest inteligencja. Ciało to nie wszystko, chodź mam wrażenie,że obecnie próbuje się nas zdefiniować tylko przy użyciu ciała…i to w narzuconym rozmiarze.